sprytne zakupy
16 czerwca 2015, 02:00

Zamówienie z obowiązkiem zapłaty

Czy wiecie, że nie zawsze jesteśmy zobowiązani do zapłaty za towar oferowany w sklepie internetowym? Brzmi to dość niesamowicie, jednak gdy sklep nie dopełni pewnych warunków, nie musimy płacić ani nawet zwracać towaru.

Pani Weronika chciała kupić perfumy i znalazła w sieci niewielki sklep internetowy. Wybrała pasujące jej produkty i wcisnęła przycisk „dalej”. Dopiero potem zobaczyła, ile sklep liczy sobie za koszty przesyłki, więc postanowiła zrezygnować. Jednak okazało się, że serwis, w którym chciała kupić perfumy, uważa, że kliknięcie „dalej” oznacza zakup. Dopiero po dłuższej korespondencji, popartej także pismem od prawnika, pani Weronice udało się uniknąć kosztów, których wcale nie chciała ponieść. Przy okazji sklep zmienił działanie przycisków na swojej stronie i ostatecznie przeprosił także klientkę. 

Zgodnie z prawem, jeżeli do złożenia zamówienia używa się przycisku czy odnośnika na stronie, to musi być on czytelnie oznaczony i klient nie może mieć wątpliwości, że właśnie w tym momencie zgadza się zapłacić za zakup czy usługę – przypomina prawnik uważaj.pl.

Strony internetowe mogą łączyć takie odnośniki – np. „Zamawiam i płacę”. Podstawą jest, po prostu, czytelność – konsument nie może mieć wątpliwości, że właśnie w tym momencie płaci lub zobowiązuje się zapłacić za zakup. Sformułowania „dalej”, „złóż zamówienie”, „zamów” nie oznaczają, że klient ma zapłacić.

Konsekwencją naruszenia przepisów ustawy o prawach konsumenta jest brak zawarcia umowy. Dlatego tak istotne jest powiązanie sposobu składania zamówień z potwierdzeniem - konsument musi wiedzieć, że zamówienie pociąga za sobą obowiązek zapłaty. W razie sporu to przedsiębiorca musi udowodnić, że ma rację, nie klient. Umowa nie będzie zawarta także w przypadku złożenia oświadczenia przez konsumenta o tym, iż wie, że zamówienie pociąga za sobą obowiązek zapłaty, jednak niejako „samodzielnie”, tj. bez zapewnienia takiej możliwości w systemie składania zamówień.

Jeżeli w takiej sytuacji sklep wyśle jednak klientowi towar albo wykona usługę, to robi to na własne ryzyko. Brak odpowiedzi klienta czy brak jego reakcji na takie świadczenie nie oznacza zgody na zawarcie umowy – przypomina prawnik uważaj.pl, jeżeli więc sklep wysłałby pani Weronice te perfumy, to mogłaby je w teorii nawet zatrzymać. Gdyby bowiem nie było jasno określone dla klienta, że złożył zamówienie z obowiązkiem zapłaty, to z punktu widzenia prawa nie dochodzi do zawarcia umowy.

Warto zauważyć, że zamawiając produkty przez platformę Allegro, klient dostaje czytelną informację, że właśnie zamawia produkt, za który trzeba zapłacić i wyżej opisana sytuacja nie będzie miała miejsca.

Fot. kaboompics.com

Newsletter
Trwa generowanie pliku zip
0%