Wiele na to wskazuje. Jeszcze niedawno były to jedynie ciekawostki dla fanów techniki. Dziś okupują listy najbardziej pożądanych prezentów, zwłaszcza komunijnych. Do „deskorolkowego” trendu zaczynają odwoływać się nawet producenci... samochodów. W ubiegłym roku Audi przedstawiło nową wersję modelu Q3. Jego integralną częścią jest właśnie deskorolka elektryczna wyjmowana z tylnego zderzaka. W ten sposób kierowca może szybko przesiąść się do pojazdu, dla którego korki ani bariery architektoniczne nie stanowią żadnej przeszkody.

Fot. materiały prasowe Audi

Fot. materiały prasowe Audi

O to, skąd wzięła się tak duża popularność elektrycznych deskorolek, zapytaliśmy Piotra Trębacza, specjalistę do spraw dystrybucji w firmie Yuneec wystawiającej swoje produkty również na Allegro. Tłumaczy następująco: – Moda na deskorolki elektryczne wynika z postępu technologii. Kiedyś każdy z nas, oglądając film „Powrót do przyszłości”, marzył już nie tyle o latającej desce, ale takiej, która przynajmniej sama jeździ. Z czasem pojawiły się pierwsze modele deskorolek z silnikami spalinowymi, a możliwość minimalizacji gabarytów baterii oraz silników razem ze zmniejszeniem kosztów eksploatacji doprowadziła do powstania deskorolek elektrycznych – podsumowuje.

Gadżet dla każdego

Wraz z nadejściem cieplejszych dni w parkach coraz częściej spotykać będziemy deskorolkarzy – również tych korzystających z urządzeń z napędem. Łukasz Stawisiński, szef kategorii Sport i wypoczynek w Allegro zaznacza, że właśnie wiosna i lato to czas, gdy elektryczne deskorolki święcą największe triumfy: – Najlepsza sprzedaż jest od maja do sierpnia oraz w sierpniu. Królują waveboardy, fiszki oraz deskorolki elektryczne. Dzięki tym deskorolkom sprzedaż w porównaniu z rokiem 2015 w tej podkategorii wzrosła aż o ponad 360% – mówi. 

shutterstock_503168554.jpg

Kim są miłośnicy takich rozwiązań? Wśród nich można spotkać zarówno dzieci, nastolatków, jak i osoby starsze. Jednak to te dwie pierwsze grupy najczęściej zaopatrywane są w deskorolki. Wawrzyniec Woźny, Marketing Manager w Goclever, firmy sprzedającej również deskorolki elektryczne na Allegro, wyjaśnia: – Elektryczne pojazdy o niskiej mocy to produkt dla każdego i tak go reklamujemy, jednak koncertujemy się na klientach, dla których nowe technologie to część codzienności. Są to osoby w wieku 15–30 lat.

Sprzed monitora na deskę

Współczesne dzieci często nazywane są pokoleniem smartonów. Nie ma w tym cienia przesady. Statystyki mówią, że nawet co drugi dwulatek korzysta z takiego urządzenia (wynika tak między innymi z raportu „Smart Kids. Dzieci w mobilnym świecie”, sporządzonego przez Mobile Institute). Mariaż sportu i technologii, jaki oferują elektryczne deskorolki, pozwala zachęcić dzieci do przebywania na świeżym powietrzu. Podkreśla to w rozmowie z _magazynem.Allegro Piotr Trębacz: – Warto pamiętać, że każdy ruch i każda aktywność dziecka na dworze jest na wagę złota. W dzisiejszym świecie, kiedy tylko uda nam się oderwać dziecko od konsoli czy komputera, zmagamy się z tabletem czy telefonem... Tu wybawieniem mogą być właśnie deskorolki elektryczne. Poza paroma ewentualnymi siniakami, mogącymi pojawić się w wyniku pierwszych przejażdżek, deskorolki elektryczne dostarczają masę radości, a jak powszechnie wiadomo – śmiech to zdrowie.

Wawrzyniec Woźny dodaje: – Naszym zdaniem te produkty dają klientowi dużo frajdy z jazdy i pewnego rodzaju uczucie wolności zarówno w zakresie przemieszczania się, jak i przez to, że poruszanie się nie wymaga dużego wysiłku. Te produkty pozwalają również spędzić więcej czasu na dworze, są dobrą alternatywą dla spacerów czy wycieczek pieszych. Elektryczne deskorolki są wręcz stworzone do przemierzania dłuższych dystansów – mówi.

W zdrowym ciele zdrowy duch!

Według ubiegłorocznych badań TNS Polska, przeprowadzonych na zlecenie grupy LUX MED, już 44% Polaków deklaruje uprawianie sportów. Wśród dyscyplin wybieranych przez naszych rodaków zdecydowanie królują te, które uprawia się na świeżym powietrzu. W trend ten wpisuje się również korzystanie z deskorolek elektrycznych.

O korzyści dla naszej figury, jakie przynosi tego rodzaju aktywność, zapytaliśmy Piotra Trębacza: – Wbrew pozorom, jazda na deskorolce elektrycznej wcale nie jest ulgą dla leniuszków. Sprawne przemieszczanie się na desce wymaga stałej pracy całej sylwetki. Po kilkudziesięciu minutach jazdy wyraźnie odczuwalne jest zmęczenie nóg oraz pleców. Na początku nie zalecamy przesadzać, ponieważ zakwasy murowane – tłumaczy. Wtóruje mu Wawrzyniec Woźny: – Urządzenia te pomagają w ćwiczeniu balansu ciałem. Ich rola w budowaniu sylwetki polega na stymulowaniu mięśni nóg, np. elektryczne deski i deskorolki oraz mięśni pleców i brzucha, np. hulajnogi.

Fot. Shutterstock.com

Fot. Shutterstock.com

Jednoczenie jednak sama jazda na deskorolce nie wystarczy, by od zera stworzyć sportową muskulaturę. Darek Pietrowski ze szkoły deskorolki GoSKATE zaznacza: – Oczywiście utrzymanie się na elektrycznej desce wymaga minimalnej sprawności, orientacji przestrzennej, koordynacji ruchowej i w jakimś sensie siły nóg (utrzymanie stabilnej postawy), ale nie jest to ten typ treningu, który pozwala budować tężyznę fizyczną. To raczej sposób na niekonwencjonalna formę przebywania na świeżym powietrzu – wyjaśnia.

Warto wiedzieć również, że urządzenia te nie nadają się do akrobacji, które wykonywane są za pomocą tradycyjnego sprzętu. Jak podkreśla Darek Pietrowski: – Elektryczne deskorolki nie stanowią konkurencji dla tradycyjnego sprzętu. Przede wszystkim mają zupełnie inne zastosowanie i w najmniejszym stopniu nie umożliwiają wykonywania ewolucji, jakie są dostępne w przypadku tradycyjnych desek. Prawdopodobnie pierwsza próba skoku na przeszkodzie (o ile w ogóle byłaby możliwa) skończyłaby się uszkodzeniem elektrycznej deskorolki. Jest to zdecydowanie sprzęt adresowany do innego klienta, służący do przemieszczania się, pokonywania długich płaskich odcinków (np. na ścieżkach rowerowych) i podziwiania uroków okolicy – tłumaczy.

Deskorolki elektryczne nie są więc alternatywą dla rozwiązań tradycyjnych. To zupełnie nowy typ urządzenia, łączący nowoczesność z aktywnością na świeżym powietrzu. A zarazem szansa na to, by choć trochę poczuć się jak bohater kultowego filmu Roberta Zemeckisa...

Barbara Kowalczyk

magazyn@allegro.pl