W przyszłym roku wartość transakcji mobilnych w Stanach Zjednoczonych przekroczy wartość 142 mld dolarów, czyli aż o 37 mld więcej niż w 2015 roku. Tak wynika z najnowszych prognoz Forrester Research cytowanych przez serwis pymts.com. Serwis ten zwraca uwagą na wyjątkowo ostrożne szacunki dotyczące znaczenia kanału mobilnego w całym rynku e-commece. Analitycy Forrester zakładają bowiem, że do 2020 roku na smartfony będzie przypadało 15 proc. wartości e-commerce, a na tablety 33 proc. Te liczby nie robą wrażenia, zważywszy że obecnie na obydwa te kanały przypada 11 proc. tego rynku, zaś aż jedna trzecia potencjalnych klientów e-sklepów wchodzi na nie za pośrednictwem urządzeń mobilnych. Powodem zachowawczych prognoz Forrestrer jest wciąż słaba konwersja tego ruchu na transakcje. Mają na to wpływ wciąż niska szybkość przesyłu danych, wciąż duża liczba kategorii produktów i usług, w przypadku których zakupy przez mobilne urządzenia się jeszcze nie rozpowszechniły. Dzieje się tak również, dlatego że większość e-sklepów nie dysponuje aplikacjami mobilnym spełniającymi oczekiwania klientów. Nie dotyczy to z całą pewnością Amazon i eBay, które realizują łącznie aż jedną trzecią zakupów przez urządzenia mobilne w USA. 

Amazon uruchomił sklep z rękodziełem. Na witrynie Handmade at Amazon 5000 rzemieślników z całego świata oferuje ok. 80 tys. najrozmaitszych przedmiotów. Wprawdzie wiceprezes Amazona tłumaczył dziennikarzom, że to po wpływem wciąż rosnącej liczby zapytań w wyszukiwarce dotyczących rękodzieła, jednak wśród komentarzy publicystów przeważa opinia, iż była to reakcja na sukces działającego od 10 lat w tym segmencie rynku serwisu etsy.com. Był nim jego tegoroczny wynik giełdowy, który pozwolił go wycenić na 1,8 mld dol. O tym, że Amazon ruszy z podobnym projektem, było wiadomo od maja. Kiedy akcje esty.com znalazły się na Wall Street, do rzemieślników z nim współpracujących zaczęły przychodzić listy z propozycją uczestnictwa w nowym projekcie tego giganta. Przed Amazon trudne zadania, gdyż jego konkurent jest bardzo w silny w niszy rynku, którą zajmuje. Na platformie etsy.com jest zarejestrowanych ponad 1,5 mln aktywnych sprzedawców i niemal 22 mln nabywców. Jego ubiegłoroczne przychody wyniosły 1,93 mld dol. Na niekorzyść Amazona przemawia cennik. Rzemieślnicy muszą płacić mu aż 12 proc. Prowizji, podczas gdy jego konkurent pobiera jedynie 3,5 proc. Plus 0,20 dol. za każdą sprzedaną rzecz.

Do 2025 roku transgraniczne transakcje w Europie będą stanowiły jedną czwartą całego rynku  e-commerce na tym kontynencie - wynika z badania X-Border Payments Optimization Tracker. Jednak osiągnięcie tego wskaźnika nie będzie wcale łatwe. Głównie za sprawą krajów Europy Wschodniej, gdzie warunki do transgranicznego e-commerce są najmniej zachęcające. Spośród 247 mln mieszkających tam ludzi, wprawdzie 134 mln dostęp do Internetu posiada, ale zakupy on-line robi już tylko 39 mln. W naszym regionie transgraniczną wymianę on-line podwoiła z ubiegłym roku w roku Rosja, co jest zasługą handlu z Chinami. Pod tym względem wyróżniła się też Polska, gdzie rośnie liczba osób dokonujących zakupów w AliExpres.

Federalna Administracja Lotnictwa ogłosiła, że podjęła pracę nad informatycznym systemem, który będzie uziemiał drony naruszające zakazaną dla nich przestrzeń w USA. Jak poinformowała agencja Reuters, FAA nawiązała współpracę z firmą CACI International, której zadaniem jest budowa sytemu monitorowania ruchu bezzałogowców wokół lotnisk oraz miejsc publicznych, gdzie ze względu na liczbę przebywających tam osób latający nad ich głowami dron stanowi zagrożenie. Szczegóły projektu nie są jeszcze znane, ale cytowany przez agencję przedstawiciel FAA przyznał, że w grę wchodzi użycie technologii uniemożliwiających naruszanie zakazanej dla ich lotów przestrzeni powietrznej. Producenci bezzałogowców mieliby instalować w nich specjalne oprogramowanie, które wyłączałoby je po przekroczeniu wytyczonej przez FAA granicy. Niewykluczone, że we współpracy z producentami powstanie też specjalny rejestr, który umożliwi szybką identyfikację właścicieli dronów lekceważących reguły bezpieczeństwa.

Czy podwodne drony powtórzą sukces bezzłagowych latadeł? Taką nadzieję daje wynalazek dwójki inżynierów, którzy na Kickstarterze zbierają fundusze na seryjną produkcję zdalnie sterowanych urządzeń służących do amatorskiej eksploracji dna morskiego. Ich podwodny dron o nazwie Trident będzie wprawdzie pływał na uwięzi, ale za to można nim będzie starować, posługując się laptopem lub smartfonem. Najważniejsze jednak, że będzie mógł nurkować na głębokość 100 metrów, co oznacza, że może stać się bardzo użytecznym narzędziem w rękach poszukiwaczy podwodnych skarbów. Do tej pory istniały podobne urządzenia, ale ze względu na bardzo wysokie ceny, są używane przez wąskie grono profesjonalistów. Dzięki bardzo przystępnej cenie (1000 dol.) Trident trafi w ręce poszukiwaczy amatorów.

MasterCard i P97 Networks chcą ułatwić kierowcom tankowanie dzięki płatnościom mobilnym. Z sondaży wynika, że aż 70 proc. kierowców stacji niczego nie kupuje poza paliwem. By to zmienić, operator staremu Mastercard zawarł porozumienie z platformą e-commerce P97 Netoworks, dysponującą zaawansowaną technologią stworzoną specjalnie z myślą do przeprowadzania płatności mobilnych na stacjach paliwowych. System PetroZone z jednej strony pozwala kierowcom płacić za pomocą smartfona i przy okazji dozować ilość zakupionego paliwa, z drugiej jest cennym narzędziem marketingowym dla właściciele stacji, aplikacja wysyła bowiem na telefon klienta kupony rabatowe upoważniające do zniżek w sąsiadującym ze stacji sklepie. Po wdrożeniu sytemu dojdzie kolejna korzyść – system PetroZone sprawia, że wypychająca portfel karta lojalnościowa do zbierania punktów stanie się zbędna.

Paweł Wrabec

magazyn@allegro.pl

Powiązane artykuły