Wiosna, która rozpocznie się za kilka tygodni, tradycyjnie wyzwoli w nas chęć do wzmożenia aktywności fizycznej i spotkań na świeżym powietrzu. W ruch pójdą przenośne odtwarzacze muzyki, zdalnie sterowane modele i inne gadżety, do których zasilania czy sterowania niezbędne są zewnętrzne źródła energii. Czyli baterie lub akumulatory. A tych, według danych Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska, tylko w 2014 roku na rynek Polski wprowadzono ok. 442 mln.Do największych producentów należą Duracell, Energizer, GP, Philips, Varta, Panasonic, Sony, Sanyo oraz Kodak

Jak mówi nam Witosław Jędrzejak, ekspert w kategorii AGD Drobne w Allegro, w serwisie najbardziej popularne są akumulatorki. Miesięcznie sprzedaje się ich około 500 tys., a wzrost ich sprzedaży w 2016 r. w porównaniu z rokiem 2015 wyniósł prawie 30 proc. Popyt na baterie wynosi około 200 tys. sztuk miesięcznie, co stanowi wzrost o niemal 26 proc. – W 2016 r. na pierwszym miejscu pod kątem sprzedaży, zarówno wśród akumulatorków, jak i baterii, plasowały się te w rozmiarze AA, a na drugim – AAA. Wśród akumulatorków najpopularniejsze marki to Eneloop i Panasonic, natomiast baterii – Varta i Duracell – wymienia ekspert z Allegro.

A wszystko zaczęło się ponad 200 lat temu…

Gdyby nie włoska żaba…

W roku 1786 włoski fizyk Luigi Galvani odkrył, że po dotknięciu dwóch różnych metali mięśnie żaby kurczą się. Po udanym eksperymencie stwierdził, że zjawisko to jest spowodowane elektrycznością zwierzęcą. Innymi słowy, w ciele zwierząt miały istnieć ładunki elektryczne. Teza ta okazała się mylna, ale stała się przyczynkiem do kolejnych badań. Eksperymentem Galvaniego zainspirował się jego rodak Alessandro Volta, który uznał, że to metale wytwarzają prąd. Wnioskowanie to doprowadziło go do prawidłowego opisania obwodu elektrycznego, a także do stworzenia tzw. Stosu Volty, który możemy nazwać prototypem baterii. Kolejnego przełomu dokonał francuski chemik Georges Leclanché, który opracował w 1866 r. mokre ogniwo węglowo-cynkowe będące prototypem popularnych dziś tzw. paluszków. Projekt ten udoskonalił Carl Gassner, któremu udało się wytworzyć suche ogniwo pozwalające na to, by baterie mogły być produkowane masowo. Kolejne udoskonalenia powstawały w miarę zapotrzebowania. Jednym z nich była możliwość wielokrotnego używania niewielkiego źródła prądu. Tak zrodziły się przenośne akumulatorki.

Zagmatwany świat zasilania

Baterie po rozładowaniu nadają się „do wyrzucenia” – a w zasadzie do recyklingu. W przypadku akumulatorków – co już zasygnalizowaliśmy – sytuacja wygląda inaczej. Co prawda ich jednorazowy czas działania może być krótszy od baterii, jednak oferują one możliwość ponownego przywrócenia pierwotnej wartości energetycznej. Wymagają do tego odpowiedniej ładowarki, a ich cena z reguły jest wyższa nawet od najdroższych baterii. – W przypadku akumulatorów można powiedzieć, że da się je ładować setki razy. Jednakże ich żywotność determinują takie czynniki jak pojemność, częstotliwość używania, rozmiar czy sprzęt, do którego są używane – mówi Jowita Pasturczyk z firmy Energizer Polska.

batteries-1331493_1920.jpg

To jednak wierzchołek góry lodowej. Z technicznego punktu widzenia baterie można podzielić na:

cynkowo-węglowe – podstawowa klasa stanowiąca ekonomiczne rozwiązanie dla większości urządzeń, które wyróżniają się średnim i niskim poborem energii. Charakteryzują się żywotnością do 3 lat.
cynkowo-chlorkowe – stworzone dla osób, których głównym kryterium wyboru jest atrakcyjna cena; dedykowane domowym urządzeniom o niskim i średnim zapotrzebowaniu na energię.
alkaliczne – mimo że są droższe od zwykłych cynkowo-węglowych, są od nich dużo bardziej wydajne – można ich używać 5 do 10 razy dłużej, co sprawia, że z ekonomicznego punktu widzenia ich zakup jest o wiele bardziej opłacalny.
litowe – najwydajniejsze baterie AA, zaprojektowane z myślą o profesjonalnych urządzeniach charakteryzujących się znacznym poborem energii – są w stanie zagwarantować nieprzerwane działanie specjalistycznych mechanizmów, np. aparatury medycznej. Dobrze sprawdzają się w urządzeniach narażonych na działania niskich i wysokich temperatur. Producenci zapewniają, że pracują wydajnie w zakresie od -40 do +60 stopni Celsjusza.
tlenkowo-srebrowe – zapewniają odpowiednią dawkę energii niezbędną do prawidłowego funkcjonowania zegarków i innych urządzeń elektronicznych, takich jak kieszonkowe gry, zabawki, kalkulatory czy kluczyki samochodowe.
cynkowo-powietrzne – zaprojektowane z myślą o niezawodnym zasilaniu precyzyjnych urządzeń, zwłaszcza aparatów słuchowych.

Akumulatory dzielą się z kolei na:

niklowo-wodorkowe (NiMH) – fabrycznie naładowane i nieużywane są w stanie utrzymać maksymalny poziom energii przez ponad rok. Mogą posłużyć jako źródło zasilania wszelkiego rodzaju urządzeń. Są znacznie bardziej wydajne niż baterie alkaliczne, a ponadto mogą być ładowane do 1000 razy.
niklowo-kadmowe (NiCd) – cechują się dość dużą wydajnością prądową, ale występuje w nich uciążliwy efekt pamięci. Powinny być rozładowywane i ładowane w pełnych cyklach, tj. zaleca się pełne rozładowanie, a po rozładowaniu należy akumulator niezwłocznie naładować, nie pozostawiając go na dłużej w stanie rozładowanym.
litowo-jonowe (Li-ion) – technologia ta pozwala na skumulowanie dwa razy więcej energii niż w akumulatorach NiMH o tym samym ciężarze i wielkości. Efekt pamięci oraz efekt leniwej baterii nie występuje.

Do czego baterie, do czego akumulatorki?

Baterie i akumulatory nadają się do innych typów urządzeń i warto mieć to na uwadze. Te pierwsze świetnie sprawdzą się we wszelkich sprzętach codziennego użytku, takich jak zegary, piloty, zabawki, myszki i kalkulatory. – Ich samoistne tracenie energii nie postępuje tak szybko jak w przypadku akumulatorów, więc w sprzęcie mogą leżeć znacznie dłużej, bez ryzyka, że nieużywane urządzenie straci energię – zauważa Jowita Pasturczyk. – Dla odmiany akumulatory świetnie sprawdzą się w urządzeniach o wysokim poborze mocy, takich jak aparaty fotograficzne czy odtwarzacze MP3 oraz wszystkie często używane sprzęty. Ich przewaga polega na tym, że w każdej chwili można je ponownie naładować – dodaje.

batteries-631853_1920.jpg

Na tę samą zaletę akumulatorków wskazuje Agnieszka Medoń reprezentująca GP Batteries, dodając jeszcze jeden argument: – Jednorazowa inwestycja w akumulatory pozwala zatroszczyć się o środowisko naturalne oraz może w znaczący sposób przyczynić się do zredukowania kosztów, jakie wiążą się z zakupem kolejnych źródeł zasilania. Komplet zakupionych „wielorazówek” jest w stanie zastąpić nawet kilka tysięcy zwykłych baterii – informuje ekspertka z GP Batteries.

Według producentów nie da się jednoznacznie stwierdzić, że akumulatory mają przewagę nad bateriami i odwrotnie, ponieważ są one przeznaczone do różnych typów urządzeń. Kuba Klawiter, prowadzący program „Nowy gadżet” w TVN Turbo oraz vloger technologiczny, podchodzi do sprawy w sposób pragmatyczny. – Należę do ludzi leniwych i w praktyce nie mam czasu na to, żeby ładować akumulatorki. O wiele łatwiej jest mi wykorzystać nowy, fabrycznie zapakowany komplet baterii jednorazowego użytku, niż przejmować się i zastanawiać, czy akurat ten zestaw akumulatorków mogę wykorzystać, bo pamiętałem, żeby go naładować – tłumaczy vloger.

Podobne zdanie ma Mateusz Kalbarczyk z 4MatMedia, firmy na co dzień zajmującej się realizacjami wideo. – W swojej pracy zawodowej zużywam miesięcznie dziesiątki baterii. Zasilania nimi wymagają m.in. mikroporty. Mimo że na co dzień w gniazdkach podłączonych pozostaje mnóstwo ładowarek, ze specjalnych akumulatorów korzystają kamery i oświetlenie, to w przypadku rozmiaru AA zawsze wybieram baterie. Wynika to z wygody użytkowania i tego, że nie muszę pamiętać o tym, by wpiąć do zasilania kolejny zestaw – stwierdza.

Energia niewyrzucalna

Wszyscy są jednak zgodni co do tego, że baterii nie wolno wyrzucać. Tym bardziej że polskie prawodawstwo przewiduje kary za brak segregacji w postaci 500-złotowego mandatu karnego czy nawet skierowanie sprawy do sądu w przypadku poważnych naruszeń. Baterie ze względu na stan chemiczny należą do odpadów niebezpiecznych stanowiących zagrożenie dla życia i zdrowia ludzi oraz zwierząt, a także całego środowiska. W ich skład wchodzą szkodliwe związki rtęci, kadmu i ołowiu. Zużyte źródła zasilania należy oddawać do specjalnych punktów segregacji odpadów lub gromadzić i przekazywać na akcje takie jak np. „Zbieraj baterie”. W to i podobne działania zaangażowane są szkoły w całej Polsce, które zbierając zużyte sztuki, mogą liczyć na nagrody. Jak informuje Główny Inspektorat Ochrony Środowiska, w 2015 roku odzyskano ok. 4509 ton zużytych źródeł zasilania i akumulatorów przenośnych. 

Niezależnie więc od tego, czy wybierzecie baterie, czy akumulatorki, warto pamiętać o tym, że wszelkiego rodzaju źródła zewnętrznego zasilania są szkodliwe dla środowiska i po ich wykorzystaniu należy pozbyć się ich w odpowiedni sposób. 

Maciej Pobocha

magazyn@allegro.pl
10 najpopularniejszych gier wyścigowych na Allegro
Odczuwacie potrzebę prędkości, ale nie wiecie, w czym się wyszaleć? Sprawdźcie, które z gier wyścigowych wiodą prym pośród polskich graczy.
Beata Bochińska podpowiada, jak szukać pereł designu
Jeszcze kilka lat temu meble, porcelana czy szkło artystyczne z epoki Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej chętnie zamieniane były na pachnące nowością produkty z sieciowych sklepów z wyposażeniem wnętrz. Obecnie coraz częściej docenia się wzornictwo minionych czasów. O tym, jak i gdzie szukać przedmiotów vintage, rozmawiamy z Beatą Bochińską, autorką książki „Zacznij kochać dizajn” będącej bogato ilustrowanym poradnikiem zarówno dla wytrawnych kolekcjonerów, jak i amatorów.
Najdroższe zagraniczne płyty CD na Allegro
Jakiś czas temu przedstawiliśmy Wam listę najdroższych polskich płyt CD sprzedanych na Allegro. Pierwsze miejsce zajął na niej album „Prosto z ulicy” hiphopowej formacji Born Juices z Piotrkowa Trybunalskiego, który sprzedano na Allegro za 5655 złotych. Płyty zagranicznych wykonawców takich kwot w serwisie nie osiągają. Ponadto wśród najcenniejszych albumów dominują nie unikaty, ale różnego rodzaju edycje specjalne. Przedstawiamy 10 najdroższych zagranicznych płyt sprzedanych na Allegro za całkiem spore pieniądze.
Stare telefony, które cały czas są w cenie
Pamiętacie czasy, kiedy markę telefonu można było poznać po wyglądzie? Miały wtedy charakterystyczne kształty, kolory. Te z nich, które zyskały miano kultowych, osiągają dziś na Allegro ceny wyższe on nowych, salonowych smartfonów albo są od nich nieznacznie tańsze.