Koktajle*, potocznie zwane drinkami, to nieodłączny element imprezy klubowej czy kameralnej domówki w gronie przyjaciół. Oczywiście na wstępie już podkreślamy, że alkohol należy spożywać odpowiedzialnie i nie jest on przeznaczony dla kierowców, osób w ciąży i dzieci. Najpopularniejsze? Mojito, Sex on the Beach, a może Krwawa Mary, której przypisuje się także lecznicze właściwości w dolegliwościach „następnego dnia”. Podobno historia alkoholowych koktajli sięga XVIII wieku i prowadzi do Ameryki Południowej oraz na Karaiby. Uważa się, że tradycja mieszania alkoholu z innymi dodatkami związana jest z popularnymi w tamtych rejonach walkami kogutów, o czym świadczyć ma także etymologia słowa koktajl (cock – ang. kogut i tail – ang. ogon). Kolorowy, wieloskładnikowy koktajl – w założeniu o wiele tańszy niż czysty alkohol – kojarzył się bowiem z barwnym, kogucim ogonem, a podawany był po zakończonych walkach, gdy rozemocjonowany tłum udawał się do barów. Obyczaj serwowania mieszanych alkoholowych drinków zawędrował następnie do Ameryki Północnej i tam na początku XIX wieku doczekał się pierwszej oficjalnej definicji – czasopismo „The Balance” określiło „coctail” jako „stymulujący likwor skomponowany z różnych trunków, wody, cukru i gorzkich substancji”. Amerykańskie bary serwujące różnorodne koktajle szybko zdobywały popularność, a moda rozprzestrzeniła się także na innych kontynentach.

Legenda, smak i… porządek

Podobno najważniejszą cechą barmana powinno być… zamiłowanie do porządku. Tego dowiemy się nie tylko ze stron poświęconych prowadzeniu restauracji i baru z alkoholami, np. poradnikrestauratora.pl, ale i z przewodnika – „Nowe Vademecum Barmana” autorstwa Zdzisława T. Nowickiego.  Idealny smak alkoholowego koktajlu to sprawdzone proporcje kilku składników, połączone zgodnie ze sztuką – zmiksowane, wymieszane lub… wstrząśnięte, o czym wielokrotnie przypominał najsłynniejszy filmowy agent, zamawiając swoje ulubione vesper martini.

Fot. Shutterstock.com

Fot. Shutterstock.com

Co ciekawe, większość popularnych drinków ma swoją historię. I tak Cuba Libre, czyli miks coli, białego rumu i soku z limonki powstał podobno w 1900 roku w czasie wojny amerykańsko-hiszpańskiej i symbolicznie łączył to, co kubańskie, czyli rum, i to, co amerykańskie, czyli coca-colę. Z kolei Cosmopolitan, koktajl z wódki, likieru Triple Sec, soku żurawinowego i soku z limonki, choć stworzony w latach 70. XX wieku, to popularność zyskał za sprawą serialu „Seks w wielkim mieście”, gdzie był ulubionym drinkiem uprawiających clubbing bohaterek. Kto lubi ciekawostki, ten powinien pamiętać, że piña colada, czyli bezsprzecznie najsłodszy z alkoholowych koktajli, jest oficjalnym napojem Puerto Rico, natomiast mojito często określa się mianem ulubionego drinka Ernesta Hemingwaya. Według innych źródeł ulubionym drinkiem autora „Komu bije dzwon” było natomiast daiquiri, także mające kubańskie pochodzenie.

Postaw na imprezowe hity

Skoro już co nieco zgłębiliśmy historię najsłynniejszych alkoholowych koktajli, pora przystąpić do ich przyrządzania. Zgodnie z zasadą „lubimy to, co znamy” nasi goście zapewne poproszą o przygotowanie któregoś z popularnych drinków. Według internetowych rankingów (ww.topnaj.pl, www.rankingi24.pl) do takich z pewnością należy mojito, tequila sunrise albo piña colada.

Agnieszka Skupieńska, autorka książki „Proste drinki” oraz bloga poświęconego napojom 2drink radzi początkującym barmanom: – Proponuję coś prostego, ale jednocześnie wyglądającego ładnie, np. Tequila Sunrise. To drink, nad którym nie trzeba się napracować, ale jest kolorowy i zawsze zrobi wrażenie. Jeśli nie mamy pod ręką tequili, vodka sunrise, zrobiona w ten sam sposób, też się nada. Radzę też przygotować sobie składniki na kilka znanych klasyków, bo goście na domówce zawsze zapytają o mojito, kamikaze, Sex on the beach czy piña coladę. No i zdecydowanie coś efektownie niebieskiego, czyli z dodatkiem likieru blue curaçao. Choćby to była najprostsza kombinacja – wódka, blue curaçao i napój sprite, to na pewno znajdzie amatorów na imprezie.

Fot. Shutterstock.com

Fot. Shutterstock.com

Zapytana o absolutny hit polskich domówek, podobnie jak rankingi wskazuje na mojito, które choć ze względu na orzeźwiający smak powinno być raczej kojarzone z upalnym latem, to i w czasie karnawału jest często przyrządzane. – Mojito jest nieśmiertelne! Ale jak ktoś nie lubi nudy, proponuję trochę je urozmaicić, np. dodać nie tylko limonki, ale też mrożone maliny czy pestki z granatu, które w szklance będą wyglądać znakomicie – podpowiada Agnieszka Skupieńska. – Można przygotować mojito w wersji niebieskiej, z odrobiną blue curaçao, można wodę gazowaną zastąpić szampanem albo cydrem czy piwem imbirowym, wtedy mojito nabierze niepowtarzalnego smaku. A ponieważ karnawał wypada zimą, na karnawałową domówkę można przygotować też trochę grzańca. W wersji alkoholowej z winem, a w wersji dla kierowców – z sokiem wiśniowym lub żurawinowym jako baza.

shutterstock_498059677.jpg

Co się przyda barmanowi?

Za niezbędne do przyrządzania drinków w wersji dla dorosłych* Agnieszka Skupieńska uznaje chęci, pomysły i oczywiście składniki, czyli alkohole, kolorowe likiery.

– Jeśli robienie drinków sprawia nam frajdę, warto wydać te kilkadziesiąt złotych na najbardziej podstawowe akcesoria – shaker, miarkę barmańską, muddler (niezastąpiony do mojito i innych drinków ze świeżych owoców), ewentualnie sitko i nalewak, jeśli marzą nam się drinki warstwowe.

Shaker to podstawowe naczynie barmana. Możemy wybrać typ francuski, czyli trzyczęściowy, składający się z pojemnika, nakładki z sitkiem i pokrywki, najczęściej wykonany ze stali nierdzewnej lub tzw. bostoński, dwuczęściowy z dopasowanych do siebie pojemników: jednego wykonanego ze stali nierdzewnej i drugiego ze szkła kryształowego, który służyć może także jako szklanica barmańska.

shutterstock_520256197.jpg

Przyda się także dwustronna miarka barmańskia, czyli jigger, muddler (rozdrabniacz, ugniatacz do owoców), sitko barowe, otwieracz do butelek i nożyk do obierania owoców. Wszystkie te akcesoria możemy kupić w specjalnym zestawie barmańskim. Taki zestaw to także ciekawy pomysł na prezent walentynkowy.

Do naszych akcesoriów dołóżmy jeszcze wygodny cooler, czyli stalowy pojemnik o podwójnych ściankach, utrzymujący właściwą temperaturę wina lub szampana. A skoro o schładzaniu mowa, to przydadzą się także różnokształtne foremki i szczypce do lodu. Wśród barmańskich gadżetów ciekawostką są też kamienie do drinków. Zastępują tradycyjne kostki lodu i w przeciwieństwie do nich nie rozcieńczają napoju, co jest szczególnie istotne dla koneserów whisky.

Jak mówi nam Agnieszka Lewartowska, menedżer kategorii Dom i ogród, od początku stycznia, czyli od początku karnawału, na Allegro widać ożywienie w kategorii Akcesoria barmańskie. – Sprzedanych zostało 6,6 tys. produktów w tej kategorii. Największe zainteresowanie jest zestawami barmańskimi do drinków z shakerami, pojemnikami/wiaderkami ze szczypcami w zestawie, metalowymi kostkami do drinków oraz zestawy do wina – wymienia Agnieszka Lewartowska.

Nie możemy też zapominać o naczyniach, w których podamy gościom drinki – kieliszkach, szklankach. Nie bez znaczenia jest oczywiście kształt i pojemność naczynia, o czym na pewno przeczytamy w poradnikach z przepisami na alkoholowe koktajle. Ale nie oszukujmy się, nasi goście z pewnością przymkną oko, jeśli coś zrobimy nie do końca zgodnie z barmańską sztuką. Słomki, serwetki, mieszadełka i ozdoby do naczyń to kolejne istotne gadżety. Może nie mają bezpośredniego wpływu na smak naszych koktajli, ale za to sprawiają, że wyglądać będą niezwykle profesjonalnie.

shutterstock_560483089.jpg

Oczywiście to wcale nie koniec spełniania barmańskich zachcianek. Wśród sprzętu przydatny jest także dobry blender, dzięki któremu zmiksujemy owoce i inne składniki. Wiadomo, że możemy też skorzystać z tego używanego w kuchni. Podobnie jak i z wyciskarki do owoców cytrusowych, bardzo często wykorzystywanych do przygotowywania drinków.

A zatem… Sprzęt zgromadzony? Składniki przygotowane? Pozostaje więc tylko zaprosić przyjaciół na domówkę! I zaskoczyć wszystkich rozmaitością kolorowych drinków.

*POLSKIE PRAWO ZABRANIA SPRZEDAŻY I PODAWANIA NAPOJÓW ALKOHOLOWYCH OSOBOM NIEPEŁNOLETNIM – określa to ustawa o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi z dnia 26 października 1982 r. ( Dz.U. z 2002 r. Nr 147, poz. 1231 z późn. zm.)