trendy
06 października 2015, 07:00

Kultowy T-shirt włóż

Marlon Brando w filmie „Tramwaj zwany pożądaniem” zapoczątkował modę na bawełniane T-shirty. Mogą na nich znajdować się fotografie lub nazwy zespołów, postacie popkultury, hasła poważne i zupełnie zwariowane albo to, co jest akurat na topie. Na Allegro takich koszulek można znaleźć całe mnóstwo.

Band Tee, czyli T-shirty zespołów muzycznych i to najlepiej tych kultowych, to prawdziwy must have zarówno najwierniejszego fana, jak i okazjonalnego słuchacza danego bandu. Subiektywny przegląd kultowych zespołów, które stały się częścią popkultury, a tym samym ozdobiły różne, również tekstylne, gadżety warto zacząć od Beatlesów.

Beatlemania

Teraz logo grupy i twarze muzyków zdobią T-shirty, ale w szalonych latach 60. to oni otrzymywali sporo różnych części garderoby od milionów dziewcząt na całym świecie. Kiedy na scenie pojawiała się czwórka z Liverpoolu, młode panny najpierw piszczały, prawie zagłuszając muzyków, później rzucały staniki, a na końcu mdlały z nadmiaru wrażeń. I tak oto w tej histerii nastolatek narodził się bodajże największy zespół w dziejach muzyki. Co z kolei dało asumpt członkowi grupy Johnowi Lennowi do stwierdzenia, że Beatlesi są popularniejsi od Jezusa. Ale... Jak do tego wszystkiego doszło?

Muzycy byli wprawdzie ładni, powabni i grali chwytliwe kawałki, ale takich jak oni było wielu. Otóż wystarczyła piosenka „I Want To Hold Your Hand”, która idealnie trafiła w gust młodych dziewcząt z USA. Bo jak czterech przystojniaków śpiewa, że chce być twoim mężczyzną i trzymać cię za rękę, to trzeba mieć doprawdy nastoletnie serce z kamienia, by się nie zakochać. I tak właśnie amerykańskie nastolatki zapoczątkowały beatlemanię. Muzycy osiągnęli sławę, a hołdem oddanym ich twórczości były liczne zespoły, które naśladowały ich styl. Beatlesi nadal są w sercach wielu z nas i choć z oczywistych względów na ich koncert nie pójdziemy, to można sprawić sobie koszulkę – oczywiście na Allegro, powspominać pierwszy pocałunek i zaśpiewać do swojego ukochanego „Love me do”.



Usta Jaggera

Swoich zagorzałych fanów mają także dinozaury rocka, czyli zespół Rolling Stones. Stawiani w opozycji do grzecznych chłopców z Liverpoolu szybko stali się ucieleśnieniem rockowego stylu życia i wręcz wzorcowo wypełnili naczelną zasadę rockmanów – „sex, drugs and rock’n’roll”. Litry wódki, kokaina i kilkadziesiąt papierosów dziennie – podobno do tej pory tak wygląda ich codzienność. Co ciekawe mimo ponad 50 lat spędzonych na scenie i niezbyt zdrowemu trybowi życia nadal rozpiera ich energia i wydają się być niezniszczalni. Jednak to nie skłonność do używek, ale talent muzyczny i dziesiątki hitów sprawiły, że stali się częścią panteonu bogów rocka i legendą za życia. Logo ich grupy - wyciągnięty język - jest rozpoznawalne na całym świecie niczym złote łuki McDonaldsa i z dumą ozdabia tysiące T-shirtów. To co, wy też włożycie?



Królowa jest jedna

Na koszulkach często gości nieżyjący już, ale równie legendarny Farrokh Pulsara, a także logo grupy, której był frontmanem. Niewielu ludzi zapewne zna to nazwisko, ale bodajże nie ma w Polsce osoby, która by nie kojarzyła charyzmatycznego lidera grupy Queen, znanego pod pseudonimem Frieddie Mercury. Ciągle plotkowano o jego ekscesach, hulankach i swawolach. 

Mityczne stały się opowieści o karłach, które na organizowanych przez niego balangach roznosiły narkotyki na srebrnych tacach. Na imprezy, które często przypominały rzymskie orgie, podobno wydał w ciągu życia niebagatelną sumę pięciu milionów funtów. Słynął również z licznych biseksualnych romansów, wciągania i wstrzykiwania sobie różnych narkotyków i wypijania morza alkoholu. Nie za to był jednak uwielbiamy i szanowany.

Podziwiano jego talent i rzadko spotykany 3,5-oktawowy głos, a także niezwykłe zdolności aranżacyjne i kompozytorskie. Wiele piosenek zespołu nadal gości na listach przebojów i jest wybieranych na hity wszech czasów. Jego legenda zapewne długo pozostanie żywa, także na koszulkach.



Mistrzowie marionetek

Ludźmi, którzy z dumą noszą koszulki swojego ukochanego zespołu są z pewnością miłośnicy grupy Metallica. Zespół koncertuje już od ponad dwudziestu pięciu lat, ale nie spoczywa na laurach. Nie dość, że niezmiennie kochają ich starzy fani, to muzycy ciągle potrafią zdobyć serca i dusze nowych wielbicieli. Już kolejne pokolenie fascynuje się ich twórczością. Wszystkich ich łączy noszenie koszulek z charakterystycznym kolczasto zakończonym logo, jednym z najbardziej rozpoznawalnych symboli rocka. Ono właśnie znalazło się na okładce albumu Metallica, zwanego też Czarnym Albumem, który sprzedał się w absolutnie rekordowym nakładzie ponad 22 milionów sztuk. Sprzedaż koszulek też można liczyć w milionach sztuk.



Subkultura "depeszów"

Subiektywny ranking kultowych gwiazd, które często goszczą na koszulkach, zamyka Depeche Mode. I choć jak wiadomo nazwa grupy oznacza szybko zmieniającą się modę, to grupa niezmienne od wielu lat ma miliony fanów na całym świecie, również w naszym kraju. Polacy potrafią zaskoczyć zespół starannie przygotowanymi akcjami na koncertach, np. skandowaniem haseł podczas konkretnej piosenki. W naszym kraju odbywają się tez liczne depoteki (dyskoteki z muzyką grupy), w którym uczestniczą ubrani na czarno „depeszowcy”.



Zachowaj spokój

Na koszulkach można zaprezentować nie tylko uwielbienie do muzycznych idoli. Tak naprawdę to może znaleźć się tam wszystko. I czasami bywa to nader zaskakujące…

Dość niespodziewaną T-shirtową karierę zrobiło hasło nawiązujące do brytyjskiego plakatu z czasów II wojny światowej. Plakaty z napisem „Keep Calm and Carry On" i białą koroną. Miały być one rozlepiane na ulicach brytyjskich miast, aby podtrzymać morale narodu w czasie wojennej zawieruchy. Nigdy jednak nie zostały użyte, a większość z nich zniszczono po 1949 roku. Po latach hasło niespodziewanie – odkryte przypadkowo w jednym z brytyjskich antykwariatów – wróciło na koszulki w różnych wariantach. Na Allegro można je znaleźć m.in. z takimi odmianami, jak: „Keep Calm and Love Me”, „… Smile On”, „…Chillout”, „…Listen To Music”, „…Sing On”, „…Rock On”.



Wąsy zawsze w modzie

Nie do końca wiadomo, skąd wzięła się ogromna popularność wzoru moustache. Charakterystycznie wywinięte wąsy – do niedawna symbol obciachu – stały się istotnym elementem mody ulicznej i zagościły na różnych gadżetach, m.in. na T-shirtach. Przy okazji warto wspomnieć o akcji Movember (zbitka słów moustache i November), polegającej na zapuszczeniu wąsów w listopadzie, aby tym samym zwrócić uwagę i rozpocząć dyskusję o męskich chorobach. Co roku przyłączają się do niej tysiące mężczyzn.



Od zera do superbohatera

Skoro o prawdziwych facetach mowa. Któż z nas nie kocha superbohaterów? Komiksowi i filmowi herosi walczą ze złem i przywracają wiarę w to, że dobro zawsze zwycięża. No i mają te wszystkie świetne supermoce, o których marzyliśmy, będąc dziećmi. W tej plejadzie bohaterskich gwiazd prym wiodą: Batman, Superman, Spider-Man, Thor, Kapitan Ameryka czy Iron Man. Nic tylko zakładać i dumnie wypinać klatkę piersiową.



Polskaaaaaaaaa... Biało-czerowni

Coraz więcej Polaków sięga po koszulki z narodowymi symbolami i w państwowych kolorach. Wystarczy w wyszukiwarkę Allegro wpisać frazę „patriotyczne koszulki” i wyskakuje kilkaset i to niezwykle ciekawych i niebanalnych propozycji. Ta swoista moda na patriotyzm inspiruje coraz więcej osób do tego, aby zainteresować się historią ojczyzny.



Charytatywnie 

Są też takie koszulki, których noszenie świadczy o wielkim sercu i byciu po prostu dobrym człowiekiem. To T-shirty, których dochód ze sprzedaży przeznaczony jest na cele charytatywne. Jedną z największych tego typu akcji jest oczywiście Wielka Ośrodka Świątecznej Pomocy, której znakiem jest piękne czerwone serce. Takie aukcje dotyczące oczywiście nie tylko koszulek pojawiają się na Allegro pod koniec każdego roku oraz w styczniu - miesiącu tej wyjątkowej akcji.



A kiedy znudzą się nam nadruki na koszulkach, możemy iść w ślady Hanka Moody’ego z popularnego serialu „Californication”, który nosił tylko czarne T-shirty.

fot. Flickr.com/Robert Couse-Baker/CC BY 2.0
Newsletter
Trwa generowanie pliku zip
0%