co nowego
Akcja "Back To School"
24 sierpnia 2015, 09:01

Ostatnie takie lato

Przełom sierpnia i września to dla internetowych księgarń i antykwariatów bardzo gorący okres ze względu na zbliżający się rok szkolny. Kolejne darmowe, sponsorowane przez MEN podręczniki wchodzące do szkół powodują, że to „eldorado księgarzy” nieubłaganie się kończy.

Warsaw Enterprise Institute rok temu szacował, że rynek podręczników szkolnych wart jest – w zależności od metodologii liczenia – od 840 mln zł do ok 1,3 mld zł. Lwia część tej sumy przypada na tradycyjne księgarnie, które tracą rynek na rzecz e-commerce. – Szacujemy, że w naszym przypadku poprzez sieć sprzedaje się już ok. 10 proc. naszej oferty – mówi Marcin Wojtyński z zarządu Nowej Ery, jednego z największych wydawców edukacyjnych w kraju.  

Dla rodziców ulga, dla księgarń kłopot

Ku radości rodziców, a ku utrapieniu wydawców i księgarzy, od ponad roku rząd wprowadza do szkół darmowe podręczniki. Bo dla wielu rodziców to istotna ulga w domowym budżecie (jak zbadał CBOS w roku szkolnym 2013/2014 koszt zakupu zestawu podręczników wyniósł przeciętnie 382 zł), która w znaczącym stopniu uszczupla dochody przedsiębiorców.

W roku szkolnym 2014/2015 bezpłatne podręczniki i materiały ćwiczeniowe otrzymali uczniowie pierwszej klasy szkoły podstawowej. W nadchodzącym roku szkolnym dostaną je nie tylko pierwszoklasiści, ale i uczniowie drugiej i czwartej klasy szkoły podstawowej, a także uczniowie pierwszej klasy gimnazjum. Ministerstwo Edukacji Narodowej zleca przygotowanie, druk i kolportaż darmowych podręczników tylko dla klas I-III. Podręczniki do pozostałych klas szkół podstawowych i wszystkich klas gimnazjów kupi szkoła za pieniądze z dotacji celowej, którą przekaże jej MEN. Do 1 września 2017 r. darmowe podręczniki i ćwiczenia dostaną uczniowie wszystkich klas szkół podstawowych i gimnazjów. To najbardziej uderzy w księgarnie, gdyż w podręczniki będę uczniów zapatrywać bezpośrednio szkoły. – Szacujemy, że w ciągu trzech lat sprzedaż podręczników w księgarniach spadnie aż 55 proc. – ostrzega Marcin Wojtyński.

Nowe i używane

W sytuacji, gdy rocznie rynek kurczy się rocznie o niemal 200 mln, trudno oczekiwać, by kryzysu uniknęły księgarnie internetowe. Większość z nich to firmy małe, często traktowane jako dodatkowy kanał dystrybucji regularnej księgarni lub antykwariatu, które korzystają też z Allegro. Dzięki nim platforma ta jest bodajże największym dystrybutorem książek w sieci. Swoje sklepy prowadzą tu najważniejsi wydawcy jak wspomniana wyżej Nowa Era lub WSiP. Allegro w odróżnieniu innych liczących się firm na tym rynku (np. Empik. Gandalf, Merlin) ma bogatą ofertę książek używanych. Jeśli wierzyć w zapewniania przedstawiciela Polskiej Izby Książki – rynek wtórny stanowi wolumenowo aż 60–70 proc. rynku. – Im wyższa klasa, tym więcej egzemplarzy przechodzi z rąk do rąk. Dzieje się tak m.in. dlatego, że młodsze dzieci często o książki nie dbają, rysują po nich. Niektóre książki do szkoły podstawowej zawierają zaś wycinanki i miejsca do wypełniania, co sprawia, że do wtórnego obrotu się nie nadają – tłumaczy Marcin Wojtyński, który informuje, że używanymi handluje się głównie w szkołach i antykwariatach. Jego zdaniem rodzice i sami uczniowie niechętnie używane książki w sieci kupują z obawy, że okażą się zbyt sfatygowane.

Młodsi wcześniej, starsi później

To tłumaczy, dlaczego obrót używanymi podręcznikami na Allegro stanowi tylko 7 proc., zaś resztę stanowią nowe. Wprawdzie szczyt popytu na podręczniki przypada na koniec sierpnia i przełom września, z obserwacji Allegro wynika, że popyt jest nieco zróżnicowany w zależności od szkoły, do której dedykowany jest podręcznik. - Im dziecko młodsze, tym wcześniej rodzice zaczynają się interesować ich zakupem. W przypadku kategorii Edukacja wczesnoszkolna (czyli klasy 1-3) rodzice zaczynają zakupy w czerwcu i lipcu, a szczyt sezonu przypada na sierpień. Sprzedaż w lipcu jest np. większa niż we wrześniu. Podobnie jest z podręcznikami do szkoły podstawowej (klasy 4-6). W przypadku gimnazjum termin przystąpienia do zakupów przesuwa się na lipiec, by osiągnąć szczyt zainteresowania w sierpniu – mówi Michał Bonarowski z Allegro. Według niego zupełnie inaczej przedstawia się sytuacja w podręcznikach do szkół średnich i zawodowych. Tam kupujący przystępują do zakupu w sierpniu, a szczyt sezonu to wrzesień. Spore zakupy dla szkół ponadgimnazjalnych można zaobserwować jeszcze w październiku.

Z danych Allegro wynika, że kupujący raczej starają się dobrać kilka podręczników u jednego sprzedającego, by obniżyć koszty dostawy. Najczęściej rodzice zamawiają zestawy, przygotowane już przez wydawców i dokupują tylko osobno podręczniki i ćwiczenia niebędące w zestawie, np. do języków obcych czy religii. Niestety podobnie jak na całym rynku obroty nie rosną tak dynamicznie jak w latach ubiegłych.

Fot. dbfactory

Newsletter
Trwa generowanie pliku zip
0%