Na pierwszym miejscu jest zdecydowanie rower. To od niego prawdopodobnie rozpoczniemy sezon wiosennej aktywności. Choć część osób zdecyduje się na zakup hantli czy innych akcesoriów, aby w domowym zaciszu popracować nad formą przed nadejściem ciepłych dni. 

Polacy to… triatloniści – tak wynika z raportu „Aktywność sportowa Polaków” przygotowanego przez TNS Polska i opublikowanego w 2015 roku. Na pierwszym miejscu wśród deklarowanej formy aktywności sportowej znajduje się jazda na rowerze, którą uprawia ponad połowa biorących udział w badaniu. Kolejnym sportem jest bieganie, do uprawiania którego przyznaje się jedna trzecia ankietowanych, a tuż za nim pływanie. A zatem śmiało można stwierdzić, że mamy naturę triatlonistów.

bicycle-1245783_1920.jpg

Są to zarazem dyscypliny cieszące się dużą popularnością we wszystkich grupach wiekowych, niezależnie od miejsca zamieszkania, płci czy wykształcenia. Raport wykazał również, że kobiety i mężczyźni równie chętnie korzystają także z klubów fitness (odpowiednio 20% i 22% aktywnych fizycznie). Jednak nieco odmienne są sposoby korzystania z tych miejsc, bo kobiety preferują zajęcia grupowe, a mężczyźni ćwiczenia indywidualne. Poza wymienionymi wcześniej dyscyplinami oraz ćwiczeniami będącymi w ofercie klubów fitness, dużą popularnością cieszą się gry zespołowe, głównie piłka nożna, preferowana przez mężczyzn i to zdecydowanie częściej mieszkańców mniejszych miejscowości niż miast. Można też stwierdzić, że gry zespołowe oraz sporty walki są domeną mężczyzn, natomiast dyscyplinami znacznie chętniej uprawianymi przez kobiety niż przez mężczyzn są gimnastyka, fitness, nordic walking i joga.

Trzeba zrobić formę na wiosnę, bo…

– Bo przez zimę ćwiczyliśmy zdecydowanie mniej, tłumacząc to krótszym dniem, dłuższymi dojazdami do domów czy też po prostu spadkiem motywacji – tłumaczy Justyna Puszka, fizjoterapeutka współpracująca z osobami uprawiającymi sport, instruktorka nordic walking prowadząca zajęcia dla seniorów w Lesie Kabackim. – A kiedy wiosna wymusi zmianę garderoby i zachęci do spędzania aktywnie czasu, zwłaszcza w weekendy, to od razu pojawia się myśl: „Muszę wziąć się za siebie”. Zwłaszcza że widok innych osób biegających, jeżdżących na rowerach mobilizuje i nas.

Co się przyda?

Mobilizacja do treningu wyraźnie przekłada się na konieczność zakupu nowych akcesoriów czy odzieży sportowej. Potwierdza to Łukasz Stawisiński, szef kategorii Sport i wypoczynek Allegro: – Największa sprzedaż w tej kategorii przypada na styczeń i luty i w stosunku do 2015 roku w roku 2016 odnotowaliśmy wzrost sprzedaży o ponad 10%.

W tej kategorii wysoko plasują się suplementy i odżywki treningowe, które mają wesprzeć nasze starania o lepszą formę i sylwetkę. Wiele osób kupuje akcesoria związane z fitnessem i domową siłownią, czyli hantle, kettle, maty do ćwiczeń, drążki do podciągania i inny rodzaj sprzętu, który łatwo możemy wykorzystać nawet na niewielkiej domowej przestrzeni.

kettlebells-1677217_1920.jpg

– Jeżeli chcesz w miarę szybko wrócić do formy, sięgnij po skakankę – podpowiada Michał Gajda, wykładowca w szkole dla instruktorów sportu, trener personalny, jednocześnie przestrzegając, że ten niepozorny, lecz niezwykle skuteczny przyrząd treningowy może okazać się niebezpieczny dla osób mających problemy ze stawami kolanowymi.

W takim przypadku bezpieczniejszy będzie wybór stacjonarnego urządzenia do ćwiczeń, np. rowerka treningowego, orbitreka czy bieżni lub ergometru wioślarskiego, które przy regularnym wykorzystywaniu pozwolą dość szybko poprawić wytrzymałość i wydolność krążeniową oraz spalić nadmiernie zgromadzone przez zimę kalorie. Kolejnym krokiem powinien być już trening na świeżym powietrzu…

Daj sobie czas…

– Chyba nikt nie oczekuje, że po trzech miesiącach ograniczonego czy sporadycznego wysiłku fizycznego od razu będzie się w identycznej formie jak przed zimą – wyjaśnia Michał Gajda. – Plus jest jednak taki, że dzięki pamięci mięśniowej nasz powrót do formy sprzed zimy wcale nie będzie trwał bardzo długo. Z każdym kolejnym treningiem granica możliwości będzie się przesuwać w stronę poziomu, który kiedyś już osiągnęliśmy. Ważne jest jednak, aby dać organizmowi czas na przystosowanie się do zwiększonego wysiłku i absolutnie nie forsować, nadmiernie nie obciążać treningowo, narzucając szaleńcze tempo czy pokonując niebotyczny dystans podczas pierwszych wiosennych przebieżek.

Aby ciało chciało…

– Moim zdaniem to właśnie początek wiosny niesie ze sobą największe ryzyko kontuzji osób trenujących – tłumaczy fizjoterapeutka i instruktorka Justyna Puszka. – Głowa chce czegoś innego niż ciało. Pamiętamy, że pół roku temu swobodnie biegaliśmy po nierównym terenie, przeskakiwaliśmy przez przeszkody i chcemy od razu, na pierwszym czy drugim treningu zrobić znów to samo. I to jest prosta droga do kontuzji. Ja swoim pacjentom, którzy niestety trafiają do mnie zawsze po kontuzji, a nie przed, powtarzam: „słuchaj swojego ciała”. Zmęczenie czy ból to ważny sygnał i nie wolno z nim walczyć.

gym-455164_1920.jpg

Instruktorka zwraca też uwagę na właściwe przygotowanie do wiosennych treningów. – Odpowiednie buty ochronią przed kontuzją biegaczy czy zwolenników nordic walking, z kolei właściwie dobrana odzież oddychająca, która nie krępuje ruchów, zdecydowanie poprawi komfort treningu i zapobiegnie ewentualnemu przeziębieniu, o które wczesną wiosną nietrudno – dodaje Justyna Puszka i przyznaje, że spotykając się z grupami seniorów na sportowych spacerach, dużo czasu poświęca na uświadomienie, jak ważna jest nie tylko rozgrzewka przed treningiem, ale i właściwy strój. I oczywiście woda – niezbędny towarzysz każdego trenującego.

Trenuj z głową

By wiosenne zainteresowanie aktywnością fizyczną zaowocowało trwałymi nawykami regularnego trenowania, trzeba podejść do tematu z głową. Zwiększaj dystans, a nie tempo – radzi wszystkim biegaczom i rowerzystom Justyna Puszka. Lepszy dłuższy trucht niż prowadzący do kontuzji i dolegliwości sprint. Zadbaj o stawy poprzez odpowiednie obuwie, rozgrzewkę, a jeśli trzeba to i stabilizatory i ochraniacze – dodaje fizjoterapeutka. Z kolei Michał Gajda uważa, że najważniejsza jest chęć, konsekwencja i rozsądek w ocenie swoich możliwości.