trendy
10 sierpnia 2015, 16:06

Masz wideorejestrator? Musisz uważać

Miesięcznie na Allegro sprzedaje się między 3 a 5 tysięcy rejestratorów, ale wyjątkiem był grudzień, kiedy wynik sprzedaży niemal się potroił. Widać więc, że to jest popularne urządzenie, dlatego warto wiedzieć, jak posługiwanie się nim regulują przepisy prawa.


Dostępność tanich i kompaktowych kamer sprawiła, że w sieci furorę robią filmy sytuacyjne z polskich dróg. Ta moda przyszła zza wschodniej granicy, gdzie codziennie dochodzi do kuriozalnych sytuacji na drodze, a wiele aut nie posiada ubezpieczenia OC. Taki materiał ubezpiecza poszkodowanego kierowcę i jest dowodem przy poszukiwaniu sprawcy czy dochodzeniu roszczeń.

Moda na wideorejestratory w Polsce spowodowała także zmianę podejścia policji. Wiele komend wojewódzkich posiada specjalne adresy mailowe, które pozwalają na przesyłanie takich materiałów w celu ukarania piratów drogowych. W międzyczasie Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych (GIODO) wystosował komunikat, w którym ostrzega, że nagrania, na których widać rejestrację samochodu popełniającego wykroczenie, może stanowić naruszenie prawa. W naszym kraju nie istnieją jeszcze przepisy regulujące kwestie nagrywania przez kamery samochodowe, dlatego w interpretacji urzędu numery rejestracyjne mogą stanowić chronione dane osobowe. 

Jak dotychczas żadne przepisy nie zabraniają w Polsce montowania i używania wideorejestratorów, ale wykorzystywanie takiego filmu w celu innym niż osobisty wymaga zarejestrowania takiego zbioru w GIODO. Kwestią dyskusyjną jest tutaj wykorzystanie takiego materiału w sądzie. Według opinii niektórych prawników, sprawa w sądzie nie jest celem osobistym i jeśli zamierzamy wykorzystać nagranie w tym celu, konieczna będzie rejestracja takiego materiału w GIODO.

Przepisy, a konkretnie art. 308 Kodeksu postępowania cywilnego, dopuszczają możliwość użycia takiego nagrania, ale zależy to od decyzji sądu. Z drugiej strony, od 1 lipca zmieniły się przepisy, które nie pozwalają na użycie materiałów zdobytych w sposób nielegalny. Kwestią dyskusyjną pozostaje to, czy nagranie z wideorejestratora to dowód zdobyty nielegalnie.

- Publikowanie materiałów w sieci lub na YouTube, na których są widoczne numery rejestracyjne samochodu, po których można zidentyfikować konkretną osobę, jest niezgodne z prawem. Chyba że nagrywane osoby wyrażą zgodę na publikacje takiego materiału. W innym wypadku musimy się liczyć z ryzykiem procesu – tłumaczy prawnik uważaj.pl
Tu polecamy zapoznanie się z artykułem: Co można zrobić z nagraniami z rejestratora.

Z racji tego, że mamy sezon wakacyjny w pełni, warto przed wyjazdem sprawdzić, czy w kraju docelowym możemy używać wideorejestratora w samochodzie. Okazuje się, że nie wszędzie w Europie przepisy są na tyle liberalne. Prym wiedzie tutaj Austria, gdzie za nagrywanie kamerą samochodową grozi grzywna do 10 tys. euro. W leżącej nieopodal Szwajcarii możemy zostać ukarani mandatem w wysokości do tysiąca euro. Również w Niemczech takie nagrywanie może się zakończyć wyrokiem sądowym na koncie i grzywną nawet do kilkudziesięciu tysięcy euro. W krajach takich jak Hiszpania, Portugalia, Belgia czy Słowacja możliwe jest rejestrowanie materiału, ale jego publikacja już nie. Grożą za to mandaty od kilkuset to kilku tysięcy euro. Norwegia i Francja zezwalają na korzystanie z kamery w samochodzie, pod warunkiem, że nie zasłania kierowcy widoku.

Jeśli mamy zamiar kupić kamerę samochodową bądź innego rodzaju wideorejestrator, warto zapoznać się z artykułami z naszych poradników: Czy warto kupić kamerę samochodowąJaka kamera do samochoduNa co zwrócić uwagę przy wyborze rejestratora jazdy,


uwazaj.pl
Fot. dbfactory

Newsletter
Trwa generowanie pliku zip
0%