Pizzę można dziś zamówić i zjeść choćby na końcu świata. Polacy lubią pizzę – 60% z nas je ją przynajmniej raz w miesiącu. Jak pokazuje badanie PMR Research „Polacy wciąż chętnie sięgają po pizzę”, niemal równie popularne jak jedzenie pizzy w restauracji, pizzerii lub barze (33% Polaków), jest pieczenie jej samodzielnie w domu (32%). Nieco mniej popularne jest zamawianie pizzy z dowozem (24%), a także kupowanie pizzy mrożonej lub spodów do pizzy (16%). Wyniki raportu przygotowanego przez Allegro, Majsterki i Mobile Institute „Zrób to sam. Jak Polacy łączą przyjemne z pożytecznym”, to tylko potwierdza. Polacy pokochali gotowanie. Aż 37% respondentów przyznaje, że przyrządzanie potraw sprawia im radość.

O to, jak sprzedają się akcesoria do domowego wyrobu pizzy, zapytaliśmy Agnieszkę Lewartowską, menedżer kategorii Dom i ogród w Allegro: – Największym hitem są kamienie do wypieku pizzy, dużą popularnością cieszą się także drewniane tace oraz noże i akcesoria do krojenia. Zaobserwowaliśmy, że produkty te są często kupowane jako prezenty – szczególnie kamień do wypieku pizzy – mówi menedżer kategorii Dom i ogród.

Ciasto z długą… historią

Przez lata sądzono, że jest z Neapolu. Jednak pochodzeniem słowa „pizza” zainteresował się włoski historyk Giuseppe Nocca, specjalizujący się w dziejach kultury odżywiania. Swe wnioski zawarł w rozpowszechnionej przez media publikacji przygotowanej na sympozjum na temat historii pizzy. Twierdzi on, że pizza nie pochodzi z Neapolu, ale z portowego miasta Gaeta w środkowych Włoszech. Tam znajdował się młyn nad rzeką Garigliano, która oddziela Lacjum od regionu Kampania na południu Italii. Te przypuszczenia potwierdził inny włoski historyk Angelo Forgione, który również uważa akt notarialny z Gaety za fundamentalny dokument w dziejach włoskiego przysmaku. Napisał on jednak, że to Platon jako pierwszy dokładnie opisał ucztę, której podstawą był wypiek będący prymitywną wersją pizzy. To zaś znaczy, że była ona znana w basenie Morza Śródziemnego już około 600. roku przed naszą erą. Jednak wszyscy badacze historii pizzy zgadzają się co do tego, że w obecnej, najbardziej klasycznej formie, z mozzarellą, narodziła się właśnie w Neapolu.

pizza-1209748_1920.jpg

Na początku pizza była dość prymitywnym daniem składającym się z kawałka ciasta chlebowego, na którym układano pokrojone w plastry pomidory, a na to jeszcze mozzarellę, lokalny ser z bawolego mleka. Placek wkładano do rozgrzanego pieca i czekano, aż roztopi się ser. To było jedzenie biedoty. Czasem dodawano do niego rybę czy kawałek mięsa. Ciasto chlebowe zostało nobilitowane dopiero pod koniec XIX wieku, gdy zachwyciła się nim królowa Małgorzata Sabaudzka. W 1889 roku don Rafaelle Esposito, właściciel sławnego lokalu Brandi w Neapolu, zaprezentował jej jadalną wersję w formie włoskiej flagi. To była pizza zrobiona na cześć królowej. Z czerwonymi pomidorami, białą mozzarellą i zieloną bazylią. Ona doceniła potrawę i stąd nazwa dla jednej z najbardziej popularnych pizz – margherita. Od tego czasu pizza została podniesiona do rangi dania narodowego. Opanowała Włochy i doczekała się wielu regionalnych odmian. W Rzymie używa się do niej cebuli podsmażonej oliwie, na Północy dodaje się jeszcze oliwki i anchois.

Americana, symbol popkultury

Wraz z wielką falą włoskich emigrantów na początku XX wieku pizza dotarła do Ameryki. Tam, przez lata, tradycyjne śródziemnomorskie danie ewoluowało i znalazło się w fastfoodowym kanonie. Teraz kojarzy się głównie z charakterystycznymi kartonowymi pudełkami na wynos czy kioskami sprzedającymi pojedyncze kawałki. Takie pizze na dużym, grubym cieście znamy z popkultury, z filmów i seriali: „Przyjaciele” czy „Seks w wielkim mieście”.

pizza-1702652_1920.jpg

To wcale nie Włosi jedzą najwięcej pizzy na świece i nawet nie Amerykanie. Okazuje się, że najchętniej pałaszują ją Norwegowie, bo aż 5,4 kg pizzy rocznie przypada na osobę. Gotowa z lodówki czy zmrożona, do upieczenia w piekarniku jest do kupienia w każdym supermarkecie. Zaspakaja łaknienie, bo jest pożywna. Ale czy smaczna? To zależy od jej gatunku i produktów użytych do jej przygotowania. Może być daniem wykwintnym, a na jednej z najdroższych pizz świata można odnaleźć szkockiego wędzonego łososia, homara marynowanego w koniaku i nasączony szampanem kawior. Co pić do pizzy? Amerykanie piją colę, można też piwo. Jednak najlepiej pasuje do niej dobre czerwone wino. W domu można je podać w pięknych kieliszkach.

Podrzucaj ją sam!

Supertata.tv, czyli Marcin Perfuński, przyznaje, że jego dzieci uwielbiają pizzę i często w domu ją razem przygotowują. – Aktualnie to ulubione danie moich córek i pewniak, że zjedzą je do końca. A małe dzieci to najwybredniejsi konsumenci świata! Zwykle w lokalu zamawiamy pizzę z szynką i kukurydzą – prosty zestaw, który zawsze się sprawdza. Inne dodatki jakoś im nie podchodzą. Za to w domu tolerancja smakowa moich córek wyraźnie się zwiększa i ładują na pizzę znacznie więcej. Zwykle wygląda to tak, że przed każdą rozkładamy kawałek ciasta, a w miseczkach przeróżne dodatki, np. wędliny, sery i czasami bardzo skrajne warzywa: oczywiście kukurydzę, ale też papryki, oliwki, cebulę, szczypiorek. Każda nakłada sobie to, co chce, a potem to zjada. Idealne rozwiązanie dla wybrednych dzieci – opowiada Marcin Perfuński.

Dorota Pawłowska, blogerka kulinarna, mama 12-letniego Tadzia, opowiada, że pizzę robi w te dni, gdy do jej syna przychodzą koledzy. – To świetnie danie, bo każdy z chłopców może sam położyć na swym cieście to, co lubi najbardziej. Dzięki temu unika się wybrzydzania i zostawiania jedzenia na talerzu – mówi Dorota. Na przygotowanie pizzy wraz z pieczeniem trzeba przeznaczyć około półtorej godziny. Włosi mają specjalną mąkę do pizzy, Dorota poleca pszenną wrocławską typu 650. – Ciasto można też przygotować z mąki chlebowej, wtedy pizza jest bardziej chrupiąca. Jeśli zrobi się ją z tortowej, ciasto będzie delikatniejsze, ale zależy, kto co lubi – dodaje.

Ciasto drożdżowe lubi ciepło i potrzebuje czasu, żeby urosnąć. – Gdy jest chłodno, robię je około 11 przed południem i zostawiam na dłużej, żeby upiec później – mówi blogerka. Gotowe, wyrośnięte ciasto wyrabia na stolnicy. Uważa, że dobrze mieć drewnianą stolnicę i wałek, bo drewno jest ciepłe i na nim ciasto lepiej się wyrabia i dobrze potem rośnie.

pizza-dough-1628828_1280.jpg

Sos i dodatki każdy może komponować sam. Dorota zawsze smaży własny sos pomidorowy, który kładzie na placku. Podsmaża na patelni czosnek, cebulę, dodaje przecier pomidorowy. Do tego dodaje oregano, bazylię, sól, odrobinę cukru. Można też kupić gotowe zestawy przypraw do pizzy.

Przed pieczeniem placek omaszczony jest oliwą, a na jego wierzchu we włoskich restauracjach kładzie się nie więcej niż trzy składniki. W przygotowaniu domowej pizzy ważne są też odpowiednie blachy do pieczenia. Dobrze mieć w domu kilka różnych wielkość podkładów, te mniejsze sprawią, że można upiec dla domowników czy gości osobne pizze. Dorota lubi blachy ze specjalnymi otworami na powierzchni, które zapewniają doskonałą wentylację i równomierne pieczenie.

pizza-1014158_1920.jpg

W restauracjach pizze piecze się w piecu chlebowym opalanym drewnem w wysokiej temperaturze. – Ważny jest dobry piekarnik, ja piekę pizzę w wysokiej temperaturze z termoobiegiem (250–275 st. C) – mówi Dorota. – Wystarczy 8–9 minut. Mam też kamień do pizzy. Kamień pomaga równomiernie rozprowadzić ciepło po całej pizzy i wchłania wilgoć z ciasta. Dlatego ciasto jest pyszne, chrupiące i nie jest wyschnięte na górze. To bardzo fajny sposób, ale dość trudny w obsłudze. Trzeba rozgrzewać piekarnik do 270 stopni razem z kamieniem. Potem, żeby położyć pizzę, wyciąga się go i układa pizzę. Trzeba uważać, bo kamień jest ciężki i bardzo gorący. Łatwo się poparzyć i narobić szkód w kuchni. Aby tego uniknąć, lepiej nałożyć pizzę na kamień drewnianą łopatką lub w inny sposób ją tam zsunąć – radzi blogerka i dodaje, że gotową pizzę można ozdobić liśćmi rukoli, a w krojeniu pomoże specjalny nóż.

Wystarczy przeszukać Internet, aby znaleźć właściwy przepis, kupić kilka niezbędnych produktów, a wtedy Dzień Pizzy przypadający 9 lutego uczcić własnoręcznie upieczoną pizzą. Będzie smakowała jak nigdy przedtem.

Fot. Shutterstock.com

Monika Głuska-Durenkamp

magazyn@allegro.pl
PlayStation 1: legenda wciąż popularna
1995 rok nie obrodził zbytnio w przełomy technologiczne. Owszem, premierę miał system Windows 95, powstał portal Yahoo! oraz eBay, a także złapano najsłynniejszego hakera na świecie Kevina Mitnicka. 29 września 1995 r. – pięć lat po Game Boyu – swoją premierę w Europie miało PlayStation 1.
List z Bułgarii
W Allegro często dostajemy różne prośby od naszych klientów. Mimo że zawsze chcemy pomóc, nie zawsze możemy. Tym razem jednak trafiliśmy na wyjątkową sytuację. A cała historia zaczęła się ponad 1,5 tys. km stąd...
Kineskopy PRL – co się kiedyś oglądało i na czym?
Powiedzenie, że telewizja pogrubia, wzięło się z zaokrąglonego ekranu telewizorów kineskopowych, które rozciągały sylwetkę. Może dziś trudno sobie wyobrazić jakikolwiek ekran, który nie jest płaski, ale jeszcze kilkanaście temu w każdym polskim domu stał odbiornik z wypukłym kineskopem.
Przenośne PlayStation – pomimo lat nadal warto kupić
Gdyby nie ewolucja smartfonów z ekranami dotykowymi, z pewnością rynek konsol przenośnych wyglądałby zupełnie inaczej. Dziś już tylko Nintendo próbuje zrewolucjonizować mobilne granie wraz ze swoją konsolą Switch. Wcześniej mieliśmy jeszcze jednego pierwszoligowego zawodnika – Sony. Jego konsole PlayStation Portable, zwaną w skrócie PSP, oraz PlayStation Vita były małymi dziełami sztuki. Szkoda, by popadły w zapomnienie, bo do dzisiaj można grać na nich z przyjemnością.