Przez wiele lat na polskim rynku dominowały wielkie koncerny piwowarskie, które sprzedawały właściwie jeden gatunek piwa – tzw. jasne pełne. Ci, którzy nie chcieli się zgodzić na taki dyktat smakowy, zaczęli warzyć swoje własne piwo, które ma przecież wiele rodzajów (jasne, ciemne, dolnej czy górnej fermentacji) i stylów (m.in. pszeniczne, stout, koźlak, porter, wędzone, brytyjskie i amerykańskie ale, belgijskie dubble i triple).

– Lata 90. to zamykanie starych browarów ze starymi instalacjami, które nie przystawały do nowych czasów i powstanie nowych przemysłowych browarów z czystym, jasnym, klarownym lagerem, który z roku na rok tracił na goryczce, smaku i aromacie. W tym momencie były dwie możliwości – albo sprowadzamy piwo z Zachodu, które kosztowało kosmiczne pieniądze, albo próbujemy coś warzyć w domu. Pasjonaci zaczęli czytać magazyn „Piwowar”, który poza tym, że pisał o ciekawych piwach dostępnych w sklepach, propagował piwowarstwo domowe. Na tej bazie pojawiły się pierwsze sklepy internetowe dla piwowarów i pierwsze konkursy piw domowych. Jest ich coraz więcej. Patrząc na portale związane z piwowarstwem, widać, że jest wiele osób, które warzą piwo w domu, dzielą się nim ze znajomymi, biorą udział w konkursach i którzy w przyszłości będą stanowili podstawę browarów rzemieślniczych – podkreśla sędzia piwny Krzysztof Teliżyn.

Aby zacząć warzyć piwo w domu, trzeba zaopatrzyć się w niezbędny sprzęt.
– Pierwszą rzeczą, którą trzeba mieć, aby zacząć warzyć piwo w warunkach domowych, jest garnek, najlepiej 30-litrowy. Potrzebne są fermentatory (naczynie, w którym następuje fermentacja piwa), termometr, ballingometr (służy do pomiaru cukrów w brzeczce i w piwie), kapslownica oraz chłodnica, aby szybko schłodzić piwo po warzeniu. Do tego dochodzą surowce – słody, chmiele, drożdże – dostosowane do stylu piwa, które ktoś chce uwarzyć. Taki podstawowy zestaw to koszt około 200-300 złotych (bez chłodnicy, którą można wypożyczyć). Ponosząc taki jednorazowy wydatek, można uwarzyć swoją pierwszą warkę (tak nazywa się domowo uwarzone piwo) i sprawdzić, czy komuś takie hobby odpowiada. 

Parafrazując słowa Stuhra: „Warzyć każdy może”, tak jak każdy może przygotować zupę. – Należy trzymać się przepisu i postępować zgodnie z kolejnymi etapami. Można też eksperymentować – dodać mniej lub więcej jakiegoś składnika – to dość swobodna dziedzina, w której każdy może wyrazić swoje indywidualne podejście do danej warki – podkreśla piwowar domowy Filip Demczewski z bydgoskiego sklepu piwowarskiego Homebrew.pl

Podczas festiwalu piwnego Beergoszcz, który odbył się we wrześniu w Bydgoszczy, lokalni piwowarzy zaprezentowali kolejne etapy warzenia piwa. Każdy chętny mógł ześrutować słód za pomocą śrutownika, a także go posmakować. Następnie odbył się proces zacierania, czyli dodanie słodu do wody i przetrzymanie go w określonej temperaturze przez godzinę w celu zmiany skrobi zawartej w słodzie w cukry proste. Kolejna była filtracja polegająca na oddzieleniu pozostałości słodu od klarownego filtratu, a następne warzenie, czyli gotowanie brzeczki z dodatkiem chmielu, który wnosi do piwa goryczkę. Pokaz zakończył się schłodzeniem nastawnej brzeczki do pożądanej temperatury w celu dodania drożdży i rozpoczęcia fermentacji.

A jak samemu zacząć piwną przygodę? Receptura jest w miarę prosta. Wystarczy w odpowiedniej ilości, kolejności i czasie połączyć ze sobą wodę słód, drożdże i chmiel.

Pierwszy etap to zacieranie. Najpierw trzeba podgrzać wodę w garnku, a następnie wsypać ześrutowane słody, cały czas mieszając, aby nie zrobiły się nam grudki i podgrzać do temperatury podanej w przepisie na dany rodzaj piwa, uważając, aby słód się nie przypalił.

Kolejny etap to filtracja. Należy przełożyć cały zacier do fermentora z kranikiem, w którym zamontowany jest filtrator. Po ułożeniu poczekać kilka minut, aby młóto, czyli nasiąknięty wodą słód, ułożyło się na dnie, a następnie odkręcić kranik i przefiltrować mieszankę wody i słodu do pojemnika fermentacyjnego. Efekt końcowy tego procesu to tzw. brzeczka przednia.

Następnie przełożoną do garnka brzeczkę należy podgrzać tak, aby doprowadzić do wrzenia oraz dodać chmiele i inne dodatki zgodnie z przepisem. Po tym wszystkim trzeba schłodzić brzeczkę, do czego przydaje się wspomniana wyżej chłodnica. Płyn można też schłodzić, wystawiając garnek na świeże powietrze, np. na balkon, ale wtedy przedłuża się cały proces warzenia.

– Później następuje fermentacja – po schłodzeniu brzeczki trzeba ją przelać do pojemnika fermentacyjnego i zadać drożdże piwowarskie - którą dzielimy na dwa etapy. Pierwszy trwający tydzień to fermentacja burzliwa. Po tym czasie przelewamy piwo do drugiego fermentora, zostawiając osad na dnie. Po zamknięciu wieka wkładamy rurkę fermentacyjną zalaną wodą, tak jak podczas pierwszego etapu. W tym momencie zaczyna się fermentacja cicha, która zwykle trwa czternaście dni – wyjaśnia Filip Demczewski.

Ostatni etap warzenia to dokładne mycie butelek (aby nie doszło do zakażenia piwa), przygotowanie syropu z glukozy, aby domowe piwo uzyskało nagazowanie, rozlanie piwa do butelek i kapslowanie. Później pozostaje tylko czekać – w zależności od rodzaju piwa od kilku do kilkunastu tygodni.

– Sztuka piwowarska, jak każda sztuka, uczy pokory i cierpliwości. Prawdziwe, smakowite piwo wymaga odpowiedniego nakładu pracy i czasu. Tylko dzięki temu piwowar jest w stanie osiągnąć zamierzony efekt, harmonię smaków i aromatów. Im piwo cięższe, bardziej ekstraktywne, o wyższej zawartości alkoholu tym dłużej będzie musiało dojrzewać, by zaprezentować pełnię swojego charakteru – stwierdza Michał Kopik, bloger (Piwny Garaż) i piwowar z Browaru Kingpin.

Więcej informacji można zdobyć czytając literaturę fachową. W książce „Domowe piwo” zaprezentowane są aspekty techniczne wyrobu domowego piwa, proces warzenia, informacje o rodzajach wykorzystywanych słodów oraz gatunkach chmielu i drożdży piwowarskich. Można się z niej także dowiedzieć, jakich błędów unikać, w jaki sposób serwować piwo i jak uwarzyć kilkanaście najpopularniejszych gatunków tego rarytasu.

– Piwowarstwo domowe jest fantastycznym hobby, pozwalającym lepiej zrozumieć „dlaczego piwo smakuje jak piwo”. Ilość kombinacji, ogrom odmian i stylów, dostępnych surowców, możliwość tworzenia jednego z najstarszych trunków znanych ludzkości pod swoje własne gusta i preferencje – nie da się tego niczym zastąpić. A poza tym kto wie – może hobby przekształci się w przyszłości w pracę? – podsumowuje Michał Kopik. 

Ważne jest to, że zacierając, filtrując czy fermentując, a następnie delektując się tym, co przygotowaliśmy nie musimy obawiać się nalotu policji na nasz dom. Warzenie piwa na własny użytek jest legalne. Co więcej, możemy nim częstować za darmo wszystkich krewnych i znajomych.

Piwowarzy podkreślają też, że dla nich najważniejsze są walory smakowe.

- Wbrew pozorom nie chodzi tutaj o spożywanie jak największej ilości jak najmocniejszego piwa. Chodzi o zupełnie coś innego – o odkrywanie smaków, aromatów, odcieni piwa, odkrywanie różnorodności jego stylów, łączenie piwa z potrawami, dobieranie do niego odpowiedniego szkła, wiedza o tym, jak powstaje piwo, w jaki sposób poszczególne składniki wpływają na końcowy charakter piwa, bowiem zmieniając tylko słód czy drożdże i chmiel można uzyskać krańcowo różne piwa – tłumaczy piwowarka domowa Magda Bergmann.

Na koniec ważne przypomnienie, na Allegro możecie kupić wszelkie potrzebne składniki, aby przygotować swoje własne piwo, lecz nie możecie go później sprzedawać innym Allegrowiczom, aby skosztowali Waszego, zapewne wyśmienitego, wyrobu. Więcej informacji na temat zasad sprzedaży alkoholu na Allegro znajdziecie w regulaminie serwisu.

fot. Flickr/Ken Hawkins/CC BY 2.0

Anna Krzesińska

magazyn@allegro.pl

Powiązane artykuły

NAJCIEKAWSZE TRENDY Z BADANIA POLSKA STROJNA 2016
Tegoroczne badanie „Polska Strojna 2016. Trendy w zachowaniach zakupowych Polaków” pokazuje, że nasze preferencje zakupowe zmieniają się bardzo szybko, a jednocześnie nie należymy do awangardy. Bywamy i nowocześni, i zachowawczy jednocześnie. Warto przyjrzeć się najważniejszym ustaleniom z tego badania. Poniżej przedstawiamy subiektywny wybór autorów raportu, choć oczywiście czytając raport, każdy możne znaleźć inne, ważne z własnej perspektywy zjawiska. 
Naszyj to! Barwny powrót do lat 90.
Kochasz muzykę, kino, seriale? W tym sezonie wyrazisz to również... strojem. Naszywki i przypinki to niepozorne dodatki, które mogą całkowicie odmienić charakter nudnej, jesiennej stylizacji, dodając jej lekkości i młodzieżowego luzu. Niegdyś można je było znaleźć głównie na torbach i kurtkach zbuntowanych licealistów, teraz zagościły na pokazach najważniejszych domów mody.
10 hitów mody, które będziesz nosić też za rok
Projektanci wciąż zaskakują. Lansują nowe trendy albo powracają do tych sprzed lat w zupełnie nowej odsłonie. Co powinno się więc znaleźć w szafie kobiety? Jakie ubrania kupić teraz, by być modną w kolejnym sezonie, polecają modowi specjaliści, blogerki i vlogerki.   
Ostre koło. Lubisz jazdę bez hamulców?
Te rowery fascynują. Kuszą wyglądem, oryginalnością. To nie tyle moda, co miejska subkultura wywodząca się ze środowiska kurierów, ale zataczająca coraz szersze kręgi. Hipsterzy porzucają dla nich swoje klasyczne cruisery. Ostre koła są jednym z obiektów pożądania millennialsów, dla których rower to nie tylko środek transportu, ale też ważny element stylu życia.