Choć do wizji niczym z filmu „Ja robot” czy „A.I. Sztuczna inteligencja” jest nam jeszcze daleko, to raz po raz obiegają nas nowe informacje o tym, jak robotyka wpływa i zmienia nasze życie. I choć w wielu sensacyjnych doniesieniach dużo jest przesady, temu, że idzie nowe, nie da się zaprzeczyć. A właściwie temu, że już nadeszło. Do końca 2021 roku roboty przejmą 6 procent stanowisk pracy w USA, sztuczna inteligencja towarzyszy nam już na co dzień (spójrzmy chociażby na autonomiczne pojazdy czy wirtualnych asystentów), a komputery „uczą się” samodzielnie rozwiązywać problemy (słyszeliście już o deep learning?).

Automatyzacja wkracza także na salony – i to dosłownie. Wartość polskiego rynku inteligentnych domów w 2016 roku wyceniana była na 100 mln zł. Jak podkreślał rozmowie z agencją informacyjną Newseria Biznes Radosław Borkowski, dyrektor zarządzający w polskim oddziale francuskiej firmy Somfy, analizując doświadczenia rynków zachodnich, za cztery lata rodzimy rynek smart domów może wzrosnąć nawet sześciokrotnie.

Dom, czyli centrum dowodzenia światem

Krzysztof Banasiak, członek zarządu firmy Fibaro ds. rozwoju portfela produktów, która właśnie uruchomiła na Allegro swój oficjalny sklep, podkreśla, że inteligentny dom to miejsce, w którym różnorodne domowe urządzenia komunikują się ze sobą. – Dzięki temu możemy sterować oświetleniem, regulować temperaturę, obsługiwać multimedia, opuszczać rolety czy aktywować instalację alarmową. Zarządzanie odbywa się za pomocą aplikacji mobilnych, dedykowanych paneli, a także z wykorzystaniem głosu czy gestu uzytkownika. I co najważniejsze, inteligentnym domem można sterować z dowolnego miejsca na świecie – podkreśla Krzysztof Banasiak i zaznacza, że inteligentny dom to nie tylko miejsce, ale i styl życia. To rozwiązanie, które zapewnia użytkownikom komfort, bezpieczeństwo, a także oszczędność czasu, pieniędzy i energii. To przestrzeń, która odpowiada na potrzeby mieszkańców.

3x „O”...

...czyli ochrona, oszczędność i odpoczynek. Jak podkreśla Radosław Borkowski, istnieją trzy obszary, które w zakresie automatyzacji najbardziej interesują Polaków. – Po pierwsze, bezpieczeństwo, czyli wszystko, co jest związane z alarmami. Po drugie, konsumpcja energii, a po trzecie, komfort, który oznacza zarządzanie przez telefon światłem, bramami czy naturalną wentylacją – przekonuje Radosław Borkowski. A tym, co spina cały ten system, jest smartfon.

Inteligentny dom to miejsce, w którym różnorodne domowe urządzenia komunikują się ze sobą. Fot. Shutterstock.com

Inteligentny dom to miejsce, w którym różnorodne domowe urządzenia komunikują się ze sobą. Fot. Shutterstock.com

Pierwszym „O” jest ochrona, czyli bezpieczeństwo. Rosnące zapotrzebowanie na bezpieczeństwo nasze i naszych bliskich sprawia, że takie systemy stają się coraz bardziej popularne. I nie mowa tu tylko o wspomnianych wyżej alarmach. Wyposażając się np. w czujnik zalania, możemy odciąć dopływ wody i zabezpieczyć się przed znacznymi stratami, czujnik dymu ostrzeże przed pożarem, a czujnik ruchu wykryje obecność nieproszonych gości w domu.

Drugie „O” oznacza oszczędność, a tę możemy zwiększyć dzięki zautomatyzowanym systemom. – Użytkownicy pragną automatyki, która sama włączy ogrzewanie, gdy będziemy wracać do domu i wyłączy je, gdy będziemy z niego wychodzić. I to bez względu na to, czy mamy grzejniki czy ogrzewanie podłogowe wodne lub elektryczne. Chcemy, aby systemy te pamiętały za nas o konieczności „zakręcenia” grzejników na czas wietrzenia czy o włączeniu ogrzewania z odpowiednim wyprzedzeniem rano, tak abyśmy mieli odpowiedni komfort temperaturowy, gdy wstajemy – dodaje Bartłomiej Krawczyk, koordynator projektów w Danfoss Poland, podając jako przykład system zarządzenia ogrzewaniem Danfoss Link, który pozwala zaoszczędzić aż do 30% kosztów wydawanych na ogrzewanie.

Ostatnie „O” to odpoczynek, czyli relaks i komfort. Inteligentne systemy po prostu nas wyręczają – w zarządzaniu parametrami naszego domu. Odejmują nam obowiązków, a jeśli nie musimy się martwić o kontrolę urządzeń (i to każdego z osobna), a wszystko możemy wykonać z poziomu telefonu – mamy więcej czasu i mniej obowiązków.

Inteligentny dom dziś i jutro

Inteligentny dom Fibaro to system, który umożliwia bezprzewodowe sterowanie praktycznie dowolnym urządzeniem w domu lub mieszkaniu. Jego instalacja jest bezinwazyjna, a centralka, sensory i miniaturowe moduły pozwolą zarządzać najważniejszymi funkcjami domu. Dzięki nim sterujemy oświetleniem, ogrzewaniem, alarmami, roletami, drzwiami, oknami, systemami nawadniania roślin i wieloma innymi. Dom monitorujemy i wydajemy polecenia z dowolnego miejsca na świecie – tłumaczy Krzysztof Banasiak.

Jak podkreśla Banasiak, rolą inteligentnych systemów jest po prostu ułatwienie życia mieszkańcom i zaspokojenie ich potrzeb, również tych, z których oni sami jeszcze nie zdają sobie sprawy. – Przyszłością jest integracja wielu urządzeń, już nie tylko tych w domu jak klimatyzacje czy oświetlenie, ale również innych otaczających użytkownika elementów jak: jego lokalizacja i położenie jego bliskich zsynchronizowane z aktualnym stanem domu, powiązane z danymi z samochodu czy kalendarzem użytkownika – wyjaśnia.

Rolą inteligentnych systemów jest po prostu ułatwienie życia mieszkańcom i zaspokojenie ich potrzeb, również tych, z których oni sami jeszcze nie zdają sobie sprawy. Fot. Shutterstock.com

Rolą inteligentnych systemów jest po prostu ułatwienie życia mieszkańcom i zaspokojenie ich potrzeb, również tych, z których oni sami jeszcze nie zdają sobie sprawy. Fot. Shutterstock.com

Już dzisiaj zarządzanie systemem poprzez aplikacje mobilne odbywa się przez sterowanie głosem, wykorzystując inteligentnych asystentów: Amazon Alexa, Google Home czy Apple Siri. Jak podkreśla Krzysztof Banasiak, użytkownik w łatwy i przystępny sposób otrzymuje informacje o tym czy w jego domu nie wykryto anomalii, o których warto poinformować właściciela lub czy system sam podjął działania zabezpieczające mienie lub zdrowie mieszkańców. Informacje te wyświetlają się np. na ekranie samochodowym czy na smartwatch-u. Nowoczesne urządzenia jak Smart TV, klimatyzatory czy piece integrują się z systemem do zarządzania inteligentnym domem, dzięki czemu użytkownik uzyskuje dostęp do zupełnie nowych funkcjonalności, które do tej pory, przy używaniu tych samych urządzeń oddzielnie, były dla niego niedostępne.

Wspomnieliśmy już o głębokim uczeniu (deep learning), czyli procesie uczenia i przyswajania umiejętności rozwiązywania problemów przez komputery. Tego rodzaju systemy będą kluczowe do rozwoju smart domów. – To, nad czym pracujemy obecnie, to system dla wygodnych, czyli taki system, który będzie uczył się naszych nawyków w trybie ciągłym, będzie offline lub online analizował nasze codzienne zachowania, będzie przewidywał i z wyprzedzeniem reagował na nasze potrzeby. Taki autonomiczny system, będzie dla nas wsparciem, bezpieczeństwem oraz swego rodzaju asystentem, który zadba o elementy naszego życia, którymi do tej pory musieliśmy zajmować się sami – wyjaśnia Krzysztof Banasiak.

Smart domy stają się więc naturalną odpowiedzią na zmieniające się warunki życia. Słowem – mają myśleć i działać za nas. Być inteligentne. Brzmi jak z filmu? Biorąc pod uwagę, że zgodnie z prawem Moore’a moc obliczeniowa komputerów podwaja się co dwa lata, nie ma się co dziwić, jeśli nie nadążamy. Ale przyszłość jest tu i teraz. 

Katarzyna Lipska-Konieczko

magazyn@allegro.pl