Zabytkowy banknot, w odróżnieniu od wielu innych prezentów, prócz walorów estetycznych, może być także elementem inwestycji. Z czasem powinien zyskiwać na wartości. Najbardziej interesujące egzemplarze, które można znaleźć na Allegro, tylko w ciągu roku drożeją o kilkanaście, a nawet kilkadziesiąt proc. Potwierdzeniem tego trendu jest drukowany każdego roku cennik do katalogu pieniędzy papierowych Czesława Miłczaka, określający widełki cenowe, między którymi realizowane były transakcje zarówno na Allegro, jak i w domach numizmatycznych podczas tzw. licytacji stacjonarnych.



– Powodów wzrostu cen jest kilka – tłumaczy Paweł Kaczkowski, kolekcjoner i miłośnik numizmatów. – Najważniejszym jest ograniczona podaż. Produkcja banknotów podlega bardzo ścisłej reglamentacji. Przez lata większość nakładów została skierowana do obiegu, co sprawiło, że w dobrych stanach zachowania znajdują się obecnie nieliczne sztuki. Jest bardzo małe prawdopodobieństwo, choć wykluczyć tego nie można, że w najbliższych latach zostanie odkryte obfite źródło, które mogłoby zachwiać rynkiem. W dodatku najbardziej poszukiwane numizmaty kupowane są natychmiast przez kolekcjonerów, których zamiarem nie jest pozbycie się ich w dającej się przewidzieć przyszłości - dodaje.

Stówa Mehoffera

Zacznijmy jednak od walorów estetycznych. Wycofany z obiegu pieniądz przestaje być, co oczywiste, środkiem płatniczym. Ale w dalszym ciągu jest wysokiej klasy, produkowaną w dodatku z wykorzystaniem najnowocześniejszych w swoim czasie zabezpieczeń i technologii, grafiką. Banknoty projektowane są przez artystów, takich jak Andrzej Heindrich, twórca obecnie znajdującej się w obiegu na terenie Polski serii "Władcy Polski". W przeszłości zajmowali się tym tacy twórcy jak Eugene Gaspé, Gustaw Klimt (piękne pieniądze papierowe Cesarstwa Austro-Węgierskiego), Józef Mehoffer czy Alfons Mucha.

Największa część zabytkowych numizmatów pochodzi z okresu secesji. Wcześniej pieniądz papierowy przypominał obecny czek: był kawałkiem papieru z określoną wartością najczęściej zabezpieczoną w złocie. Pod koniec XIX wieku banki centralne uznały, że banknoty nie muszą być nudnym, urzędowym drukiem i mogą mieć walory estetyczne. Zaprosiły więc do współpracy artystów. Zaprojektowany przez Adama Półtawskiego (1881-1952) banknot o nominale 1 marki polskiej wzorowany był na pieniądzach austriackich z okresu pierwszej wojny światowej. Kompozycja oparta na kole wskazuje na związek z kręgiem secesji wiedeńskiej. Medaliony ukazują portrety kobiece w manierze austriackiego artysty Rudolfa Junka.



Wyemitowany w 1934 roku banknot o nominale 100 złotych na stronie odwrotnej (rewers) zawiera natomiast kompozycję zaprojektowaną przez Józefa Mehoffera, który wykorzystał motyw drzewa dębu jako symbolu życia, siły i długiego trwania.  



Ciekawą grafiką wśród polskich pieniędzy jest wydrukowany na szarym papierze w drukarni Banque de France w Paryżu, pochodzący z 1919 roku, zaprojektowany przez Eugene’a Gaspé (Gasperini) banknot o nominale 2 zł.

– W sumie wyprodukowano ponad 20 mln sztuk tego banknotu, więc dość dużo – zauważa Paweł Kaczkowski. – Jednak obecnie, prawdopodobnie z powodu bardzo niskiego nominału, trudno odnaleźć egzemplarz w idealnym stanie na Allegro, choć się pojawia. Dlatego od 2005 roku jego wartość wzrosła prawie trzykrotnie. Dekadę temu jego najdroższa odmiana była wyceniana na 2 tys. złotych, obecnie przeszło 5 tys. zł - podkreśla.



Nie wszystko złoto

Oczywiście nie każdy banknot jest takiej wartości, są mniej i bardziej pospolite oraz kopie. Liczba kolekcjonerów jednak wzrasta, a aukcje na Allegro, w dziale "Kolekcje i Sztuka" prowadzone są non-stop (w gabinetach numizmatycznych tylko kilka razy w roku). W rezultacie trudno znaleźć banknoty, przede wszystkim w najlepszych stanach zachowania, których wartość w ostatnich latach by się zwiększyła. Zyskują nawet tak banalne egzemplarze jak zaprojektowany przez Leonarda Sowińskiego i wyemitowany podczas okupacji niemieckiej banknot 10 zł drukowany w wiedeńskiej drukarni Giesecke & Devrient. Numizmat ten dla kolekcjonerów nie przedstawia dużej wartości, mimo to co roku jest o kilka zł droższy. W 2010 roku wyceniany był na 25 zł. Obecnie kosztuje około 35 zł (zyskał więc 15-20 proc.). Jako że jest to banknot dość pospolity, najczęściej bywa oprawiany w ramkę i przerabiany na prezent.



Rzadkie numizmaty dużo szybciej jednak i bardziej zyskują. Uważany za jeden z najpiękniejszych banknotów 20-lecia międzywojennego, wydrukowany w drukarni Waterlow and Sons Ltd. w Londynie według projektu nieznanego autora, nominał tysiąca złotych, z datą 28 lutego 1919 roku. Pieniądz ten – prawdopodobnie z powodu zbyt wysokiej wartości nominalnej nigdy nie został wprowadzony do obiegu. W dodatku podczas transportu morskiego w niewyjaśnionych do dzisiaj okolicznościach zaginęło 4 tys. sztuk o ogromnej, jak na owe czasy, wartości czterech mln zł.

Pewna ilość banknotów wypłynęła podczas wojny obronnej 1939 roku. Były rozdawane żołnierzom Września jako żołd. W idealnym stanie do dziś ocalało jedynie kilkanaście, kilkadziesiąt sztuk. Idealne egzemplarze dzisiaj stosunkowo trudno spotkać. Cztery lata temu wyceniane były na 2,5 tys. zł. Obecnie ich cena przekracza 3,5 tys. zł., co znaczy, że zyskały ok. 40 proc. wartości. Cena zapewne byłaby dużo wyższa, gdyby w ostatnich latach nie ujawniło się źródło (poza granicami Polski), z którego wypłynęło na rynek kilkanaście sztuk zachowanych w dość dobrym stanie takich banknotów.

Etapy doskonałości

Nie trudno jednak zauważyć, że ceny większości banknotów na Allegro są stosunkowo niskie (kilka zł). Z czego to wynika? – Liczy się przede wszystkim stan zachowania oraz nakład w momencie druku. Nominał nie ma, rzecz jasna, znaczenia – tłumaczy Paweł Kaczkowski.

W rozpoznaniu stanu banknotu najczęściej używane są oznaczenia amerykańskiej organizacji IBNS (International Bank Note Society). Pierwszym i najbardziej poszukiwanym stanem zachowania jest stan UNC (od ang. uncirculated), inaczej zwany bankowym, nieobiegowym. To papier, którym nigdy nie regulowano należności, zaraz po zejściu z maszyny drukarskiej został odłożony w bezpieczne miejsce i był przechowywany latami w doskonałych warunkach. Nie posiada żadnych wad i śladów użytkowania, takich jak zagięcia, załamania, naddarcia, przetarcia itp. Rogi ma naturalnie ostre, nie został dotknięty przez chorobę (na przykład nie rozwinęły się na jego powierzchni zarodniki grzybów w postaci rdzawych plamek).

Kolejne stany zachowania (w sumie jest ich siedem) odzwierciedlają coraz większą ilość dopuszczalnych wad. W stanie drugim (XF/EF, ekstremalnie ładny) zwanym także pięknym, dopuszczalne są już trzy lekkie fale bądź jedno głębokie załamanie (silne zagięcie na pół). Banknot może mieć lekkie zabrudzenia na krawędziach, ale pole główne banknotu musi pozostawać lśniące i czyste. Na rogach mogą znajdować się lekkie ślady użycia.

Trzeci stan (VF, bardzo ładny) odzwierciedla banknot będący już w obiegu, choć znajdował się w nim krótko. Może posiadać załamania, nie więcej jednak niż dwa. W tym stanie dopuszczalne są minimalne zabrudzenia krawędzi. Rogi nie muszą być jednak ostre, ale nie mogą być zupełnie zaokrąglone. Rozerwania na polu głównym są niedopuszczalne. Mogą natomiast występować naddarcia na niezadrukowanym polu otaczającym rysunek.

Kolejne stany zachowania dopuszczają kolejne wady. W najgorszym, siódmym stanie zachowania (P od ang. Poor – słaby), określanym inaczej jako zły, banknot jest bardzo zniszczony, częściowo nieczytelny. Fragmenty, zwłaszcza przy rogach, ma oderwane. Może być posklejany, z dużymi ubytkami papieru i dziurami. Najcenniejsze egzemplarze trafiają czasem do renowacji, która – jeśli robiona jest fachowo – może podnieść nieco stan zachowania. Jako że polski rynek jest jednak dość płytki, w porównaniu na przykład z niemieckim, na aukcjach internetowych w większości sprzedawane są banknoty w najniższym stanie, choć wcale nierzadko zdarzają się niezwykłe perełki.



Cenne fałszywki i błędy

Wysokie ceny nie tylko na aukcjach Allegro osiągają fałszerstwa i tzw. błędnodruki. Stosunkowo drogie są na przykład podrabiane pieniądze okupacyjne przeznaczone do sfinansowania podziemnej walki z okupantem, produkowane w Londynie albo przez krajowy ruch oporu (tzw. komórkę PWB 17, wykorzystującą do produkcji oryginalne, wynoszone ze skarbca banku emisyjnego tzw. numeratory, czyli trudne do podrobienia stemple, za pomocą których wybijane są oznaczenia serii i numery banknotów).

– Przez podziemie produkowane były banknoty raczej o większych nominałach: 100 i 500 zł. Były to fałszerstwa niemal doskonałe, dla postronnych nie do odróżnienia – zauważa Paweł Kaczkowski.

Fałszerstwo zostało odkryte przez okupanta. Duża część nakładu została wycofana z obiegu i zniszczona. Dlatego egzemplarze, które ocalały (szczególnie w idealnym stanie), uzyskują w stosunku do oryginału dużo wyższe ceny. I tak na przykład obiegowe, oryginalne banknoty z nominałem 500 zł wyceniane są na ok. 300 zł. Londyńskie, wychwycone przez okupanta, fałszerstwo (ze stemplem banku) kosztuje powyżej 2,5 tys. zł. Nieostemplowane egzemplarze fałszywek w stanie UNC są tak rzadkie, że praktycznie bezcenne.

Fałszerstwo 100 zł kryje natomiast tajemnicę. W podrobionych banknotach celowo pominięto nierzucające się w oczy elementy oryginału, na przykład malutkie kropeczki na frędzelku szaty postaci z marginesu (wizerunek mincerza Stanisława Drewno). Dzięki temu osoby wtajemniczone mogły zorientować się, czy banknot, który trzymają w ręku, jest prawdziwy czy też pochodzi z podziemnego druku.

Taki prezent pod choinką niesie więc ze sobą szczególną, będącą świadectwem czasu, tajemnicę. Może być znacznie bardziej intrygujący niż rękawiczki czy kolejny zestaw kosmetyków. 

fot. Flickr/Narodowy Bank Polski/CC BY 2.0

Przemysław Puch

magazyn@allegro.pl

Powiązane artykuły

Niebezpieczne kobiety popkultury
Najnowszy film Patryka Vegi „Pitbull. Niebezpieczne kobiety” w ciągu 4 pierwszych dni wyświetlania obejrzało 835 000 widzów! Jednym z powodów tego sukcesu może być fakt, że reżyser tym razem postawił na kobiety. A te, szczególnie jeśli cieszą się złą sławą, przyciągają uwagę widzów jak magnes. Nawet przez kilkaset lat. Przedstawiamy sylwetki 9 kobiet, którym bycie „niebezpiecznymi” zapewniło nieśmiertelność. 
Wirtualni piłkarze – realne emocje
Piłka nożna to najpopularniejszy sport na świecie. Mistrzostwa świata, rozgrywki klubowe, liga mistrzów. Messi, Ronaldo czy Lewandowski. Camp Nou, Maracanã czy nasz Narodowy. Gwiazdy, stadiony, drużyny, wielkie pieniądze i jeszcze większe emocje. Czy da się je odtworzyć w domowym zaciszu?
Dużo światła jesienią! 
Budzisz się – ciemno. Wychodzisz do pracy – ciemno. Wracasz z pracy – znowu ciemno. A krótkie godziny jesiennego dnia spędzasz na ogół w zamkniętym pomieszczeniu. Światło to niezawodny antydepresant. Nie poddawaj się więc jesiennej melancholii i oświetl sobie drogę do dobrego humoru.
Co jeszcze może być wegańskie?
Wegańskie buty, wegańska karma dla zwierząt, a może wegański szampon? Sprawdź, jakie inne ciekawe rzeczy z „wege” w nazwie znajdziesz na Allegro.