trendy
20 października 2015, 08:55

Z Bolesławca na salony Tokio

Kiedyś stanowiły przedmioty marzeń wielu gospodyń domowych czasu PRL-u. Po okresie zapomnienia, obecnie wracają do łask. Nazwy takie, jak: „Bolesławiec”, „Włocławek” czy porcelana z Ćmielowa i Chodzieży kiedyś potrafiły przyprawić o bicie serca niejedną panią. Teraz również coraz częściej stanowią obiekt pożądania i regularnie goszczą na polskich i zagranicznych stołach. 

Najsłynniejsza w PRL-u była ręcznie formowana i zdobiona koniecznie w kolorze kobaltowym ceramika z Bolesławca, wykonywana w unikalnej w skali światowej technice stempelkowej. Dekoracje stempelkowe, składające się z pawich oczek, kropek i kresek, łączono z niezwykłą starannością z wzorami dorysowanymi ręcznie pędzelkiem. Całość zaś tworzyła fantazyjne motywy. Naczynia te znamy z kuchennych półek naszych mam czy babć. Kto chce mieć podobne w domu, wystarczy, że zajrzy na Allegro. Wśród nich znajdują się m.in. filiżanki, kubki, czajniki i imbryki, cukiernice, mleczniki, dzbanki, talerze, wazy i bulionówki, maselnice, sosjerki, solniczki czy maselniczki. Szeroki wybór ofert pozwoli nam również na skompletowanie serwisów śniadaniowych, obiadowych, kawowych czy herbacianych.

- W kategorii Wyposażenie wśród zastaw stołowych największy udział w sprzedaży - 36% - mają serwisy obiadowo-kawowe. Od początku roku sprzedaliśmy ponad 56 tys. zestawów. Kupujący obok kompletnych zestawów serwisów wybierają też pojedyncze elementy: głównie talerze, dzbanki, szklanki, kufle, kieliszki filiżanki - informuje Agnieszka Lewartowska, menedżer kategorii Dom i Zdrowie w Allegro.


Na zdjęciu fajans z Bolesławca.

Również tradycyjne kamionkowe naczynia wytwarzane w bolesławieckich zakładach budzą duży sentyment – były niemal w każdym w domu i to najczęściej właśnie w nich kiszono ogórki czy kapustę. -Klienci doceniają produkty markowe i te o tradycyjnej stylistyce. Marki Chodzież, Ćmielów, Bolesławiec cieszą się nieustającym uznaniem pod względem jakości i trwałości - mówi Lewartowska.

Bolesławiec wczoraj i dziś

Od dobrych kilku lat Zakłady Ceramiczne „Bolesławiec” stawiają też na nowoczesne wzornictwo i w swojej ofercie mają nowe kolekcje naczyń, oczywiście ręcznie malowanych, w ornamentalnych czy roślinnych wzorach, zarówno jednokolorowe, jak i wielobarwne, w tym kobaltowe, zielone, brązowe, żółte czy czerwone. Jedno pozostaje niezmienne – ich naczynia są ozdobione tak charakterystycznie, że już na pierwszy rzut oka widać, skąd pochodzą.


Na zdjęciu wazonik z Bolesławca.

Ciekawostką jest, że obecnie w ofercie pojawiają się niespotykane w PRL-u nowe naczynia, np. czajniczki z podgrzewaczami na tealighty czy talerze i miseczki do sushi. Te ostatnie stanowią ukłon dla japońskich klientów, gdyż w Kraju Kwitnących Wiśni ceramika z Bolesławca jest niezwykle popularna. Klientami są też Niemcy i Amerykanie. Co ciekawe dla mieszkańców USA posiadanie ręcznie formowanych i ozdabianych naczyń stanowi symbol dużego prestiżu i bogactwa. Co więcej, ceramiką bolesławieckich zakładów zachwycał się popularny amerykański aktor Robert Redford, który sprzedawał ją w swoim sklepie internetowym. Cieszy to, że i Polacy ponownie zaczęli doceniać tamtejszą ceramikę, która coraz częściej pojawia się na naszych stołach.

Popularną w PRL-u porcelaną była ta produkowana w Ćmielowie i Chodzieży. Oba zakłady w 2013 roku połączyły swoje siły jako Polskie Fabryki Porcelany „Ćmielów” i „Chodzież”. Przypomnijmy, że Ćmielów – klasyczny i tradycyjny – słynie z historycznych kolekcji, które od lat trafiają do władców i głów państw na całym świecie. A nawet dziś niektóre starsze gospodynie nazwy Ćmielów i Chodzież potrafią przyprawić o szybsze bicie serca. Coraz więcej młodych osób jest również pod urokiem tych pięknych wyrobów, a firma sukcesywnie zdobywa nowych miłośników porcelany.

Na zdjęciu komplet Iwona z Chodzieży.

Klasyczny Ćmielów

Już od lat znana i lubiana jest kolekcja Ćmielów Classic. Finezyjne filiżanki, talerze z reliefami i ręczne malowanie to ponadczasowe atuty fasonów takich, jak: odtworzonego po wieloletniej przerwie klasycznego Bolero; Feston, czyli projektu z lat 70. XX wieku inspirowanego przedwojennym fasonem; wygodnego i funkcjonalnego zestawu użytkowego o kubizującym kształcie Pułaski czy XIX-wiecznego Rococo, czyli wiecznej młodości zaklętej w pięknym kształcie. Do tych wzorów od wielu lat cieszących się niezmiennym zainteresowaniem dołączyły dwa nowe: z formą opartą na kwadracie zwieńczonym uchwytem w kształcie pąka róży Lwów i Vega z linią dzbanków i filiżanek przywodzących na myśl łodygi kwiatów.

- Od początku roku kupiono 3,4 tys. serwisów Ćmielów, głównie składających się z 90 do 119 elementów. Są to zwykle kompletne zestawy obiadowe dla 9 do 12 osób o klasycznej stylistce, najczęściej w białym kolorze - mówi Agnieszka Lewartowska z Allegro.


Na zdjęciu komplet Lwów z Ćmielowa.

Popularnością cieszy się też pełna wdzięku, a jednocześnie praktyczna kolekcja Ćmielów Modern. W jej skład wchodzą takie fasony, jak: delikatnie dekorowany Akcent; pełna finezji i elegancji Happa; wynik poszukiwań niebanalnego zestawu o nowoczesnym kształcie, czyli Quebec oraz Yvonne, której elementem rozpoznawczym są pękate imbryki, sosjerki i wazy.

Z kolei kolekcja Chodzież Classic to zarówno wzory cieszące się ciągłym uznaniem już od kilkudziesięciu lat, jak i zupełnie nowe propozycje. W jej skład wchodzą zarówno porcelanowe filiżanki, talerze czy półmiski, bogato dekorowane i z fantazyjnymi reliefami, które z pewnością uświetnią uroczyste spotkania przy stole, jak i prostsze naczynia, z dekoracjami odpornymi na mycie w zmywarkach, które nadają się do codziennego użytku.

A wśród nich są m.in. takie fasony jak: stylowa, klasyczna i elegancka Gloria; legendarna Iwona, cieszący się niezmiennym powodzeniem od kilkudziesięciu lat; dystyngowana Kamelia z delikatnym reliefem; klasyczna Laura, która przeniesie nas w sentymentalny świat wspomnień i uroku dawnej porcelan; delikatna Romantica, nie tylko dla romantyków czy ponadczasowa Venus.

Na zdjęciu komplet Venus z Chodzieży.

Nowoczesna Chodzież

Jest też kolekcja Chodzież Modern, czyli świeże spojrzenie na piękno porcelany. W jej skład wchodzą m.in. smukły, niesymetryczny Koliber z trójkątnymi talerzami i łagodna Kropla, zainspirowana kształtem kropli wody.
Polskie Fabryki Porcelany wchodzą w skład grupy kapitałowej Wistil, do której należą również Zakłady Porcelany Stołowej "Lubiana" S.A. Na Allegro znajdziemy fasony również z tamtejszej fabryki takie, jak: klasyczny, a zarazem nowatorski Ambasador; Arianna z eleganckim reliefem; Beata z charakterystycznym uchem; delikatna Sonia czy tradycyjna Nadia.

- Wśród zastawy stołowej marki Chodzież największą popularnością cieszy się linia Iwona o białej kolorystyce oraz linia Róża z kwiatowymi elementami dekoracyjnymi. Kupujący wybierają głównie duże zestawy dla całych rodzin składające się z 90 do 137 elementów. Od początku roku zostało sprzedanych 13 tys. sztuk tej marki - informuje Lewartowska.


Na zdjęciu komplet Rococo z Chodzieży.

Warto wspomnieć też o Wałbrzyskiej Porcelanie Kristoff, która działa na rynku od 1831 roku. Niedawno serwis Fryderyka, jeden z najpiękniejszych fasonów produkowanych przez wałbrzyską fabrykę i często wykorzystywany przez scenografów filmowych, obchodził swoje osiemdziesiąte urodziny. Znane i lubiane są również takie fasony, jak: Alaska, Eureka czy Timon.

Fajans - to brzmi dumnie

Swój renesans przeżywa Fabryka Fajansu Włocławek, której tradycja produkcji sięga 1873 roku. W PRL-u tamtejszy fajans był obiektem pożądania wśród ówczesnych gospodyń. Z uwagi na różne gospodarcze i historyczne zawirowania w 1990 roku fabryka zaprzestała go wytwarzać. Dopiero w 2002 r. wznowiona została produkcja niezapomnianych „włocławków”.


Na zdjęciu talerz z Włocławka.

- Naszym nadrzędnym celem jest powrót do tradycyjnego wyrabiania oraz ręcznego malowania wyrobów fajansowych, a zatrudnieni w nowej fabryce doświadczeni pracownicy byłych włocławskich zakładów, będą odwoływać się do znanych i cenionych przez naszych klientów form i stylu malowania – podkreśla właścicielka fabryki Ewa Szanowska.

Wśród wielu różnych fajansowych produktów możemy znaleźć m.in. to co przyda się w każdej kuchni, a więc kubki, serwis kawowy, talerze, dzbanki, cukiernice, solniczki, półmiski, mleczniki. To nie jedyny włocławski asortyment – na Allegro można też nabyć świeczniki, wazony czy zegary. Nie zapomnijmy o tym, co było hitem większości PRL-owskich kuchni – talerze na ścianę. Kiedyś stanowiły dumę gospodyń, później zamieniły się w symbol obciachu, teraz wracają do łask – a projektanci podkreślają, że talerze są trendy, wszystko zależy od odpowiedniego doboru i ułożenia.


Na zdjęciu talerz na ścianę z Bolesławca.

Tego już nie ma...

Wyjątkowo sentymentalnym przypominamy nieistniejącą już, prywatną wytwórnię ceramiki "Steatyt", która powstała pod koniec lat 40. XX wieku. Jej właścicielem Zygmunt Buksowicz. Wytwarzano w niej m.in. serwisy do kawy i herbaty czy figurki. Znana była z dość krzykliwych kolorów i udziwnionych jak na tamte czasy form. W ofercie firmy można było znaleźć zupełne novum jak na ówczesny rodzimy rynek - tzw. lampki zapachowe. W środku porcelanowych zwierzątek znajdował się zbiorniczek na wodę kolońską, która podgrzewana ciepłem żarówki wydzielała zapach. Firma przetrwała do początku lat 90.

Istnieją dwa sposoby na kolekcjonowanie ceramiki, porcelany lub fajansu czy w formie serwisu kawowego, herbacianego czy zastawy śniadaniowej, obiadowej. Można od razu kupić cały komplet (to wydatek co najmniej kilkuset złotych) albo zacząć od dwóch filiżanek (koszt do około stu złotych) i sukcesywnie kompletować całość. Można też tworzyć własne serwisy, z różnymi wzorami na poszczególnych naczyniach. A jaki jest Twój sposób?

Fot. Małgorzata Banaś/DB Factory, materiały prasowe

Załączniki

Pobierz załączniki
Newsletter
Trwa generowanie pliku zip
0%