Akcja książki wydanej nakładem Wydawnictwa Literackiego toczy się w 1752 roku i prezentuje historię młodego, przystojnego i niezwykle charyzmatycznego Jakuba Lejbowicza Franka, który przybywa na Podole, szybko zdobywa grono uczniów i skłóca ze sobą miejscową ludność. Jedni uważają go za heretyka, drudzy za zbawcę... Postać wzorowana na autentycznym twórcy żydowskiej sekty frankistów, rabinie, cadyku, filozofie i reformatorze religijnym baronie Jakubie Józefie von Frank-Dobruckim.

Na ponad dziewięciuset stronach autorce udało się zawrzeć kilkadziesiąt wątków i postaci. I jak to zwykle u niej bywa – nic nie jest zwyczajne, a pisarka zabiera nas w piękną literacką podróż. Przedstawia realia epoki, architekturę, stroje, a nawet zapachy. Dzięki niej mamy możliwość „odwiedzić” szlacheckie dwory, katolickie plebanie i żydowskie domostwa. Olga Tokarczuk prezentuje obraz XVIII-wiecznej Polski, w której egzystowały obok siebie różne religie – chrześcijaństwo, judaizm i islam.

Podczas jednego ze spotkań autorskich padło pytanie, czy autorka umiałaby opowiedzieć „Księgi Jakubowe”.

– Chyba nie, to dosyć skomplikowana i wielowątkowa opowieść. To się chyba dało tylko napisać i zapanować nad tym materiałem na tyle, na ile funkcjonuje na papierze. Poza tym ja nie umiem opowiadać, dobrze, że mam dostęp do słowa pisanego, tam sobie lepiej radzę – stwierdziła.

Nike to nagroda niezwykła, przyznawana dla najlepszej książki minionego roku.

Lista dwudziestu nominowanych ogłaszana jest w maju, siedmiu finalistów – na początku września. Nagroda wręczana jest podczas uroczystej gali zawsze w pierwszą niedzielę października, a decyzję o laureacie jurorzy podejmują właśnie w tym dniu. Zwycięzca otrzymuje sto tysięcy złotych i statuetkę Nike autorstwa Gustawa Zemły.

– Nagrodzona książka wciąga czytelnika w obcy świat naszej własnej przeszłości, czyni go pojmowalnym, oswaja lub pomniejsza nasze lęki i uprzedzenia. A wszystko dzięki mowie literatury, w której czytelnik i bohater znaleźli na chwilę wspólny dom. Wielu chce mówić w imieniu tych, którzy mają jedynie głos. Tylko literatura potrafi dostarczyć mowy, którą dobrowolnie uznaje za własną, choć przecież wiem, że powstała dla każdego. Czytając nagrodzoną książkę, miałem poczucie, że te słowa napisano wyłącznie dla mnie i w cichej lekturze docierają do moich uszu dyskretnie i osobiście. Książka, którą wybraliśmy, potwierdza niezbędność literatury dla nas, żyjących dziś, którzy mamy przecież głos naturalny i polityczny, i wolną mowę z darmowym dostępem. – stwierdził w laudacji przewodniczący jury Ryszard Koziołek

Pisarka podkreśliła, że nie spodziewała się, że po raz drugi otrzyma tę wyjątkową nagrodę.

– Dostałam już raz Nike – siedem lat temu za powieść „Bieguni”. Wracam tutaj do państwa z książką, która jest w jakimś sensie podobna do tamtej. Opowiada o innych biegunach, ludziach, którzy szukają swojego miejsca w świecie skomplikowanym, obcym, wrogim i pełnym przemocy. Pomimo iż tę książkę pisałam od siedmiu lat, to teraz stała się wyjątkowo aktualna. Nagle okazuje się, że można ją czytać jako metaforę, znak tego, co dzieje się obecnie u bram Europy. Przypomina nam odwieczną opowieść o ludziach, którzy są w ruchu, którzy poszukują bezpiecznego miejsca. Opowiada też o tym, jak trudny jest proces przyjmowania tych ludzi, asymilacji i „przegryzania się”. Mówi też jedną prawdę – że nie ma społeczeństw, które są czyste etnicznie, nie ma żadnych genów, które by predysponowały do czegoś. Jest kultura, język oraz wspólnota i solidarność, które tworzymy. Myślę, że mimo iż akcja książki toczy się dwieście pięćdziesiąt lat temu, cały czas opowiada – swoim językiem – o współczesnym nam świecie – powiedziała, odbierając nagrodę Olga Tokarczuk.

Olga Tokarczuk należy do prawdziwej elity znanych i lubianych polskich pisarek. W swoich książkach często przedstawia świat na granicy jawy i snu oraz prawdy i fikcji. Zadebiutowała powieścią "Podróż ludzi Księgi", czyli historią tajemniczej wyprawy w celu odnalezienia Księgi napisanej przez Boga.  

Jeszcze trzykrotnie znalazła się w finałowej siódemce Literackiej Nagrody Nike. Doceniono jej powieści takie, jak: „Prawiek i inne czasy” (1997 r.) – opowieść o kilku pokoleniach rodzin z podkieleckiej wsi, tocząca się od pierwszej wojny światowej do lat 80. XX wieku; „Dom dzienny, dom nocny” (1999 r.) – rzecz o małej miejscowości, w której od października do marca nie widać słońca, a życie jej mieszkańców jest pełne dziwnych sekretów; „Gra na wielu bębenkach” (2002 r.), czyli dziewiętnaście opowiadań, z których dowiadujemy się m.in., że „trzeba być kimś”.

W tym roku Olga Tokarczuk nie tylko znalazła uznanie w oczach jury Nagrody Literackiej Nike, ale co najważniejsze w oczach czytelników, którzy przyznali jej nagrodę publiczności. Wcześniej otrzymała ją już za wspomniane wyżej powieści: „Prawiek i inne czasy”, „Dom dzienny, dom nocny”, „Gra na wielu bębenkach” i „Bieguni”. Ponadto w 2010 roku została nominowana do Nike za powieść „Prowadź swój pług przez kości umarłych”.

- Najlepiej sprzedającym się tytułem Olgi Tokarczuk były w tym roku „Księgi Jakubowe”. Nagroda Nike zrobiła swoje i sprzedaż książki wróciła do poziomu sprzedaży z października 2014 roku, kiedy tytuł ukazał się na rynku - podsumowuje Jacek Weichert, product manager działu kultura i rozrywka w Allegro.

Finalistami tegorocznym edycji są także: Jacek Dehnel za powieść „Matka Makryna” (historia słynnej oszustki religijnej, która podziwiali nawet papieże i... Juliusz Słowacki); Wioletta Grzegorzewska – „Guguły” (opowieść PRL-owskiej wsi i dojrzewaniu pewnej dziewczyny); Ignacy Karpowicz – „Sońka” (czyli co może wyniknąć ze spotkania staruszki z podlaskiej wsi z warszawskim reżyserem) Magdalena Tulli – „Szum” (o trudnych relacjach matki z córką i wyobcowaniu we współczesnym świecie); Szczepan Twardoch – „Drach” (opowieść o śląskiej rodzinie, którą trudno skategoryzować w jakikolwiek sposób) oraz Jacek Podsiadło za tomik wierszy „Przez sen”.

To był znakomity rok dla polskiej literatury, napisaliście państwo olśniewające książki. To jest radość dla czytelnika, ale udręka dla jurora – podkreślił przewodniczący jury. 

fot. Wikimedia Commons/Borys8/CC BY-SA 2.0, BE&W.

Anna Krzesińska

magazyn@allegro.pl

Powiązane artykuły