Możliwość sprawnego przemieszczania się po mieście to zaledwie skutek uboczny jazdy na rolkach. Zdecydowanie bardziej liczy się ich świetny wpływ na ciało oraz umysł. Jazda na nich to trening, szansa na zrzucenie zbędnych kilogramów, a przede wszystkim świetny sposób na relaks i odpoczynek. Ale zanim pojawią się pierwsze pozytywne efekty, trzeba nauczyć się jeździć. Pierwsze chwile na rolkach natomiast z całą pewnością nie należą do najłatwiejszych. To trochę jak z jeżdżeniem na rowerze – trzeba załapać, na czym to polega, a nauka wymaga ofiar. Potem pozostaje już czysta przyjemność z płynięcia po asfalcie i radość z pozytywnych efektów. Czasem lepszych od biegania, choć to właśnie taka forma aktywności jest wybierana aż przez 33 procent uprawiających sport Polaków. 

Na zdjęciu: zajęcia w szkółce Ice’n’Roll

Na zdjęciu: zajęcia w szkółce Ice’n’Roll

Jazda po zdrowie?

– Wiele osób rozpoczynających aktywność fizyczną decyduje się na bieganie, utożsamiając je z doskonałym sposobem na zrzucenie zbędnych kilogramów. Zdarza się, że nieprzygotowany do tego typu ruchu organizm, z licznymi przykurczami spowodowanymi siedzącym trybem życia, reaguje kontuzjami. Ból powoduje oczywiście zaniechanie aktywności u biegowego adepta i cały plan działania upada. Jazda na rolkach, choć faktycznie początkowo technicznie trudniejsza, wiąże się z mniejszym ryzykiem urazów wynikających z samej fizjologii ruchu, chociażby przez mniejsze obciążenie stawów u osób z nadwagą. Jazda na rolkach ma charakter wysiłku cardio, poprawia ogólną kondycję organizmu oraz przy odpowiednim postępowaniu okołotreningowym pozwala na redukcję tkanki tłuszczowej – tłumaczy Magda Foeller, propagatorka zdrowego stylu życia i trener personalny, która na rolkach jeździ już od dzieciństwa i do dziś aktywnie z nich korzysta.

Na zdjęciu: Magda Foeller.

Na zdjęciu: Magda Foeller.

– Na rolkach zaczęłam jeździć jako dziecko. Wówczas jeździło się w grupie, dla zabawy, dla wyścigów, szybko i ryzykownie. Teraz korzystam z nich bardziej racjonalnie, a wiedza trenerska pozwala mi na wyciąganie z tej aktywności korzyści dla organizmu – mówi Magda. Te, jak zaznacza, są spore. – Specyficzny rodzaj ruchu, wykonywany w sposób prawidłowy podczas jazdy na rolkach, pozwala na poprawę koordynacji ruchowej, poprawę napięcia mięśni wokół kręgosłupa lędźwiowego, odpowiadających za jego stabilizację, tak zwany core, oraz wzmocnienie kondycji mięśni nóg i pośladków – dodaje, przyznając jednocześnie, że jazdę na rolkach ceni sobie także jako formę relaksu. – Preferuję ją zwłaszcza wtedy, gdy chcę oczyścić głowę po całym dniu prowadzenia szkoleń, treningów, firmy, kiedy czuję się przestymulowana i potrzebuję resetu – mówi Magda. Dodaje jednak, że to też nie tak, że rolki są absolutnie dla każdego. – Nic nie jest absolutnie dla każdego. W tym przypadku potrzeba koordynacji ruchowej, pewnej świadomości swojego ciała i kontroli nad nim. Jeśli ktoś spróbował jeździć na rolkach jako dziecko, nie będzie miał problemów. Natomiast w dzisiejszych czasach, przy mocno zaburzonych wzorcach ruchowych, dorosły „świeżak” może mieć kłopoty z nauką jazdy. Potrzebna mu będzie wówczas pewna doza samozaparcia i odwagi – tłumaczy.

Na zdjęciu: Magda

Na zdjęciu: Magda

Sportowy minimalizm

O „świeżaków” w tej dziedzinie troszczy się Natalia Rutkowska, założycielka szkółki Ice’n’Roll, która działa w Toruniu od stycznia zeszłego roku. Natalia uczy w niej jazdy na łyżwach oraz rolkach – w zależności od pory roku. To właśnie z powodu sezonowości łyżew wzięło się jej zainteresowanie rolkami. Od 8. roku życia trenowała łyżwiarstwo figurowe i poświęciła mu aż 10 lat swojego życia. Na swoim koncie ma wykręcenie kilku potrójnych obrotów, jak i trenowanie synchronicznej jazdy na łyżwach w Berlinie. Zdobyła nawet 9. miejsce na mistrzostwach świata w tej konkurencji z reprezentacją Niemiec. Po drodze jednak letnia nuda popchnęła ją w stronę rolek. – Początkowo były tylko dodatkiem do łyżew. Wiadomo, że wraz z końcem sezonu zimowego nie za bardzo jest gdzie uprawiać łyżwiarstwo poza lodowiskami. Przerzucałam się więc na rolki, poświęcając im mniejszą część swojego czasu w ciągu roku. Teraz te proporcje trochę się odwróciły – opowiada Natalia.  

Na zdjęciu Natalia Rutkowska

Na zdjęciu Natalia Rutkowska

Aktualnie w centrum jej rolkowych zainteresowań znajduje się freestyle slalom, podczas którego wykonuje się triki slalomowe, pokonując jednocześnie tor kubeczkowy. Wszelkie obroty czy jazda na jednym kółeczku są jak najbardziej mile widziane podczas takiej zabawy. Natalia z powodzeniem startuje w amatorskich zawodach w tej konkurencji, na co dzień natomiast zajmuje się szkoleniem zainteresowanych jazdą na rolkach. I jak twierdzi, rolki przyciągają obecnie masę ludzi i to w naprawdę różnym wieku.

Na zdjęciu: zajęcia w szkółce Ice’n’Roll. Fot. archiwum autora

Na zdjęciu: zajęcia w szkółce Ice’n’Roll. Fot. archiwum autora

– Najstarszego ucznia miałam w wieku około 60 lat – wspomina i dość obszernie opowiada mi o tym, że rolki stanowią świetną alternatywę dla biegania. Godzina spokojnej jazdy pozwala na spalenie koło 400 kalorii, choć naturalnie sporo zależy od tempa jazdy oraz indywidualnych preferencji. Rolki w porównaniu z bieganiem wypadają korzystnie także z tego powodu, że angażują mięśnie całego ciała, ale jednocześnie nie obciążają stawów. Teoretycznie, by biegać, wystarczy jedynie „wstać z kanapy”, a jazda na rolkach wymaga pewnych inwestycji, ale przecież każdy biegacz z czasem wyposaża się w specjalistyczne buty, strój czy akcesoria.

Bez hamulca, bez sensu?

Poszukajcie dobrze, czy na strychach lub w zakopanych w piwnicy kartonach nie kurzy się wam jakaś zapomniana para rolek – w wielu polskich domach czają się tam porzucone egzemplarze po boomie sprzed 15 lat czy nieużywane od dawna ochraniacze. Jeśli ich nie znajdziecie lub stawiacie na nowym sprzęt, nic straconego. Dla początkujących zdecydowanie najlepszym wyborem będą rolki fitnessowe i to ich sprzedaje się na Allegro najwięcej. – Najpopularniejsze są rolki regulowane marki Action i Nijdam. Rolki fitness i rekreacyjne to prawie 60% sprzedaży w podkategorii Rolki. Na drugim miejscu są rolki dziecięce i młodzieżowe – ich sprzedaż sięga 20% – wymienia szef kategorii Sport i wypoczynek w Allegro Łukasz Stawisiński.

Niezależnie od wyboru warto jednak pamiętać o bezpieczeństwie i wyposażyć się w specjalne ochraniacze na łokcie, kolana i nadgarstki, a także zabezpieczyć swoją głowę specjalnym kaskiem. – Najczęstszą przypadłością są połamane ręce podczas upadków. Łatwo się przed tym zabezpieczyć, nosząc ochraniacze, ale przed ich założeniem nie bronią się głównie dzieci. Dorosłych ciężej do tego namówić, choć paradoksalnie mają dalej do ziemi – opowiada Natalia.

Gdy macie potrzebny sprzęt, pozostaje już tylko ćwiczenie jazdy, a przede wszystkim hamowania. To właśnie z tym ostatnim często bywa największy problem. – Wiele rolek ma z tyłu zamontowany specjalny hamulec, ale my raczej go nie używamy. Jest on nieskuteczny. Na pewno nie uda się nim zahamować w czasie zjazdu z górki. I też nie jest najprostszym sposobem hamowania – trzeba jedną nogę podnieść do góry, łatwo jest się wtedy przewrócić. Są prostsze metody, jak hamowanie pługiem. Najbardziej efektowny jest natomiast T-stop – wyjaśnia Natalia.

Od jazdy fitness po freestyle slalom

Gdy już opanujemy zatrzymywanie się w razie potrzeby, rolkowe możliwości stoją przed nami otworem. Sporadyczne przejażdżki raz na kilka dni to tak zwana jazda rekreacyjna. Fitnessowa jazda jest wtedy, gdy jeździmy regularnie – trzy razy w tygodniu czy nawet więcej, w celach kondycyjnych, by spalić kalorie czy poprawić formę. Potem mamy jazdę miejską, czyli freeskate. Ten rodzaj zabawy wymaga jednak już specjalnego typu rolek. Podobnie jak i jazda agresywna, czyli skakanie po rampach i grindowanie po rurkach. Jest jeszcze freestyle slalom, czyli jazda między kubeczkami oraz jazda szybka, która jest najbardziej systematyzowana – mamy sporo klubów szybkiej jazdy w Polsce. Co ciekawe, pierwszy tor wrotkarski w naszym kraju otworzono jeszcze przed wybuchem I wojny światowej. Największy rolkowy boom przypadł jednak na lata 90. dzięki modzie na skating, która przetoczyła się wówczas przez centra betonowych miast. W ten sposób powstała jazda agresywna, która uwzględnia wszelkie skoki i grindy (ślizganie się po krawędziach murków i metalowych rurkach).

Na zdjęciach: zajęcia w szkółce Ice’n’Roll

To oczywiście nowsze sposoby jeżdżenia, o których nie śniło się wynalazcy rolek – Johnowi Josephowi Merlinowi, który w XVIII-wiecznej Belgii wpadł na pomysł, by do buta przytwierdzić kółka i sprawdzić, czy da się na takiej konstrukcji sprawnie poruszać. Przez pierwsze lata rolki nie pozwalały na skręcanie, trudno było także o zahamowanie w razie potrzeby, co naturalnie nie przysporzyło im popularności.

Dziś na szczęście nie mamy już takich problemów. Rolki pozwalają na bezpieczne manewrowanie, a akcesoria ochronne dbają o to, by w razie błędu nie zrobić sobie krzywdy. Chętnym nie pozostaje nic innego niż cieszenie się jazdą w coraz cieplejsze dni.

Fot. archiwum bohaterek artykułu

Paweł Pochowski

magazyn@allegro.pl
Tour de Pologne 2017 już na Allegro
7 dni, 1144 kilometry trasy i 500 różnych miejscowości. Jeśli dodać do tego najważniejsze nazwiska światowego kolarstwa, nietrudno będzie zrozumieć, dlaczego Tour de Pologne co roku wzbudza tak ogromne emocje. Produkty związane z wyścigiem już dziś można kupić na Allegro.
Kiedy wszyscy będziemy jeździć na elektrycznych deskorolkach?
Ciche, ekologiczne i... bardzo modne. Elektryczne deskorolki coraz częściej widać na naszych ulicach i chodnikach. Czy alternatywne środki transportu na stałe zagoszczą w polskich miastach?
Jak czerpać radość z biegania i osiągać sukcesy
Marzy Ci się udział w maratonie, ale nie wiesz, od czego zacząć? A może po prostu chcesz zacząć biegać? Każdy moment jest dobry na rozpoczęcie przygody z bieganiem. Jednak zarówno dzieci, jak i dorośli czy seniorzy trenować muszą zawsze z głową. Im później zaczynamy, tym staranniej musimy planować budowanie kondycji. Łaskawie potraktowany organizm odpłaci nam ogromną satysfakcją z wyników, a przede wszystkim lepszym samopoczuciem.
Ćwiczysz? Tak, ale… Od jutra… Czyli 5 praktycznych porad, jak wreszcie wziąć się za siebie
Mocne postanowienie o rozpoczęciu ćwiczeń, efektywne dni, a nawet tygodnie treningu. Następnie euforia ustępuje miejsca rutynie, a ta coraz mniejszej chęci do ćwiczeń. Koniec jest bez „happy endu” – całkowite porzucenie mocnych, jeszcze niedawno, postanowień. Znacie to? Co zrobić, aby tym razem było inaczej?