Przystanek Woodstock to festiwal, który nie wymaga przedstawiania. Na tej jednej z największych imprez muzycznych w Europie spotyka się co roku kilkaset tysięcy ludzi. Kolejna edycja organizowanego przez Fundację Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy festiwalu startuje w Kostrzynie nad Odrą już 30 lipca. Allegro też tam będzie - już po raz szósty.

Niezależnie od tego, czy ktoś już zdążył spakować swój plecak, bo tak bardzo nie może się Przystanku Woodstock doczekać, czy raczej woli uchronić się przed woodstockowym kurzem; a może jest gdzieś na drugim końcu globu i do Kostrzyna nie jest w stanie dotrzeć - każdy może już w tej chwili urządzić sobie przechadzkę po festiwalowych areałach i odwiedzić strefę Allegro Gra Eko na Przystanku Woodstock. Wystarczy dostęp do Internetu. A to dzięki usłudze Google Maps Street View.

Wyprawa kursorem po mapie

Czy w miejscu, do którego jadę, jest parking? Jak wygląda elewacja hotelu, w którym mam spędzić wakacje? Użytkownicy map Google już od 2007 znajdują odpowiedzi na podobne pytania, rozglądając się wirtualnie po setkach miast na świecie w trybie widoku ulicy, czyli z angielska “Street View”. Jest to możliwe dzięki osadzonym w aplikacji zdjęciom sferycznym (czyli takim, które pozwalają na rozejrzenie się w dół, w górę i na boki), ułożonym w układankę do złudzenia przypominającą trójwymiarową rzeczywistość.
W Google Maps powstają nie tylko wirtualne przejażdżki po miastach i bezdrożach. Dzięki technice zdjęć sferycznych internauci mogą zejść na dno Wielkiego Kanionu bez specjalistycznego sprzętu, popływać z wielorybami u wybrzeży Wysp Cooka, nawet, gdy pływać nie potrafią czy przespacerować się chodnikami kopalni soli w Wieliczce z pominięciem ataku klaustrofobii. Do portfolio najbardziej niezwykłych projektów spod szyldu Google Street View dołączył właśnie, jako pierwszy festiwal na świecie, Przystanek Woodstock. A wraz z nim strefą Allegro Gra Eko.


Jedyny taki festiwal, jedyny taki View

Wirtualny spacer po Przystanku Woodstock ujrzał światło ekranu komputera miesiąc temu. Składa się ze zdjęć zrobionych podczas ubiegłorocznego festiwalu. Wszystko zaczęło się jednak już w 2013 roku. Właśnie wtedy Piotr Manik, z zawodu fotograf, a z zamiłowania woodstockowicz z krwi i kości, wpadł na pomysł stworzenia wirtualnej przechadzki po Przystanku Woodstock w mapach Google. I od razu przystąpił do załatwiania formalności.
Jak się szybko okazało, Przystanek Woodstock nijak nie przystawał do tego, co Google robiło do tej pory. Przede wszystkim nigdy wcześniej w Street View nie było żadnego działającego na pełnych obrotach festiwalu. W ogóle nie było takiej kategorii, jak festiwal. Zresztą nic dziwnego - przecież festiwal to dość efemeryczne zjawisko. Teren mieszczący kilka scen i największe w Polsce pole namiotowe przez 350 dni w roku jest po prostu łąką na przedmieściach Kostrzyna nad Odrą. Przystanek Woodstock jest zatem precedensem.

Mapy Google nie przepadają też za przedstawicielami gatunku homo sapiens.
- Ludzie stanowią dla Street View raczej przeszkodę i dlatego przy fotografowaniu ulic zwykle wybiera się pory dnia, gdy przechodniów jest mało - mówi Piotr Manik, który od 7 lat robi zdjęcia sferyczne dla Google. - A przecież Przystanek Woodstock to ludzie właśnie. To oni tworzą unikatowy klimat festiwalu. Chcieliśmy to pokazać.

Kolejnym odstępstwem od prawideł rządzących mapami Google była przejażdżka, którą Manik odbył ze swoim sprzętem na Wielkim Kole, czyli diabelskim młynie znajdującym się w strefie Allegro Gra Eko.

- Każdy obrazek w Google Street View ma swoje współrzędne geograficzne. To dzięki nim aplikacja wie, co teraz ma wyświetlić “spacerującemu” po niej użytkownikowi - tłumaczy fotograf. - Z diabelskim młynem był taki szkopuł, że będąc w najniższym punkcie, jak i w najwyższym punkcie allegrowej karuzeli, znajdowałem się dokładnie na tych samych współrzędnych. Trzeba było troszkę z tym pokombinować.

Było warto, bo widok z 30-metrowego Wielkiego Koła w Street View jest wyjątkowy - na zdjęciu widać zachód słońca nad Dużą Sceną, przed którą znajduje się tłum woodstockowiczów.


Allegro Gra Eko - replay

Na ubiegłorocznym Przystanku Woodstock zainteresowanie atrakcjami serwowanymi przez Allegro przekroczyło najśmielsze oczekiwania organizatorów strefy. Fani ekologii, zwłaszcza zaś jazdy na dwóch kółkach, tłoczyli się przed wejściem do strefy Allegro Gra Eko od wczesnych godzin rannych do wieczora. Każdy, kto nie mogąc się rozdwoić, wybrał jednak koncerty, lub w ogóle na ubiegłorocznym Przystanku Woodstock nie był, ma teraz dzięki Street View szansę zobaczyć, co przyciągało tak nieprzebrane tłumy woodstockowiczów.


Wycieczkę po strefie warto zacząć od prawdziwego “klimaciora”, czyli postać w kolejce przed wejściem. Jedyny mankament takiej wirtualnej kolejki, w przeciwieństwie do prawdziwej, to brak szans na poznanie przyszłej żony tudzież przyszłego męża, a nawet nie bardzo jest jak się platonicznie zakochać, bo twarze osób są zamazane zgodnie z polityką prywatności Google Maps. Jest wprawdzie jedna osoba, która w Woodstockowym Street View pozostaje niezamazana (i jest to jednocześnie jedna z zaledwie kilku osób na całym świecie pokazujących swoje oblicze w mapach Google), ale akurat nie dostrzeżemy jej w strefie Allegro. Kto to jest? Nie będę psuła zabawy czytelnikom! Dla tych mniej dociekliwych - rozwiązanie zagadki na końcu artykułu.*

Kolejną atrakcją spaceru po strefie Allegro jest możliwość wirtualnego pokibicowania peletonowi rowerzystów kręcących kilometry na stacjonarnych rowerkach w akcji Allegro “Kręć kilometry - zaparkuj klimatycznie”. Każdy z rowerzystów walczył o designerskie stojaki rowerowe dla swojego województwa, więc motywacja była ogromna! A następnie (bez kolejki!) można przejechać się widocznym z daleka w panoramie Przystanku Woodstock Wielkim Kołem i zobaczyć festiwal z samego jego szczytu. Jedno jest pewne - wirtualny spacer po Przystanku Woodstock i strefie Allegro Gra Eko to tylko bardzo efektowna namiastka prawdziwego festiwalu. Więc ostrzegam - po obejrzeniu nabiera się niesamowitej ochoty na natychmiastowy wyjazd do Kostrzyna.

To jak, widzimy się? Do zobaczenia!

* Osobą, której twarz widać wyraźnie na Google Street View z Przystanku Woodstock jest Jurek Owsiak. Jurek Owsiak jest jedną z kilku osób na świecie, która nie maja zamazanej twarzy w Google Street View.

Fot. materiały prasowe

Powiązane artykuły