Warsaw Enterprise Institute rok temu szacował, że rynek podręczników szkolnych wart jest – w zależności od metodologii liczenia – od 840 mln zł do ok 1,3 mld zł. Lwia część tej sumy przypada na tradycyjne księgarnie, które tracą rynek na rzecz e-commerce. – Szacujemy, że w naszym przypadku poprzez sieć sprzedaje się już ok. 10 proc. naszej oferty – mówi Marcin Wojtyński z zarządu Nowej Ery, jednego z największych wydawców edukacyjnych w kraju.  

Dla rodziców ulga, dla księgarń kłopot

Ku radości rodziców, a ku utrapieniu wydawców i księgarzy, od ponad roku rząd wprowadza do szkół darmowe podręczniki. Bo dla wielu rodziców to istotna ulga w domowym budżecie (jak zbadał CBOS w roku szkolnym 2013/2014 koszt zakupu zestawu podręczników wyniósł przeciętnie 382 zł), która w znaczącym stopniu uszczupla dochody przedsiębiorców.

W roku szkolnym 2014/2015 bezpłatne podręczniki i materiały ćwiczeniowe otrzymali uczniowie pierwszej klasy szkoły podstawowej. W nadchodzącym roku szkolnym dostaną je nie tylko pierwszoklasiści, ale i uczniowie drugiej i czwartej klasy szkoły podstawowej, a także uczniowie pierwszej klasy gimnazjum. Ministerstwo Edukacji Narodowej zleca przygotowanie, druk i kolportaż darmowych podręczników tylko dla klas I-III. Podręczniki do pozostałych klas szkół podstawowych i wszystkich klas gimnazjów kupi szkoła za pieniądze z dotacji celowej, którą przekaże jej MEN. Do 1 września 2017 r. darmowe podręczniki i ćwiczenia dostaną uczniowie wszystkich klas szkół podstawowych i gimnazjów. To najbardziej uderzy w księgarnie, gdyż w podręczniki będę uczniów zapatrywać bezpośrednio szkoły. – Szacujemy, że w ciągu trzech lat sprzedaż podręczników w księgarniach spadnie aż 55 proc. – ostrzega Marcin Wojtyński.

Nowe i używane

W sytuacji, gdy rocznie rynek kurczy się rocznie o niemal 200 mln, trudno oczekiwać, by kryzysu uniknęły księgarnie internetowe. Większość z nich to firmy małe, często traktowane jako dodatkowy kanał dystrybucji regularnej księgarni lub antykwariatu, które korzystają też z Allegro. Dzięki nim platforma ta jest bodajże największym dystrybutorem książek w sieci. Swoje sklepy prowadzą tu najważniejsi wydawcy jak wspomniana wyżej Nowa Era lub WSiP. Allegro w odróżnieniu innych liczących się firm na tym rynku (np. Empik. Gandalf, Merlin) ma bogatą ofertę książek używanych. Jeśli wierzyć w zapewniania przedstawiciela Polskiej Izby Książki – rynek wtórny stanowi wolumenowo aż 60–70 proc. rynku. – Im wyższa klasa, tym więcej egzemplarzy przechodzi z rąk do rąk. Dzieje się tak m.in. dlatego, że młodsze dzieci często o książki nie dbają, rysują po nich. Niektóre książki do szkoły podstawowej zawierają zaś wycinanki i miejsca do wypełniania, co sprawia, że do wtórnego obrotu się nie nadają – tłumaczy Marcin Wojtyński, który informuje, że używanymi handluje się głównie w szkołach i antykwariatach. Jego zdaniem rodzice i sami uczniowie niechętnie używane książki w sieci kupują z obawy, że okażą się zbyt sfatygowane.

Młodsi wcześniej, starsi później

To tłumaczy, dlaczego obrót używanymi podręcznikami na Allegro stanowi tylko 7 proc., zaś resztę stanowią nowe. Wprawdzie szczyt popytu na podręczniki przypada na koniec sierpnia i przełom września, z obserwacji Allegro wynika, że popyt jest nieco zróżnicowany w zależności od szkoły, do której dedykowany jest podręcznik. - Im dziecko młodsze, tym wcześniej rodzice zaczynają się interesować ich zakupem. W przypadku kategorii Edukacja wczesnoszkolna (czyli klasy 1-3) rodzice zaczynają zakupy w czerwcu i lipcu, a szczyt sezonu przypada na sierpień. Sprzedaż w lipcu jest np. większa niż we wrześniu. Podobnie jest z podręcznikami do szkoły podstawowej (klasy 4-6). W przypadku gimnazjum termin przystąpienia do zakupów przesuwa się na lipiec, by osiągnąć szczyt zainteresowania w sierpniu – mówi Michał Bonarowski z Allegro. Według niego zupełnie inaczej przedstawia się sytuacja w podręcznikach do szkół średnich i zawodowych. Tam kupujący przystępują do zakupu w sierpniu, a szczyt sezonu to wrzesień. Spore zakupy dla szkół ponadgimnazjalnych można zaobserwować jeszcze w październiku.

Z danych Allegro wynika, że kupujący raczej starają się dobrać kilka podręczników u jednego sprzedającego, by obniżyć koszty dostawy. Najczęściej rodzice zamawiają zestawy, przygotowane już przez wydawców i dokupują tylko osobno podręczniki i ćwiczenia niebędące w zestawie, np. do języków obcych czy religii. Niestety podobnie jak na całym rynku obroty nie rosną tak dynamicznie jak w latach ubiegłych.

Fot. dbfactory

Paweł Wrabec

magazyn@allegro.pl

Powiązane artykuły