Rowerowa Polska” to pierwszy tak kompleksowy raport dotyczący polskich rowerzystów. Powstał podczas ostatniej, piątej już edycji kampanii „Kręć Kilometry” zorganizowanej przez Fundację Allegro All For Planet, która zapytała o stan infrastruktury ponad 25 tys. aktywnych rowerzystów, przeanalizowała blisko 460 tys. aktywności użytkowników aplikacji mobilnej oraz dane dotyczące sprzedaży rowerów i akcesoriów rowerowych na Allegro.

– Nasze badanie potwierdziło to, co obserwujemy na ulicach polskich miast od kilku lat, że wzrasta liczba osób wykorzystująca rower nie tylko rekreacyjnie, ale też jako środek transportu, zwłaszcza w sezonie wiosenno-letnim. Ponad połowa badanych jeździ rowerem do pracy, na uczelnię czy po zakupy, czyli jest tak zwanym rowerzystą miejskim. Jak się przy tym okazuje, mieszkańcy dużych miast pokonują o 10 km więcej niż ci z małych miejscowości i wsi – mówi Krzysztof Śpiewek, członek zarządu Fundacji Allegro All For Planet, która przygotowała raport „Rowerowa Polska”.

Sprawdźmy, które miasta w Polsce są najbardziej przyjazne rowerzystom.

Według raportu „Rowerowa Polska” najczęściej z roweru korzystają mieszkańcy Opola (85%), Wrocławia (84%), Łodzi (83%), Szczecina (82%), Olsztyna (82%) oraz Krakowa (82%). Natomiast najmniej na rowerach jeżdżą osoby zamieszkujące  w Gorzowie Wlkp. (70%) i Kielcach (64%). Wychodzi na to, mieszkańcy dużych aglomeracji miejskich, szczególnie tych pow. 200 tys. mieszkańców, częściej deklarują regularne korzystanie z roweru jako miejskiego  środka transportu.

wyk1.jpg

Jak wynika z badania, najwięcej osób, które co najmniej kilka razy w tygodniu korzystają z rowerów, jest w Opolu. Dlaczego akurat tam? Jak wyjaśnia Krzysztof Śpiewek, pod kątem liczby i długości tras Opole nie odbiega od innych, podobnych pod względem wielkości miast, takich jak Gorzów Wielkopolski czy Zielona Góra. – Popularność dwóch kółek w Opolu wynika m.in. z położenia. Centrum miasta znajduje się przy rzece, przez co nie można wybudować szerokich dróg, ulice są wąskie i nieprzystosowane do dużego ruchu pojazdów. Dlatego zamiast auta czy komunikacji miejskiej opolanie wybierają dwa kółka. W mieście od czterech lat działa też system wypożyczania rowerów miejskich, co dodatkowo zachęca do jazdy na jednośladach – tłumaczy Śpiewek.

Gdzie pokonują największe dystanse

W których miastach są pokonywane najdłuższe dystanse? Z raportu wynika, że uśredniony tygodniowy dystans wykręcany na rowerze przez cyklistę z dużego miasta jest o około 10 km dłuższy od dystansu pokonywanego przez rowerzystę z małego miasta lub wsi. I tak na pierwszych trzech miejscach znalazły się: Szczecin (70 km), Warszawa (68 km) oraz Opole (66 km). Najmniej kilometrów  pokonują rowerem mieszkańcy Gorzowa Wielkopolskiego, Kielc i Torunia (około 57 km). Należy jednak zauważyć, że mieszkańcy dużych miast, nawet tych z końca rankingu, wykazują się relatywnie wyższą aktywnością rowerową, mierzoną pokonanym dystansem na dwóch kółkach, niż mieszkańcy wsi czy małych miast (średni dystans – 56 km).

wyk2.jpg

Aż 93% badanych deklaruje, że rowerem jeździ rekreacyjnie, 58% jeździ nim na zakupy, 50% – do pracy, a 17% – do szkoły czy na uczelnię. Z badania wynika także, że najczęściej posiadanym rowerem jest rower górski/terenowy natomiast rower miejski zajmuje drugie miejsce. Ale jednocześnie z raportu wychodzi też, że najpopularniejszym profilem rowerzysty jest rowerzysta miejski, czyli ten, który korzysta z roweru co najmniej kilka razy w tygodniu, wykorzystując rower jako podstawowy środek transportu.

Gdzie są najbardziej zadowoleni

Ogólna ocena satysfakcji z warunków jazdy rowerem najlepiej wypada w Gdańsku (69 punktów), Białymstoku (67), Rzeszowie (64), Toruniu (63) i Wrocławiu (62), najgorzej zaś w Gorzowie Wlkp. (47), Poznaniu (52), Katowicach (52) i Częstochowie (53). 

Jak mówi Krzysztof Śpiewek, ocenie poddawane były takie elementy jak parkingi rowerowe i stojaki dla rowerów, sygnalizacja świetlna i oznakowanie, bezpieczeństwo ruchu na ulicach, jakość nawierzchni dróg oraz długość tras i ścieżek rowerowych. – Najwięcej, bo aż 57 proc. badanych rowerzystów najlepiej oceniło sygnalizacje świetlne i oznakowania dróg w swoich miejscowościach, najgorzej (43 proc.) parkingi i stojaki rowerowe. Interesowało nas również, jak zmieniła się ocena warunków jazdy na rowerze na przestrzeni kilku ostatnich lat. Okazało się, że 84 proc. ankietowanych cyklistów ma pozytywne zdanie na temat kierunku zmian w zakresie poprawy infrastruktury rowerowej w polskich miastach – wyjaśnia ekspert.

Badanie pokazało również, że ankietowani z dużych miast (pow. 200 tys. mieszkańców) ogólnie lepiej oceniają warunki jazdy rowerem w swoich miejscowościach niż mieszkańcy średnich i małych miejscowości, zwłaszcza w zakresie długości tras i ścieżek rowerowych oraz parkingów rowerowych i stojaków dla rowerów. Mieszkańcy Rzeszowa, Gdańska, Białegostoku i Torunia, wraz z mieszkańcami Wrocławia są też najbardziej zadowoleni z długości tras i ścieżek rowerowych. Najwięcej zastrzeżeń co do długości dróg rowerowych formułują mieszkańcy Gorzowa Wlkp., Katowic, Radomia i Poznania.

wyk5.jpg

Jak mówi Karol Mocniak ze Stowarzyszenia Miasta dla rowerów, brak zadowolenia ze stojaków może wynikać z ich słabej jakości. – Często stojaki stawiane przy sklepach czy miejscy, w którym się pracuje, umożliwiają przypięcie tylko za przednie koło. Rower stoi wtedy niestabilnie. Mozę więc chodzi nie tylko o liczbę stojaków, ale także ich jakość.

Gdzie jest najbezpieczniej

Ponad 87% ankietowanych deklaruje, że czuje się bezpiecznie, jeżdżąc po drogach i ścieżkach rowerowych w swojej miejscowości. Odmiennego zdania jest niecałe 4% badanych. Jeżdżąc na rowerze po drogach i ulicach miast (w terenie zabudowanym) bezpiecznie czuje się ponad 57% ankietowanych rowerzystów, a swoje obawy wyraża średnio co czwarta badana osoba. Z kolei jazda na rowerze po drogach i ulicach w okolicach swojej miejscowości (poza terenem zabudowanym) jest bezpieczna zdaniem 49% ankietowanych, a niebezpieczna – zdaniem 29% respondentów.

wykr7.jpg

Zaobserwowano odwrotnie proporcjonalną zależność między wielkością miejscowości a poczuciem bezpieczeństwa jazdy na rowerze, tzn. im większa miejscowość, tym mniejsze poczucie bezpieczeństwa. Mieszkańcy małych miast i wsi najlepiej oceniają swoje poczucie bezpieczeństwa jazdy na rowerze, zwłaszcza w zakresie jazdy po ulicach swojej miejscowości (w terenie zabudowanym).

wyk8.jpg

Jeżdżąc na rowerze po drogach i ulicach miast (w terenie zabudowanym) bezpiecznie czuje się około 2/3 rowerzystów ze wsi i miast do 20 tys. mieszkańców, a swoje obawy deklaruje około 1/6 ankietowanych. W miastach powyżej 200 tys. mieszkańców odsetek rowerzystów, którzy nie czują się bezpiecznie na drogach, jest zdecydowanie wyższy i wynosi blisko 32 punkty procentowe. Spośród miast wojewódzkich najwyższy wskaźnik poczucia bezpieczeństwa odnotowano w Opolu, Rzeszowie i Białymstoku (wartość wskaźników dla tych miejscowości wyniosła 69 punktów). Relatywnie najniższy w Warszawie, Krakowie i Poznaniu (62).

Biorąc pod uwagę wszystkie wymienione wyżej aspekty najbardziej przyjaznym miastem dla rowerów jest Opole, tuż za nim plasuje się Wrocław, a następnie Gdańsk. Tak wynika z badania „Rowerowa Polska”, jednak cały nasz kraj obfituje w miejsca i trasy, po których warto poruszać się rowerem. O wskazanie kilku propozycji poprosiliśmy Anitę Demianowicz, autorkę bloga B*ANITA oraz organizatorkę TRAMPki, czyli Spotkań Podróżujących Kobiet: – Jeśli chodzi o rowerowe miasta, to myślę, że mój rodzinny Gdańsk jest jednym z lepiej skomunikowanych i przyjaznych rowerzyście miast. Bez wątpienia też klimat i czystość powietrza sprawiają, że uprawianie aktywności na świeżym powietrzu w Gdańsku, w gdańskich Lasach Oliwskich jest dla nas bezpieczne. Od jazdy po miastach raczej stronię i wolę zapuszczać się na ich obrzeża, a najchętniej w ogóle uciekać jak najdalej od nich. Moim ulubionym terenem do jazdy rowerem jest Ściana Wschodnia Polski, a jeśli z całej Ściany muszę wybrać, to wskażę Podlasie. Tu nawet nie chodzi o infrastrukturę przyjazną rowerzyście, bo nie jest ona specjalnie rozwinięta, ale może dzięki temu właśnie ta część ma swój urok. Znajdziemy tam wiele dróg, niespecjalnie używanych przez samochody, las wokół, cisza, spokój i wszechobecna natura. Drugim takim regionem są Bieszczady i Beskid Niski, ale to dla wytrwałych i tych, którym nie jest straszna jazda pod górę – wymienia na koniec Anita.

Anna Gardyniak

magazyn@allegro.pl
Ostre koło. Lubisz jazdę bez hamulców?
Te rowery fascynują. Kuszą wyglądem, oryginalnością. To nie tyle moda, co miejska subkultura wywodząca się ze środowiska kurierów, ale zataczająca coraz szersze kręgi. Hipsterzy porzucają dla nich swoje klasyczne cruisery. Ostre koła są jednym z obiektów pożądania millennialsów, dla których rower to nie tylko środek transportu, ale też ważny element stylu życia.
Ćwiczysz? Tak, ale… Od jutra… Czyli 5 praktycznych porad, jak wreszcie wziąć się za siebie
Mocne postanowienie o rozpoczęciu ćwiczeń, efektywne dni, a nawet tygodnie treningu. Następnie euforia ustępuje miejsca rutynie, a ta coraz mniejszej chęci do ćwiczeń. Koniec jest bez „happy endu” – całkowite porzucenie mocnych, jeszcze niedawno, postanowień. Znacie to? Co zrobić, aby tym razem było inaczej?
Rowerzyści to też kierowcy
Dwie trzecie rowerzystów to kierowcy samochodów! Tak wynika z największego w Polsce badania opinii rowerzystów. W ramach kampanii społecznej „Kręć Kilometry” Fundacji Allegro All For Planet swoje opinie wyraziło już ponad 20 tysięcy użytkowników dwóch kółek. Obchodzony 22 września Europejski Dzień Bez Samochodu to okazja, by zwrócić uwagę na to, jak wiele łączy rowerzystów i kierowców. 
Czy jeździmy na rowerach? Częściej i więcej niż myślisz
Polacy pokochali rowery. Aż 78% cyklistów korzysta z tego środka transportu codziennie lub kilka razy w tygodniu, pokonując średnio 60 km tygodniowo, a najbardziej aktywnymi rowerzystami są mieszkańcy Opola. Jak wygląda „Rowerowa Polska”? Przeczytaj raport Fundacji Allegro All For Planet.