Wszystko zaczęło się na początku 2005 roku, gdy na europejski rynek trafiły pierwsze konsole PSP. Oczywiście konkurencja nie spała i w tym samym czasie Nintendo wypuściło DS-a, który stał się drugą najlepiej sprzedającą się konsolą świata, tuż za PlayStation 2. Mimo wszystko to właśnie PSP miało lepsze podzespoły, solidniejsze wykonanie i ciekawsze gry – zwłaszcza z perspektywy zachodniego gracza, którego mogła odpychać specyficzna kultura grania w Japonii, gdzie zachwycano się konsolami Nintendo, a tytuły były dostosowywane pod gusta tamtejszego odbiorcy.

Zdaniem Pawła Krysiaka, starszego specjalisty ds. sprzedaży i współpracy partnerskiej, portal Allegro w momencie premiery PSP w 2005 roku wyglądał zupełnie inaczej: – Należy sobie uświadomić wiele różnic pomiędzy Polską roku 2005 a Polską roku 2017. Zarobki kupujących i znaczenie kanału internetowego w handlu elektroniką znacznie wzrosły przez ostatnie 12 lat. Dopiero w 2003 r. Allegro przekroczyło barierę 1 mln zarejestrowanych kont, by obecnie mieć ich już ponad 20 mln. Liczba około 300 sprzedanych sztuk konsoli PSP w roku jej debiutu na Allegro nie imponuje, lecz mając na uwadze powyższe, nie powinniśmy oceniać tej liczby przez pryzmat obecnej rzeczywistości handlowej – wyjaśnia.

Pierwsze multimedia do kieszeni

PSP zachwycało już od pierwszego kontaktu, który zazwyczaj miał miejsce w galerii handlowej czy innym sklepie ze sprzętem, gdzie można było dotknąć konsoli na ekspozycji. Wystawione na pokaz swoich możliwości, wymacane przez dziesiątki wścibskich dłoni, zachowywały klasę nawet w momencie, gdy ktoś „przypadkiem” urwał przycisk lub zawiesił sprzęt. Pamiętajmy, że było to przed pierwszymi smartfonami, więc ekran 4,3 cala robił ogromne wrażenie. Oprócz gier do zakupu zachęcały także rozbudowane funkcje multimedialne, więc na sprzęcie dało się także oglądać filmy czy słuchać muzyki. Dziś może brzmieć to jak banał, ale 12 lat temu czuło się ogromną moc tego urządzenia.

Największą wadą PSP była cena konsoli oraz gier. W momencie premiery konsola kosztowała 1099 zł, więc dwa razy tyle co PlayStation 2 w tamtym okresie. Gry także tanie nie były – od 150 do 200 zł za sztukę. Gracze wiedzieli również, że wkrótce pojawi się następca stacjonarnej konsoli, czyli PlayStation 3, przez co większość była skłonna wstrzymać się z zakupem na rzecz grania przed telewizorem.

Fot. Shutterstock.com

Fot. Shutterstock.com

Niemniej jednak każdy szanujący się gracz prędzej czy później PSP posiadał. Często z wyprzedaży lub drugiej ręki. Nie można było opuścić gier znanych serii, przygotowanych specjalnie na potrzeby małej konsolki. Bardzo dobre recenzje zebrały takie gry jak „God of War: Chains of Olympus”, „Grand Theft Auto: Liberty City Stories” czy „Burnout Legends”. Świetnie sprawdziły się również nowe matki w postaci m.in. „LocoRoco”, „Patapon” i „Lumines”. Łącznie na PSP zostało wydanych niemal 900 gier, a do tego należy doliczyć możliwość emulacji tytułów z pierwszej konsoli PlayStation oraz wiele drobnych gier dostępnych w dystrybucji cyfrowej, znanych pod nazwą PS Minis.

Nawet dziś konsolka potrafi zrobić wrażenie. Grafika co prawda odbiega od dzisiejszych standardów, a jakość ekranu pozostawia wiele do życzenia, urządzenie za to nadrabia ogromną biblioteką wciągających gier. Cenią to szczególnie najmłodsi, którzy nie gonią za najnowszymi zdobyczami techniki, a pragną jedynie dobrej zabawy.

Na Allegro PSP można dostać już za około 200 zł, więc nie jest to ogromny wydatek, biorąc pod uwagę setki godzin zabawy, jakie może zapewnić urządzenie. Oczywiście sprzęt ma już swoje lata, więc przed zakupem warto upewnić się, czy bateria jest nadal sprawna. Konsolka występuje aż w pięciu modelach: podstawowym zwanym PSP Fat, odchudzona wersja to PSP Slim & Lite, a jej następca z odświeżonym ekranem LCD to PSP Brite. Później jeszcze na rynek trafiła PSP Go, która przeszła całkowitą metamorfozę wyglądu i funkcjonalności, pozbawiając się tym samym napędu UMD, który służył do uruchamiania gier na małych płytach. Jako że gry na dyskach UMD kosztują kilkadziesiąt złotych, polecam ominąć wersję Go i poszukać jednego z wcześniejszych modeli. Ostatnią wersją jest budżetowa wersja Street, pozbawiona wielu funkcji, ale w tym wypadku także lepiej sięgnąć po lepiej wykonanych poprzedników.

A miało być tak pięknie

Prawowity następca został wypuszczony na rynek na początku 2012 roku. PS Vita jest bezpośrednim konkurentem Nintendo 3DS, ale ze względu na słabą promocję i niewielką liczbę gier konsolka Sony nie zrobiła takiej furory, na jaką zasłużyła. Z wyglądu przypomina PSP, ale na uwagę zasługuje dodanie drugiego drążka analogowego oraz znacznie lepsze parametry wewnętrzne. Zrezygnowano także całkowicie z napędu UMD na rzecz dystrybucji gier na kartach pamięci. Konsolka posiada dotykowy ekran o przekątnej 5" oraz dotykowy panel umieszczony z tyłu urządzenia. Z ciekawszych funkcji warto wymienić „remote play”, który umożliwia przesyłanie obrazu z konsoli PlayStation 4. Pozwala to na zdalne granie w stacjonarne gry bezpośrednio na PS Vita oraz używanie jej jako dodatkowego kontrolera.

PS Vita. Źródło: materiały prasowe Sony

PS Vita. Źródło: materiały prasowe Sony

Jakkolwiek dobrze Vita by się nie prezentowała, jej żywot bardzo szybko dobiegł końca. Mimo że biblioteka gier liczy prawie 1400 pozycji, większość z nich to gry niezależne, wydawane jedynie w dystrybucji cyfrowej i wystarczające na kilka godzin zabawy. Tych godnych polecenia tytułów jest zaledwie garstka, m.in. „Gravity Rush”, „Uncharted: Złota Otchłań” czy „Killzone Najemnik”. Co ciekawe, wszystkie te gry, jak i wiele innych, były dostępne do pobrania za darmo w usłudze PlayStation Plus. Z tego powodu sprzęt najbardziej opłaca się kupić, gdy od kilku lat mieliśmy regularnie wykupiony abonament i chcielibyśmy nadrobić (i tak oferowane za darmo) zaległości. W przeciwnym wypadku za nową grę zapłacimy pomiędzy 100 a 180 zł.

PS Vita została wydana w dwóch wersjach. Wersja Slim standardowo została odchudzona i zmniejszona, ale też otrzymała gorszej jakości wyświetlacz. W podstawowym modelu był to ekran OLED, natomiast w Slim wbudowany jest zwykły LED. Konsolkę można kupić za około 500 złotych.

Smartfon się nie umywa

Największa klątwa smartfonowego grania tkwi w tym, że większość produkcji skupia się na banalnej mechanice i rozgrywce przyciągającej na nie więcej niż kilka minut. Ekran dotykowy nie pozwala na bardziej rozbudowane ruchy, a cała interakcja polega na przesuwaniu i dotykaniu elementów palcem. Nic więc dziwnego, że większość gier mobilnych nudzi nam się błyskawicznie. Tutaj z pomocą przychodzą przenośne konsole, na które tworzone są pełnowymiarowe gry, a ich przejście pochłania nawet kilkadziesiąt godzin. Niska cena konsolek PlayStation może jedynie zachęcać do zakupu, zwłaszcza jeżeli ominęły nas te generacje sprzętu. Wybór przenośnych konsol Sony może być dobrym rozwiązaniem także dla rodziców, którzy jeszcze wstrzymują się przed zakupieniem dziecku konsoli stacjonarnej. Wiek gracza nie ma w tym przypadku znaczenia – liczba różnorodnych tytułów jest tak ogromna, że każdy znajdzie coś dla siebie.

Wśród przenośnych konsol najpopularniejszym sprzętem na Allegro w 2016 r. było Nintendo 3DS ze sprzedażą nieco ponad 14 tys. sztuk egzemplarzy. Drugie miejsce, pomimo swojego leciwego wieku, zajęło PSP, które znalazło 8,5 tys. nowych właścicieli. Dopiero dalej mamy PS Vita z 2,5 tys. sprzedanych konsol. – Dane mają odzwierciedlenie w historycznych bitwach toczonych przez dane generacje konsol. 7 generacja handheldów to dominacja konsoli Sony, co nadal ma odzwierciedlenie w bieżących wynikach sprzedaży. Podobną analogię widać w wynikach sprzedaży tzw. 8 generacji, gdzie Nintendo 3DS jest wyraźnie popularniejsze niż słabo przyjęte PS Vita – podsumowuje Krysiak.

Fot. materiały prasowe Sony

PlayStation 1: legenda wciąż popularna
1995 rok nie obrodził zbytnio w przełomy technologiczne. Owszem, premierę miał system Windows 95, powstał portal Yahoo! oraz eBay, a także złapano najsłynniejszego hakera na świecie Kevina Mitnicka. 29 września 1995 r. – pięć lat po Game Boyu – swoją premierę w Europie miało PlayStation 1.
Gry dla niedzielnych graczy
Gry trafiają do coraz większego grona odbiorców. Nie trzeba już być pasjonatem, by posiadać w domu konsolę czy dobrego peceta. W związku z tym zmieniają się same gry, a coraz więcej z nich skierowanych jest do osób grających tylko od czasu do czasu. Które są obecnie najlepsze?
PlayStation Pro i Xbox Scorpio. Czy warto je mieć?
Stało się. Otrzymujemy ulepszone wersje konsol. Niektórzy mogą narzekać, ale jedno jest pewne – nie ma lepszego momentu, by dokonać wymiany lub kupić starszy model. Sprawdźmy, dla kogo jest PlayStation Pro i przyszłoroczny Xbox Scorpio oraz dlaczego wszyscy gracze skorzystają na premierze.
Pasjonaci z Allegro polecają: 5 planszówek na początek 
Planszówki to jeden z najmodniejszych sposobów spędzania wolnego czasu. Szczególnie warto po nie sięgnąć na wakacjach, gdy chcemy oderwać się od cyfrowej rozrywki. Pasjonaci „gier bez prądu” mają do wyboru mnóstwo tytułów – zarówno tych bardziej złożonych, jak i o prostszej mechanice.