„Życie miał piękne, ale dramatyczne. Miał mnóstwo przyjaciół, ale był samotny ze swoimi wspomnieniami. Z nikim nie mógł się nimi podzielić” – mówi Elżbieta Dzikowska. Wspólnie z mężem Tonym Halikiem przez ponad 20 lat prowadziła jeden z najpopularniejszych programów w historii telewizji, ale nawet ona nie znała jego wszystkich sekretów.

Pieprz i wanilia” to najdłuższy dokumentalny serial Telewizji Polskiej. Prowadzący go Tony Halik i Elżbieta Dzikowska w siermiężnych czasach PRL zabierali widzów w niesamowite podróże do najdalszych zakątków świata. Ona konkretna i przywiązana do faktów. On dowcipny, rozgadany i często dający ponieść się fantazji. Przez długie lata tworzyli jeden z najbarwniejszych telewizyjnych duetów, na którego programach wychowało się wielu widzów, w tym znanych podróżników. Nie podejrzewali, że ich idol w opowieściach o swoich nieprawdopodobnych przygodach niekiedy rozmijał się z prawdą.

Widzowie nie podejrzewali, że Tony Halik w opowieściach o swoich nieprawdopodobnych przygodach niekiedy rozmijał się z prawdą.

Widzowie nie podejrzewali, że Tony Halik w opowieściach o swoich nieprawdopodobnych przygodach niekiedy rozmijał się z prawdą.

Jeśli wierzyć temu, co mówił Tony Halik, to w czasie wojny był lotnikiem RAF-u, w dodatku pechowym, bo ciągle zestrzeliwanym. Zdobył również nagrodę Pulitzera za serię reportaży o Kubie i jako pierwszy człowiek dotarł do Vilcabamby, legendarnej stolicy Inków. Sęk w tym, że wiele z tych rewelacji nie było prawdziwych. Halik nigdy nie był pilotem sił lotniczych Wielkiej Brytanii. Żadne źródła nie potwierdzają, aby otrzymał nagrodę Pulitzera. A do Vilcabamby faktycznie dotarł wspólnie z Elżbietą Dzikowską, ale nie był jej odkrywcą.

Jeśli wierzyć temu, co mówił Tony Halik, to w czasie wojny był lotnikiem RAF-u.

Jeśli wierzyć temu, co mówił Tony Halik, to w czasie wojny był lotnikiem RAF-u.

Choć jego życie było pełne przygód i podróży, nie brakowało w nim prawdziwych dramatów. Jego ojciec popełnił samobójstwo, kiedy Mieczysław Sędzimir Antoni Halik – jak naprawdę nazywał się podróżnik – był nastolatkiem. Śmierć ojca, a przede wszystkim powody jego targnięcia na własne życie były na tyle wstydliwe, że przez kolejnych kilkadziesiąt lat Tony Halik skrzętnie pomijał ten fakt w swojej biografii. Podczas wojny jego rodzina podpisała volkslistę, co z kolei spowodowało, że w 1943 roku Antoni został wcielony w szeregi Wehrmachtu. Po kilku miesiącach zdezerterował i dołączył do francuskiej partyzantki, gdzie dokonał wielu bohaterskich czynów, ale służba w niemieckiej armii była dla niego traumatycznym doświadczeniem, o którym nie opowiadał nawet Elżbiecie Dzikowskiej.

Choć życie Tony'ego Halika było pełne przygód i podróży, nie brakowało w nim prawdziwych dramatów.

Choć życie Tony'ego Halika było pełne przygód i podróży, nie brakowało w nim prawdziwych dramatów.

Zdaniem Mirosława Wlekłego wielki podróżnik konfabulował, bo chciał w ten sposób zatuszować wstydliwe sekrety ze swojej przeszłości. Przy okazji jednak, nieświadomie, ukrywał swoje największe sukcesy i osiągnięcia. Po zakończeniu II wojny światowej podróżnik już w towarzystwie żony Pierrette znalazł się w Argentynie, gdzie podjął pracę dla tamtejszej Kroniki Filmowej. Dzięki kontaktom, jakie nawiązał, rozpoczął współpracę z amerykańską telewizją NBC oraz legendarnym, nieistniejącym już magazynem „Life”. Z NBC współpracował przez 30 lat, również po przeprowadzce do komunistycznej Polski.

Wielki podróżnik chciał zatuszować wstydliwe sekrety ze swojej przeszłości, ale przy okazji nieświadomie ukrywał swoje największe sukcesy i osiągnięcia.

Wielki podróżnik chciał zatuszować wstydliwe sekrety ze swojej przeszłości, ale przy okazji nieświadomie ukrywał swoje największe sukcesy i osiągnięcia.

Praktycznie przez całe swoje życie Tony Halik był w podróży. Jego jedyny syn – Ozana – urodził się w trakcie wyprawy jeepem z Ziemi Ognistej do Alaski. Podczas czteroletniej wyprawy małżeństwo Halików odwiedziło 21 krajów, przekroczyło 140 rzek i bagien oraz wybudowało 14 mostów. Przyjaciel Halika, podróżnik Ryszard Badowski w książce „Odkrywanie świata. Polacy na sześciu kontynentach” opisał, że przy jednym z wybudowanych przez siebie mostów Tony postawił dla żartu tabliczkę z napisem „Puente Halik” (most Halika). Wiele lat później w tym miejscu powstała miejscowość o takiej nazwie.

Praktycznie przez całe swoje życie Tony Halik był w podróży.

Praktycznie przez całe swoje życie Tony Halik był w podróży.

W 1974 roku Tony Halik poznał Elżbietę Dzikowską, wtedy dziennikarkę magazynu „Kontynenty”, która została jego drugą żoną. Rok później przeprowadził się do Polski i niedługo razem rozpoczęli pracę nad telewizyjnym programem „Tam, gdzie pieprz rośnie”, który później przemianowano na „Tam, gdzie rośnie wanilia”, a ostatecznie na „Pieprz i wanilia”.

W 1974 roku Tony Halik poznał Elżbietę Dzikowską, wtedy dziennikarkę magazynu „Kontynenty”, która została jego drugą żoną.

W 1974 roku Tony Halik poznał Elżbietę Dzikowską, wtedy dziennikarkę magazynu „Kontynenty”, która została jego drugą żoną.

Przez kolejnych ponad 20 lat Tony Halik i Elżbieta Dzikowska zwiedzili prawie cały świat, realizując ponad trzysta odcinków programu, które w czasach największej popularności gromadziły przed telewizorami nawet 18 milionów widzów! Pasję podróżnika Halik łączył ze współpracą dla stacji NBC, dla której przygotowywał relacje na temat Solidarności, strajków z przełomu lat 70. i 80., a wreszcie stanu wojennego.

Podróżował praktycznie do samego końca. Jeszcze na pół roku przed śmiercią, podczas nieobecności Elżbiety Dzikowskiej, schorowany poleciał do Paryża, by odwiedzić Moulin Rouge. Marzył o tym, żeby umrzeć w podróży i tuż przed śmiercią poważnie myślał o tym, by kupić bilety na wyprawę do Indonezji. Po jego śmierci Elżbieta Dzikowska odkryła, że czynił nawet starania, by wybrać się na… księżyc.

Tony Halik podróżował praktycznie do samego końca.

Tony Halik podróżował praktycznie do samego końca.

Tony Halik zmarł po długiej chorobie 23 maja 1998 roku w Warszawie. W 2003 roku w Toruniu, mieście, gdzie podróżnik przyszedł na świat, otwarto Muzeum Podróżników im. Tony Halika, w którym znalazło się większość pamiątek, jakie przywiózł ze swoich wypraw. Popularność Halika była tak duża, że jego nazwisko przeniknęło do świata graffiti w formie napisu „Byłem tu. Tony Halik”, który pojawiał się nie tylko na ulicach polskich miast, ale nawet w ruinach Machu Picchu, legendarnego miasta Inków.

Popularność Halika była tak duża, że jego nazwisko przeniknęło do świata graffiti w formie napisu „Byłem tu. Tony Halik”.

Popularność Halika była tak duża, że jego nazwisko przeniknęło do świata graffiti w formie napisu „Byłem tu. Tony Halik”.

Najpopularniejsze książki Tony'ego Halika na Allegro, ułożyliśmy je od pozycji ostatniej do pierwszej:

5. „Wielkie przygody małej Patrycji”

wielkie.jpg

Wydana po raz pierwszy w 1991 roku jedyna książka Tony’ego Halika adresowana do dzieci i młodzieży. Kolejny zbiór niesamowitych historii i przygód, jakie stały się udziałem podróżnika podczas jego wypraw.

4. „Urodzony dla przygody”

Kilkanaście z licznych przygód, jakie przydarzyły się Halikowi podczas jego podróży. To właśnie w tej książce opisuje, kiedy podczas awarii śmigłowca w czasie lotu otarł się o śmierć oraz jak uratował syna przed atakiem skradającego się jaguara. „Całe życie grałem o najwyższą stawkę. I wygrywałem, bo przegrać można tylko raz. Dziś, gdy spoglądam w przeszłość, jak w kalejdoskopie pojawiają się obrazy wspomnień, niecodzienni ludzie, przygody, miejsca, do których dotarłem, niebezpieczne sytuacje i radosne chwile, które przeżyłem, bo miałem ze sobą szczęście-przyjaciela” – pisał Halik w „Urodzonym dla przygody”.

3. „Jeep. Moja wielka przygoda”

Jeep. Moja wielka przygoda.jpg

Książka znana również pod tytułem „Jeep. Moja wielka przygoda”. Kolejna opowieść o najsłynniejszej podróży Halika i jego żony, podczas której przemierzyli ponad 180 000 kilometrów, a w jej trakcie urodził się im syn.

2. „Z kamerą i strzelbą przez Mato Grosso”

Z kamerą i strzelbą przez Mato Grosso.jpg

Opowieść o podróży Tony’ego Halika i jego żony Pierrette przez brazylijski płaskowyż. Pełna przygód historia o spotkaniach z Indianami, wzajemnej fascynacji, ale i niebezpieczeństwach czyhających na podróżników.

1. „180 000 kilometrów przygody”

180 000 kilometrów przygody.jpg

Wydany w Polsce po raz pierwszy w 1975 roku wybór reportaży Halika pochodzących ze zbiorów „Con cámara y rifle a través del Mato Grosso” oraz „180 000 kilometros de aventuras”. Trzymająca w napięciu opowieść o słynnej wyprawie Tony’ego i jego żony Pierrette z Ziemi Ognistej do Alaski.

Fot. Małgorzata Banaś/DB Creative Factory

Marcin Kamiński

magazyn@allegro.pl