Wspólnie wykręcili ponad dwadzieścia dwa tysiące kilometrów na rowerach stacjonarnych. Przy okazji włączyli się w ekologiczną rywalizację o designerskie stojaki rowerowe dla swoich rodzinnych miast. W nagrodę za te starania każdy z nich otrzymał naprawdę wypasiony zestaw – koszulkę, wodę, okulary lub worek, no i oczywiście wstęp na Wielkie Koło.


A czy można wyobrazić sobie lepszy widok na kostrzyńskie pole niż z wysokości ponad trzydziestu metrów? To oczywiście pytanie retoryczne. Ponad jedenaście tysięcy osób przejechało się i nie potrafiło ukryć zadowolenia z tego powodu. – Bo jest fajnie, fajnie, fajnie – śpiewali zadowoleni woodstockowicze.

W zeszłym roku Jurek Owsiak podziękował Allegro za tę niezwykłą atrakcję górującą nad kostrzyńskim polem i wyznał, że marzył o czymś takim. Oczywiście w tym roku również nie mógł odmówić sobie przejażdżki Wielkim Kołem.