Land rovery serii I, II i III zwane są zazwyczaj jako land rover series, dla odróżnienia od późniejszych modeli firmy. To prawdziwa legenda brytyjskiej motoryzacji, pierwsze popularne brytyjskie wozy terenowe, stworzone z inspiracji amerykańskimi willysami. Wyróżniały się napędem na cztery koła, przy czym napęd przedniej osi dołączany był jedynie w warunkach terenowych. Wszystkie generacje produkowane były zarówno w wersji krótkiej (SWB), jak i długiej (LWB) i oznaczane były cyfrowo liczbą przedstawiającą ich rozstaw osi. Ich produkcję wyznaczają daty 1948 i 1985, choć w nieznacznie zmodyfikowanej formie, jako defendery, opuszczały bramy fabryki aż do zeszłego roku. Nazwa land rover defender pojawiła się w 1990 roku jako nowe określenie modelu 90/110/127, który z kolei od 1983 r. był kontynuatorem tzw. series. To w sumie aż 68 lat nieprzerwanej produkcji, rzecz w motoryzacji bez precedensu.

DSC_4907.JPG

Swoją karierę rozpoczynały sprzedawane jako maszyny rolnicze. Zastosowanie skrzyni biegów z reduktorem skutkowało osiąganiem prędkości na pierwszym biegu rzędu 5 km/h, idealnej do orania pola, do czego Land Rover był przystosowany. Dodatkowo samochód mógł służyć jako stacjonarny silnik, napędzając młockarnię albo sieczkarnię. Na polskich drogach pojawiły się w latach 50. w wersji osobowej, w ramach pomocy UNICEF. Były to tzw. drewniaki, samochody z nadwoziem o konstrukcji drewnianej, którą obijano blachami aluminiowymi. Służyły u nas jako sanitarki. W kolejnych latach land rovery pojawiały się również w górnictwie, a także w państwowych firmach pracując na przykład przy obsłudze ośrodków wczasowych. W większej liczbie na naszych drogach pojawiły się dopiero na przełomie lat 80. i 90., kiedy otwarto granice i np. sztuki służące w wojsku czy służbie cywilnej zaczęły trafiać w prywatne ręce. Od „zawsze” pojawiały się na wielkim ekranie, pobudzając wyobraźnię i tworząc marzenia, które niektórym przyszło zrealizować dopiero po kilkudziesięciu latach.

DSC_4960.JPG

Jeżeli szukamy land rovera dla siebie, należałoby się zastanowić nad trzema sprawami - z jakiego okresu auto wybrać, w jakim stanie i jaki przeznaczyć na to budżet? Od strony technicznej samochody te nie zmieniały się wiele, jednak wprowadzone modyfikacje są bardzo przydatne. Wybierając model trzeciej serii (z lat 1971-85), cieszyć możemy się między innymi w pełni zsynchronizowaną skrzynią biegów i zastosowaniem alternatora zamiast prądnicy. Series III wizualnie wyróżnia się światłami zamieszczonymi na błotnikach i ze zdroworozsądkowego punktu widzenia jest najlepszym wyborem.

DSC_4936.JPG

Pamiętać należy, że to auta o charakterze użytkowym. Te, które nigdy nie były restaurowane, zazwyczaj spoczywają już na złomowiskach, a wśród tych, które możemy kupić, kluczowy jest stan karoserii, techniczny oraz oryginalność. Rozrzut cenowy jest bardzo duży. Na Allegro odnajdziemy zawsze klika ofert w cenach od kilku do około 50 tysięcy złotych. Choć perspektywa wydania mniejszej kwoty może być kusząca, nie możemy zapominać, że zawsze będzie to oznaczać konieczność większych inwestycji. Zazwyczaj zdecydowanie większych, niż wynika z samej różnicy w cenie... Choć części do tych samochodów wciąż są szeroko dostępne i tanie, renowacja zawsze wiąże się z ogromnymi nakładami czasu i pracy, która ma swoją wartość.

Chcąc polecić jedną wybraną ofertę - nie będę szedł na kompromisy. Ten land rover 109 serii III jest po prostu przepiękny.

Jest to wersja z dłuższym rozstawem osi i kierownicą oryginalnie zabudowaną po naszej, europejskiej stronie. Zarejestrowany jest jako pojazd zabytkowy i może zabrać na pokład osiem osób. W ostatnich latach jego właściciel przeprowadził pełną odbudowę, a wyniki prac szczegółowo obrazują zdjęcia. Efekt jest godny podziwu. Samochód wygląd niemal tak, jakby dopiero co opuścił bramy fabryki. Dodatkowo oczekiwana cena wcale nie jest wysoka. Chcąc przeprowadzić taką renowację w profesjonalnym zakładzie, możemy nie zmieścić się nawet w dwukrotności tej kwoty...

Warto, Giełda klasyków poleca ten wybór!

Oto zdjęcia z odbudowy tego egzemplarza marki Land Rover:

Serdecznie dziękujemy Panu Markowi Makowskiemu za udostępnienie zdjęć.

Adam Piotrowski jest autorem popularnego bloga i serwisu ogłoszeniowego Giełda klasyków, prezentującego godne polecenia samochody klasyczne i kolekcjonerskie.

Adam Piotrowski

www.gieldaklasykow.pl

magazyn@allegro.pl
Trabant – peerelu czar
Małe jest piękne. Ta zasada ma również zastosowanie w przypadku samochodów, szczególnie jeżeli mówimy o klasycznej motoryzacji. Nie potrzeba tu wielkiego rozmachu, by poczuć się absolutnie wyjątkowo i przeżyć coś, czego nie da nam zwykłe auto prosto z salonu.
Kultowy i niedoceniany zdobywca Afryki
Regulaminy sportów motorowych lat 70., 80. i 90. stworzyły wiele legend, które trafiły do garaży kolekcjonerów i osiągają dziś astronomiczne ceny. Mowa o tak zwanych homologation specials, autach tworzonych zazwyczaj w liczbie kilkuset produkcyjnych sztuk, dla wprowadzenia tych modeli na trasy rywalizacji rajdowej bądź wyścigowej. 
10 kultowych samochodów, które warto kupić
Jeżeli po zaparkowaniu samochodu nie patrzysz na niego, odchodząc, to znaczy, że kupiłeś sobie nie ten samochód – to maksyma, którą warto się kierować przy zakupie auta. Nieważne czy kupujemy samochód do codziennej jazdy, czy typowo kolekcjonerski. W każdym z nich może być „to coś”. Przedstawiamy dziesięć kultowych samochodów, które warto kupić.
Mandat za niesprawne światła lub wycieraczki?
Kierowcy często zapominają o przepisach, które mówią o tym, że samochód powinien mieć nie tylko czytelne tablice rejestracyjne, ale również czyste szyby. Jesień to nie tylko początek roku szkolnego, ale również czas, w którym warto zadbać o elementy samochodu związane z widocznością podczas gorszych warunków atmosferycznych.