Z zadziwiającą regularnością czołówki mediów na całym świecie nagle okupuje informacja, iż kolejna firma zamierza testować wykorzystanie dronów do dostaw przesyłek z zakupami ze sklepów internetowych czy serwisów aukcyjnych. Jednak mało kto mówi, iż taka operacja z gruntu zarezerwowana jest wyłącznie dla obszarów słabo zaludnionych, więc raczej nigdy nie będzie możliwa do przeprowadzenia w dużych aglomeracjach. Mimo to testy prowadzone przez firmę Amazon, Alibaba czy także DHL długo żyją w medialnych doniesieniach.

- Przede wszystkim szybsza dostawa oznacza wyższą cenę. Z pewnością znajdzie się grupa klientów chętnych dopłacić za przesyłkę z czasem dostawy „do końca dnia”, ale wykorzystanie dronów nie jest jedyną metodą wykonania tej usługi – mówi Wawrzyniec Woźny, product manager Goclever. Firma znana z wielu kategorii elektroniki użytkowej w tym roku wprowadza do swojej oferty właśnie drony. Aby urządzenie tego typu spełniało zadania związane z dostawą to nie może pochodzić z najniżej półki cenowej. Flota dronów do e-sklepów to drogi wydatek.

Regulacje prawne

Dodatkowo taka operacja jak przelot drona, zwłaszcza w mieście, wymaga spełnienia masy formalności, choć i tak jest wiele obszarów, w których pojazdy nie mogą korzystać z przestrzeni powietrznej bez rygorystycznych wymogów. Chodzi choćby o dużą część Warszawy, uważaną za teren znajdujący się w pobliżu dużego lotniska międzynarodowego, dlatego nawet niewielkie drony mogą stanowić zagrożenie dla samolotów odlatujących czy też podchodzących do lądowania na Okęciu. Podobny problem dotyczy w zasadzie wszystkich lotnisk ulokowanych zazwyczaj dość blisko miast. 



Każdy operator drona o wadze do 25 kg musi zgłosić swój lot do Państwowej Agencji Żeglugi Powietrznej przynajmniej na pięć dni przed samym lotem. Chodzi o określenie, czy taki lot w danym terminie jest możliwy i na jakich warunkach może zostać wykonany. W dniu operacji trzeba z kolei uzyskać zgodę kontrolera lotu z samego lotniska. Gdyby więc tak miała wyglądać procedura, nie ma to najmniejszego sensu – dostawa dronami miała przyśpieszyć dostawę, a potrzeba zgłaszania lotu na pięć dni wcześniej oznacza, iż jej potencjalna konkurencyjność znika, a jeszcze trzeba się liczyć z brakiem zgody na wykonanie lotu. 

Logistyka i bezpieczeństwo

- Kiedy prowadziłem Foodpandę, w której realizowaliśmy dostawy posiłków m.in. z McDonald's i Bobby Burger - zainspirowani działaniami Amazona - rozważaliśmy wypróbowanie dronów do dostawy jedzenia. Nie zdecydowaliśmy się jednak na takie działanie. Jednym z powodów był brak regulacji prawnych, które mogły zablokować skalowanie tego rozwiązania – mówi Michał Rokosz, partner funduszu Inovo. - Kluczowe były też kwestie techniczne - niska waga paczki, którą może transportować dron, konieczność większego zaangażowania personelu restauracji, konieczność stworzenia odpowiedniej infrastruktury. Na ten moment dla tego rynku wykorzystanie dronów może być jedynie chwytem PR-owym, swego rodzaju eventem, który pobudza pasjonatów technologii i media – dodaje. 

- Warto również podkreślić, że odbiór przesyłki bezpośrednio z drona może być niebezpieczny. Z pewnością nie można dopuścić do interakcji klienta czekającego na odbiór przesyłki z dronem. Dlatego zasadnym będzie znalezienie pośredniego rozwiązania, np. stworzenia miejsc czy też „hubów”, gdzie dron będzie mógł bezpiecznie pozostawić przesyłkę do odbioru przez klienta końcowego – zauważa Wawrzyniec Woźny.

Drony konsumenckie i komercyjne

Tak naprawdę nikt dokładnie nie wie ile w Polsce jest w tej chwili dronów. Urząd Lotnictwa Cywilnego podaje jedynie dane dotyczące liczby osób, które mają zezwolenie na komercyjne wykonywanie lotów tego typu urządzeniami - jest ich w tej chwili kilkaset w Polsce - lecz nie ma formalnego obowiązku rejestracji drona, zatem ich ilość jest trudna do zweryfikowania. Może ich być nawet kilkadziesiąt tysięcy.



Drona ma możliwość kupić każdy. Na Allegro można znaleźć naprawdę wiele rodzajów dronów. Począwszy od tych najmniejszych, które są raczej zabawkami niż poważnym sprzętem a kończąc na profesjonalnych maszynach za kilkanaście tysięcy złotych. I o ile sam zakup drona nie jest regulowany, więc naprawdę każdy może kupić sobie tego typu urządzenie, sprawy mają się inaczej, jeżeli chodzi o wykonywanie nimi lotów.

Część uwarunkowań prawnych już wymieniliśmy, ale na tym nie koniec. Na użytkowanie drona do celów prywatnych nie trzeba żadnych zezwoleń, ale trzeba pamiętać o tym, że nie można nimi latać w okolicach lotnisk. Co ważne, dron musi cały czas znajdować się w zasięgu wzroku operatora. Natomiast kiedy chce się wykorzystywać drona w celach zarobkowych, np. kręcąc imprezy masowe, trzeba uzyskać specjalny certyfikat wydawany przez Urząd Lotnictwa Cywilnego, po zdaniu państwowego egzaminu.

Komercyjnie drony najczęściej są wykorzystywane do kręcenia filmów i robienia zdjęć powietrznych. Ale nie tylko. Z dronów korzysta firma Sodexo, która znana jest z prowadzenia punktów gastronomicznych, ale również zajmuje się kompleksową obsługą nieruchomości. Bezzałogowy samolot może w tym przypadku umożliwić szybkie i dokładne sfotografowanie niedostępnych miejsc, jak wysokie biurowce, ale również maszty telekomunikacyjne, dachy magazynów itp. Pozwala na monitorowanie choćby śniegu zalegającego na dachach w sezonie zimowym. 

Kupując drona lub planując wykorzystywać go w swojej działaności gospodarczej warto pamiętać o wszystkich uwarunkowaniach prawnych oraz logistycznych problemach wynikających z samego charakteru dronów. Ale przede wszystkim, trzeba latać "z głową".




fot. Flickr/arbitragery/Ed Schipul/DFSB DE/CC BY-SA 2.0

Łukasz Piechota

magazyn@allegro.pl

Powiązane artykuły