co nowego
31 sierpnia 2015, 11:47

Wykrywacz natychmiast potrzebny?

„Złoty pociąg”, rzekomo odnaleziony na Dolnym Śląsku, elektryzuje media. Od 18 sierpnia pojawiło się mnóstwo tekstów i materiałów wideo z domysłami, co może w tym pociągu być – o ile zostanie odnaleziony – i co z tego wynika dla znalazcy i stosunków międzynarodowych, bo zapowiedzi ewentualnych roszczeń padały z zagranicy.

Wraz z informacjami o pociągu w okolicy pojawiło się wielu amatorskich poszukiwaczy skarbu. Tymczasem samodzielne poszukiwanie może być niebezpieczne, o czym przestrzegali zarówno historycy, jak i GOPR-owcy czy archeolodzy. Ale nie trzeba penetrować opuszczonych sztolni, żeby poczuć dreszczyk adrenaliny. Wystarczy przecież prosty wykrywacz metali i można godzinami spacerować w lesie w poszukiwaniu metalowych skarbów z przeszłości. Śledząc na bieżąco trendy w serwisie Allegro, nie zauważyliśmy zwiększonej sprzedaży wykrywaczy metali. Już mieliśmy przestać zajmować się tym tematem, gdy przyjrzeliśmy się statystykom wyszukiwania haseł na stronie głównej Allegro. Okazało się, że 16 sierpnia, czyli dwa dni przed falą publikacji w mediach, liczba wyszukiwań haseł takich jak „wykrywacz” czy „detektor metalu” przekroczyła 10 000 w ciągu jednego tylko dnia.



Jak dotąd zwykle nie było więcej niż 3 do 5 tysięcy wyszukiwań tych haseł dziennie. Zjawisko to miało miejsce tylko jednego dnia, a potem sytuacja wróciła do normy. Jednocześnie sprawdziliśmy, że sprzedaż wzrosła nieznacznie i osiąga obecnie blisko 90 szt. tych urządzeń dziennie, ale sprzedają się modele bardzo zaawansowane, wyposażone w mnóstwo dodatkowych funkcji. Najpopularniejsze marki to Garrett, Minelab i Fisher. 

Jeśli macie pomysł, co stało się 16 sierpnia w sprawie pociągu – napiszcie do nas w komentarzach lub na Facebooku. Sami jesteśmy tego bardzo ciekawi.
Newsletter
Trwa generowanie pliku zip
0%