Sztuka kochania. Historia Michaliny Wisłockiej - zwiastun

Według badań przeprowadzonych przez profesora Zbigniewa Izdebskiego, postać seksuolożki jest rozpoznawana przez prawie połowę Polaków (3% pomyliło ją z... Wisławą Szymborską). Alina Synakiewicz – pedagożka, edukatorka seksualna Grupy Edukatorów Seksualnych Ponton – w rozmowie z _magazynem.Allegro podkreśla:

– Nie bez powodu Michalinę Wisłocką nazywa się pierwszą damą polskiej seksuologii, dzięki jej pracy wiedza o ludzkiej seksualności trafiła pod przysłowiową strzechę. Ważne jest to, że Wisłocka, tworząc swoje poradniki, pisała prostym, przystępnym językiem, jej adresatami i adresatkami byli zwykli ludzie, nie specjaliści, lekarze, psychologowie, seksuolodzy. Można powiedzieć, że promowała pozytywne podejście do seksualności. To było przełomowe, Wisłocka wyszła poza obowiązujące wówczas konwencje pisania o seksie jako o zjawisku medycznym albo o seksie jako źródle grzechu. Jednocześnie jednak trzeba pamiętać, że jej porady były zakorzenione w obowiązującej wówczas obyczajowości. Przykładowo wizja relacji damsko–męskich w wydaniu Wisłockiej była dość tradycyjna. Uważała, że kobieta nie powinna wychodzić z inicjatywą w sprawach seksu, bo mężczyzna jest myśliwym, a kobieta zdobyczą do złowienia. Za to bardzo rewolucyjne jak na tamte czasy było głoszenie, że kobiety także mają potrzeby seksualne i podobnie jak mężczyźni mają prawo odczuwać przyjemność z seksu.

Na zdjęciu: Michalina Wisłocka. Fot. Mateusz Opasiński. Źródło: wikipedia

Na zdjęciu: Michalina Wisłocka. Fot. Mateusz Opasiński. Źródło: wikipedia

O wpływie, jaki Wisłocka miała na życie rodaków, świadczyć może nakład jej publikacji. Najbardziej znany poradnik, wspominana już „Sztuka kochania”, rozszedł się w naszym kraju w 7 milionach egzemplarzy (nie licząc tysięcy nielegalnych kopii). Książka świetnie sprzedawała się również w Rosji oraz Chinach. Nim jednak weszła na rynek, niewielu wróżyło jej sukces. Spośród 12 recenzji naukowych, zaledwie dwie były pozytywne.

Trudne życie gorszycielki

Kim była ta niepozorna kobieta, która przekonała miliony, że seks może być sztuką? Wisłocka urodziła się w 1921 roku w Łodzi. Podczas wojny przebywała w Warszawie, gdzie pracowała w Szpitalu Wolskim. W 1952 roku uzyskała dyplom lekarza, w 1969 – doktora nauk medycznych. Specjalizowała się w ginekologii i seksuologii. Z pracą w szpitalach łączyła aktywność naukową. Była również współzałożycielką Towarzystwa Świadomego Macierzyństwa.

Córka Wisłockiej, Krystyna Bielewicz, w wywiadzie dla „Wysokich Obcasów” wspomina ją następująco: „Mama miała jakby rozdwojenie jaźni. Jedna Michalina Wisłocka to był człowiek, który dążył do celu po trupach. A druga była słabą, kochającą kobietką, którą łatwo zranić. Tę pierwszą znałam ja, rodzina, znajomi. A tę drugą znali tylko jej mężczyźni”.

Ci ostatni w szczególny sposób zadecydowali o losach Wisłockiej. Choć bowiem seksuolożka uczyła budowania harmonijnych związków, jej własne życie uczuciowe trudno uznać za szczególnie udane. Życiorys badaczki naznaczony jest skomplikowanymi relacjami (próbowała ułożyć sobie życie w trójkącie, stała się przyszywaną matką dla jednego ze swoich „bliźniąt”). Być może właśnie dlatego historia Wisłockiej jest tak interesująca dla biografów. W minionym roku książkę o niej napisała Violetta Ozminkowski („Michalina Wisłocka. Sztuka kochania gorszycielki”), reżyserii wspominanego już filmu podjęła się Maria Sadowska. Sama Wisłocka, pod koniec życia, również uchyliła rąbka tajemnicy, pisząc autobiografie: „Malinka, Bratek i Jaś” oraz „Miłość na całe życie”.

Seksuologia „po Wisłockiej”

Porady Wisłockiej – zarówno te zawarte w jej bestsellerowych publikacjach, jak i w felietonach pisanych dla czasopism – jak na tamte lata były niezwykle śmiałe. Seksuolożka odważnie mówiła o antykoncepcji (wśród jej książek znajduje się między innymi „Technika zapobiegania ciąży”, „Zastanów się i ty”, „Najprostsze metody zapobiegania ciąży” czy „O czym małżeństwo wiedzieć powinno”). Parom doradzała szczere rozmowy o swych erotycznych potrzebach oraz pogłębianie wiedzy na temat seksualności. „W miłości pośpiech jest fatalnym błędem. Nie należy się spieszyć. Trzeba pozwolić pracować wyobraźni”– to jeden z najbardziej znanych cytatów ze „Sztuki kochania”.

Fot. DB Creative Factory

Fot. DB Creative Factory

Co się zmieniło od publikacji tej książki? W latach 60, gdy powstawały prace Wisłockiej, nawet 70% kobiet miało deklarować... niechęć do seksu. Dziś, według statystyk zawartych w książce Zbigniewa Izdebskiego „Seksualność Polaków na początku XXI wieku”, tylko 20,6% kobiet uważa seks za „nieistotną sferę życia”. W XXI wieku kobiety są coraz bardziej aktywne. Magdalena Boczarska, odtwórczyni głównej roli w filmowej biografii Wisłockiej, w rozmowie z Interią zauważa: „Na pewno zmieniło się archaiczne przekonanie, że radość z seksu to wyłącznie męska domena. Paradoksalnie, słowo »seks« odmieniamy przez wszystkie przypadki, ale nie stoją za tym żadne głębsze myśli […]. Słowa takie jak »penis« czy »wagina« nadal powodują rumieńce na twarzach dorosłych”.

Opinię Magdaleny Boczarskiej potwierdzają badania statystyczne przygotowane na zlecenie firmy Dr Bocian. Wynika z nich, że Polacy mają wciąż problemy ze znajomością własnego ciała (np. 27% Polek nie potrafiło trafnie zlokalizować położenia macicy, 28% Polaków – prostaty).

 Ogromnym problemem jest brak odpowiedniej edukacji seksualnej. Alina Synakiewicz z Grupy Ponton zapytana o to, skąd młodzi ludzie czerpią informacje dotyczące seksualności, wyjaśnia: – Źródłami wiedzy są przede wszystkim grupa rówieśnicza i Internet. Chciałabym odpowiedzieć, że jest to szkoła i dom rodzinny, ale tak nie jest. Zajęcia z przedmiotu wychowanie do życia w rodzinie w wielu przypadkach, niestety, nie opierają się na wiedzy naukowej, a wielu szkołach tych zajęć po prostu nie ma. Podobnie w wielu rodzinach nie rozmawia się na temat seksualności – według raportu Grupy Edukatorów Seksualnych Ponton „Skąd wiesz? Jak wygląda edukacja seksualna polskich domach” wynika, że blisko 45% młodych osób nigdy nie rozmawiało z rodzicami bądź opiekunami na ten temat, osoby, które miały takie rozmowy, często skarżyły się, że seks był przedstawiany jako coś strasznego lub obrzydliwego.

Fot. DB Creative Factory

Fot. DB Creative Factory

Być może właśnie dlatego chętnie sięgamy po poradniki dotyczące tej sfery życia. Popularnością cieszą się nie tylko klasyczne publikacje seksuologiczne, ale i nowsze wydania – np. książki Lwa-Starowicza.

„Sztuka kochania nie zawiera recepty na miłość, nie jest też podręcznikiem technik seksualnych. Kochanie to piękne polskie słowo, które określa ciepły, serdeczny, pełen przyjaźni i harmonii seksualnej kontakt dwojga bliskich sobie ludzi” – w ten sposób wydawca zapowiadał ubiegłoroczne wznowienie poradnika Wisłockiej. Warto przyjrzeć się również losom jego autorki.

Jak podkreśla Małgorzata Mitura, merchandiser z Kategorii Kultura i rozrywka w Allegro, jeśli są tematy, które nigdy się nie przeterminowują, to właśnie miłość, związki i seks zdecydowanie nimi są, a szał na „Sztukę kochania” Michaliny Wisłockiej tylko to potwierdza. - Od dnia premiery na Allegro sprzedaje się średnio 20 egzemplarzy dziennie nowego wydania książki – warto dodać: którego treść jest właściwie taka sama jak 40 lat temu. Co ciekawe, po grudniowych wynikach widać, że wielu Polaków znalazło nową „Sztukę kochania” pod choinką - a przecież to jednak miłosno-seksualny poradnik, który kiedyś czytało się po kryjomu. Wychodzi więc na to, że o ile nie w uczuciach, to w nas samych się trochę przez te kilkadziesiąt lat zmieniło. Ale czy nie o to właśnie chodziło Wisłockiej? - puentuje Mitura z Allegro.

Fot. DB Creative Factory

Barbara Kowalczyk

magazyn@allegro.pl
Licytuj kreacje polskich projektantów i wesprzyj Fundację Dajemy Dzieciom Siłę
Moda może iść w parze z dobroczynnością - udowadniają to akcje takie jak ta, organizowana przez Plejadę. W trakcie gali Pożegnanie Lata z Plejadą/Białe noce Monaco we wnętrzach Zamku Królewskiego w Warszawie zaprezentowano pięć wieczorowych kreacji przygotowanych przez najważniejszych polskich projektantów: Joannę Przetakiewicz (La Mania), Tomasza Olejniczaka (Tomaotomo), duet Paprocki & Brzozowski, Dawida Wolińskiego oraz Natashę Pavluchenko. Każdą suknie można wylicytować na platformie charytatywni.allegro.pl. Całkowity dochód z akcji zasili konto Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę.
Czy młodych Polaków trzeba uczyć zakupów w Internecie?
Kilka kliknięć, płatność online i oczekiwanie na wybrany produkt. Do tych prostych działań ograniczają się obecnie zakupy przez Internet. Czy jednak dla każdego użytkownika Internetu zadanie to jest tak samo proste? Według Izby Gospodarki Elektronicznej niekoniecznie. Z tego względu we współpracy z Allegro wydała mikroporadnik „Kupuję w sieci”, który jest elementem cyklicznej akcji edukacyjnej o takiej samej nazwie. W 2017 roku w jej ramach zorganizowano „Cyfrowy Tydzień w Rybniku”, gdzie w dniach 18–22.09.2017 r. odbywają się prelekcje oraz warsztaty na temat e-commerce m.in. dla młodzieży.
Coś się kończy, coś zaczyna, czyli finał programu stażowego Summer e-Xperience 2017
Kolejna edycja programu stażowego, organizowanego przez Allegro, właśnie przeszła do historii. Przez dwa miesiące 38 osób, pod okiem mentorów, zdobywało doświadczenie w różnych obszarach: od technologii, poprzez finanse, operacje aż po marketing. Nie można uczestniczyć w lepszych zajęciach z e-commerce w Polsce!
Ty też możesz pomóc budować Świetlikowo
Allegro po raz kolejny udowadnia, że technologia może pomóc w rozwiązywaniu ludzkich problemów. Tym razem naszym wspólnym celem jest zbudowanie Świetlikowa, czyli bezpłatnego Centrum Opieki Dziennej dla nieuleczalnie chorych dzieci Fundacji Śląskie Hospicjum dla Dzieci w Tychach. Każdy może dołożyć swoją cegiełkę do budowy, biorąc udział w akcji na charytatywni.allegro.pl.