Allegro lubi pokazywać dobre ludzkie historie – mówi Adam Szałamacha, brand manager w Allegro. – Dotychczas były reżyserowane. Niespodziewanie podczas pracy nad filmem "Bal"  trafiliśmy na historię prawdziwą, opowiedzianą naturalnie przez Anię. Nic nie musieliśmy wymyślać ani dodawać – wszystko pochodzi od niej. Uznaliśmy, że taka prawdziwa, wzruszająca i urzekająca swoim ciepłem historia zasługuje na to, by pokazać ją światu – podkreśla  Adam Szałamacha.

Piotrków Trybunalski, niespełna 80-tysięczne miasto, z ładną, urokliwą starówką, sporymi blokowiskami, ale i licznymi terenami postindustrialnymi. Właśnie w takim krajobrazie poznajemy Anię. Ania biegnie wydeptaną ścieżką wzdłuż torów. Trasa wiodąca przez kolejowy teren jest wymagająca. Jest zimno i mokro. Dziewczyna brodzi w błocie, ale biegnie wytrwale dalej. – Motyw biegania jest klamrą tej opowieści. Z kilku powodów. Po pierwsze pokazuje jej życie jako drogę, w której liczy się wytrwałość i odpowiedzialność za swoje wybory. Ania mówi, że to lekcja, jaką swoim przykładem dała jej mama, z która łączy ją bardzo silna więź – mówi Tomek Matuszczak, reżyser filmu dokumentalnego o Ani, który jest częścią ostatniej – marcowej kampanii wizerunkowej Allegro "Czego szukasz", tej o balu przebierańców i dziewczynce, która nie może znaleźć stroju idealnego. Pamiętacie? 

Chcieliśmy pokazać tę jej drogę. A z drugiej strony to bieganie łączy nam się z motywem podróży do mamy, podczas której bohaterka opowiada o łączącej je relacji. To zdecydowanie główny temat naszego filmu. Przeplatamy to retrospekcjami, w których poznajemy codzienność bohaterki w Piotrkowie – dodaje Tomasz Matuszczak.

Kadr z filmu o Ani. Na zdjęciu: Ania

Kadr z filmu o Ani. Na zdjęciu: Ania

Piotrkowska rzeczywistość Ani to przede wszystkim studia, które kontynuuje na dwóch kierunkach. To chłopak, z którym jest już od roku. I rodzina. W Piotrkowie czuje się dobrze, lubi jego lokalność. Mimo że nie traktuje rodzinnego miasta jako miejsca docelowego w życiu, jest z nim związana. W ostatnim czasie sporo podróżowała. Była na work & travel w Stanach Zjednoczonych, jakiś czas także w Hiszpanii i w Wielkiej Brytanii. Podróże sprawiały jej satysfakcję, ale były też lekcją pokory. Gdy było jej ciężko, przywoływała w pamięci mamę z trójką dzieci. Wspomnienia z dzieciństwa – pełnej poświęcania dla swoich dzieci matki, silnej więzi, jaka ich łączyła, są wciąż bardzo żywe. A mama stanowi dla niej cały czas bardzo silny wzorzec.

Kadr z filmu o Ani

Kadr z filmu o Ani

W swoim życiu, jak sama mówi, powiela wartości wyniesione z domu. Poczucie bliskości, to, że nie jest sama na świecie, daje jej bardzo wiele. W swojej postawie nie jest odosobniona. Decyzję o powrocie czy pozostaniu w rodzinnej miejscowości podejmuje obecnie wielu młodych ludzi. Z różnych powodów. Bardzo często jest to kwestia indywidualnych wyborów podyktowanych czynnikami czysto ekonomicznymi. W małych miastach, w domu rodzinnym życie jest po prostu tańsze.  – Z jednej strony jest to pokolenie ludzi, którzy potrafią przesiedzieć połowę dnia na Facebooku, „lajkując” treści niewiele znaczące. Z drugiej strony jednak deklarują, że są już zmęczeni taką rzeczywistością, powierzchownością życia i płytkością relacji, które nawiązują czy utrzymują – ocenia dr Tomasz Kozłowski, socjolog z Katedry Edukacji i Nowych Mediów Collegium Da Vinci w Poznaniu. – Widać u nich tęsknotę za stabilizacją, ale trochę głębszą niż kredyt hipoteczny i mieszkanie. Tu chodzi bardziej o te podstawowe wartości, o tę więź z rodziną, którą na odległość trudno jest utrzymać na satysfakcjonującym poziomie – dodaje.

W przypadku Ani silna więź z rodziną zdecydowanie jest tą kotwicą, która trzyma ją w Piotrkowie. Jest silnie związana z bratem oraz ze starszą siostrą. – Siostra Ani, Nina, ma już dziecko. Ma więc ona wokół siebie określone wzorce. Za każdym razem, kiedy mówi o swojej rodzinie, o tym, że to ważne, by być ze sobą blisko, pobrzmiewa w tym taka tęsknota. Widać, że to jest jeden z jej celów. Wprost to nie padło, ale dało się wyczuć w rozmowie – mówi Tomek Matuszczak. – Jest to więc tak naprawdę historia o wspaniałej rodzinnej relacji, która Anię i jej rodzinę wynosi poza tę rzeczywistość, w której żyją. Dzięki temu właśnie przez te więzi, ich świat wydaje mi się taki domknięty i piękny – podsumowuje Tomek Matuszczak.

Kadr z filmu o Ani

Kadr z filmu o Ani

Ania: „Dużo się spieszę. Jak nie jadę do mamy, to jadę do siostry, jak nie jadę na uczelnię to mam korepetycje, to chcę zrobić zakupy i to tak wszystko w biegu w sumie”.

To rodzinne umocowanie, jasne wartości, którymi kieruje się, nie czynią jednak z niej osoby statycznej czy biernej. Przeciwnie. Sama o swoim życiu mówi, że jest w ciągłym biegu. Jej życie wypełniają podróże między Łodzią, gdzie zaocznie studiuje filologię angielską, i Piotrkowem, gdzie rozpoczęła naukę na drugim kierunku – pedagogice. Teraz też jest w podróży – jedzie odwiedzić mamę w sanatorium, chce jej zrobić niespodziankę. Bo – jak mówi – tak robią przyjaciele. Jej relacja z matką nie polega jednak na tym, że jest ona jej przyjaciółką. Przyjacielskie relacje z rodzicami bardzo często powodują zacieranie granic, które są elementem rodzicielstwa. A tutaj tego nie ma, jest pewien dystans, ale jednocześnie silne poczucie bliskości. – Ten dystans, zdaniem Ani, nie przeszkadza w miłości, a wręcz przeciwnie – jest on wyrazem miłości. Dla niej mama jest zawsze mamą. I ten szacunek wybija się tutaj na pierwszy plan – podkreśla Tomek Matuszczak. – Myślę, że to, że matka Ani jest pedagogiem, odgrywa ważną rolę w tej relacji. To też uzewnętrznia się w jej życiowych wyborach – dodaje.

Kadr z filmu o Ani. Na zdjęciu: Ania z uczniem

Kadr z filmu o Ani. Na zdjęciu: Ania z uczniem

Ania: „W życiu mogą zdarzyć się różne sytuacje, których nie jesteśmy w stanie teraz przewidzieć. A mama zawsze będzie, zawsze można do niej pojechać, pogadać (...) To jest ważne, że się ma kogoś takiego”.

Ania idzie w ślady matki – emerytowanej nauczycielki. Studiuje pedagogikę, po zajęciach udziela korepetycji. Robi to z dużym zaangażowaniem i cierpliwością. Dzielenie się swoją wiedzą, tak jak kiedyś robiła to mama, daje jej wiele radości. Ma swoje marzenia, w przyszłości chciałaby założyć szkołę podstawową o profilu językowym. To projekt, w którym mogłaby połączyć oba swoje zawody, obie pasje. – Ania chce, tak jak matka, być nauczycielką – zauważa Tomek Matuszczak i podkreśla, że mama nauczyła ją, jak pokonywać przeszkody w życiu, jak rozwiązywać problemy.

Kadr z filmu o Ani. Na zdjęciu: Ania z mamą

Kadr z filmu o Ani. Na zdjęciu: Ania z mamą

Mama jest więc dla Ani nie tylko matką, ale też nauczycielką. To esencja i podstawa tej relacji, która zachowała bliskość z czasów dzieciństwa, a jednocześnie pozwoliła dorosłej już córce na autonomię i podejmowanie własnych wyborów. – Dzięki niej wyruszyłam w drogę i wiem, że dam sobie radę – mówi Ania.

Opracowanie graficzne: DB Creative Factory

Joanna Żabierek

magazyn@allegro.pl