Na Allegro zwiększone zainteresowanie kozakami notuje się od października, choć jak mówi Celestyna Lendo-Zachariasz, menedżer kategorii Moda na Allegro, sprzedaż zaczyna się już we wrześniu wraz z początkiem sezonu jesień/zima i wejściem nowych kolekcji. – Miesięcznie w sezonie sprzedajemy około 40 tysięcy par tego rodzaju obuwia. W obecnym sezonie hitem są kozaki za kolano, które w swojej ofercie na Allegro mają takie marki jak DeeZee i Carinii. W samym październiku sprzedaliśmy ponad 16 tys. sztuk kozaków z wysokością cholewki powyżej kolana, co świadczy o dużej popularności tego fasonu oraz obecności Allegro w tym trendzie – mówi Lendo-Zachariasz. A jak długo trwa sezon na kozaki? – Kozaki to bardzo sezonowa kategoria, dlatego sprzedaż tego asortymentu jest mocno uzależniona od tego, kiedy nastąpi spadek średnich temperatur. Od dwóch lat największy popyt na kozaki obserwujemy w październiku, a zainteresowaniem klientów cieszą się aż do przełomu stycznia i lutego – wyjaśnia Lendo-Zachariasz z Allegro.

Przyjęło się sądzić, że kozaki dotarły do nas w baroku, kiedy to zafascynowana orientem szlachta stworzyła swój ubiór na modłę wschodnią. Żupany, kontusze czy pięknie inkrustowane pasy zachwycające dbałością o detale… Podobnie było z butami, dziś swojsko nazywanymi kozakami, która to nazwa wywodzi się bezpośrednio od  plemion zamieszkujących okolice dzisiejszej Turcji, Azję środkową i Rosję w jej kaukaskich okolicach, w Polsce nazywanych podówczas kozakami, co znaczyło ni mniej ni więcej  zbója, awanturnika. A obuwie to w Polsce sarmackiej również podlegało modzie – wykonywano je z wysokiej jakości skóry, a barwiono wyłącznie na dwa kolory – czerwony i żółty. Ten pierwszy świadczył o randze właściciela, ten drugi był symbolem ekstrawagancji modowej którą ukochał barok. Jednak buty z wysoką cholewą noszono już we wczesnym średniowieczu – prowadzący sklep z replikami obuwia Dawid Goniwiecha model dawnych butów wykonał na podstawie znalezisk nieopodal Nowogrodu. Grupa poszukiwaczy odkopała tam świetnie zachowane obuwie przypominające z wyglądu dzisiejsze saszki, datowane na X–XII wiek. Inni, tak jak Krzysztof Brzozowski, wykonujący repliki butów z dawnych wieków przy pracy korzystają ze źródeł historycznych, rycin i rysunków. Ale też inspiracją dla jednej z pary „kozaków” był model pochodzący z Muzeum Wojska Polskiego, będący darem polskich szewców dla szwedzkiego króla – opowiada Brzozowski. – To był wyjątkowo wymagający but – dodaje.

Inni, tak jak Krzysztof Brzozowski, wykonujący repliki historycznego obuwia, przy pracy korzystają ze źródeł historycznych, rycin i rysunków. Ale też inspiracją dla jednej z pary „kozaków” był model pochodzący z Muzeum Wojska Polskiego, będący darem polskich szewców dla szwedzkiego króla – opowiada Brzozowski. – To był wyjątkowo wymagający but – dodaje.

Fot. Shutterstock.com

Okazuje się, że przez wieki nic się nie zmieniło. I dziś kozaki nie są modelem łatwym do wykonania. Jak opowiada Paweł Ławecki, prowadzący autorski sklep internetowy So Much More, ten typ obuwia wymaga wyjątkowego wyczucia, wypośrodkowania pomiędzy wyglądem a wygodą użytkowania. Na co dzień czy też już przy wyborze konkretnego modelu w sklepie najczęściej nie myślimy o tym, jak skomplikowany jest to proces i jak ogromnej precyzji wymaga.

– Projektowanie kozaków zaczynamy od kopyta. Powinno być wygodne, to znaczy uniwersalne, czyli pasujące na wiele różnych typów anatomii stóp. Kolejnym elementem jest obcas, który zdecydowanie powinien być słupkiem, a nie szpilką, gdyż nadaje całej konstrukcji stabilność. Nie bez przyczyny zatrudniamy absolwentów ASP, którzy wtajemniczeni w tajniki ludzkiej anatomii, w to, jak zbudowana jest stopa, potrafią stworzyć prototyp obuwia idealnie dopasowany do jej kształtu. Istnieją całe kanony, gdzie znajdować się mają linie podziału cholewki, tzn. gdzie nosek, gdzie tylnik, gdzie obłożyna, jaką zastosować podeszwę… Mamy zatem rozmiar, tęgość, kąt nachylenia kopyta, szerokość i długość stopy, wobec czego nie ma to nic wspólnego z pójściem do sklepu i kupieniem sukienki w rozmiarze M czy S. Nie ma dwóch takich samych par kozaków – opowiada. A sam proces powstawania buta można porównać do odlewania dzwonu. – Gdy klient zdecyduje się na konkretny model kozaków, bierze się formę, a jest nią na przykład biały karton, który odwzorowuje kształt każdego z elementów, po czym kładąc tę formę na skórze, wycinamy ręcznie każdy z nich – mówi.

Fot. Shutterstock.com

Współczesna kobieta i współczesna moda zawdzięczają Mary Quant naprawdę wiele. To ona wymyśliła w latach 60. spódniczkę mini, którą władze Uniwersytetu w Oxfordzie określiły mianem odzieży dla prostytutek. Quant, bardzo konsekwentna w działaniu i zdeterminowana, by wyzwolić kobietę z ograniczeń i narzuconych ról społecznych, wprowadza jako dodatek do ultrakrótkiej spódniczki oficerki. Zmienia tym samym nie tylko myślenie o kobiecej sylwetce i kobiecie w ogóle, ale także rewolucjonizuje modę pod względem łączenia dodatków i akcesoriów. To, co dotąd uznawane było w złym guście czy wręcz szokujące, zostaje usankcjonowane. Oficerki Quant to jednak pomysł nie nowy, a znany jako sprawdzony model obuwia noszonego przez wojskowych, skąd w bezpośredniej linii wywodzi się ich nazwa.

Zwykli jeździć na koniach oficerowie potrzebowali butów z wysoką cholewą, która, usztywniając nogę, zapewniała jej jednak pewną swobodę. Amazonki tym samym przetarły szlak kobietom, w tym Jacqueline Kennedy, która jako pierwsza wprowadziła je do codziennej mody. Quant dopełniła dzieła, a oficerki do dziś są jednym z najlepiej sprzedających się modeli. Do tak skomplikowanego mechanizmu powstania buta zawsze używano kozich i cielęcych skór znanych z miękkości i najwyższej jakości. Do dziś cieszą się one uznaniem szewców. Paweł Ławecki mówi, iż do wykonania jednej pary muszkieterów potrzebuje sprowadzanych z Włoch dwóch skór cielęcych lub nawet czterech kozich o wymiarze metr na metr.

Fot. Shutterstock.com

Dzisiejsze kozaki, jak wszystko, podlegają trendom. Oficerki, praktycznie niewychodzące z mody od lat 90., kiedy to zaczęły pojawiać się na wybiegach, i dziś stanowią pokaźną ofertę sklepów obuwniczych.

Stylistka Magdalena Potok zwraca przy tym uwagę, iż nastręczają one pewnych trudności w sposobie ich noszenia. – Jeśli ktoś ma zdolność ubierania siebie, rozumie i zna swoją sylwetkę, to nie będzie miał problemu z kozakami, będzie je nosił „dobrze” lub z nich zrezygnuje, bo to nie jest fason butów dla niego. Ale kozaki to ogólnie „trudny” typ obuwia. Po pierwsze, mają wysoką cholewkę, co z jednej strony ogranicza wybór np. przy szerokiej lub wąskiej łydce, pojawia się problem dopasowania, but może być za ciasny lub za luźny... Po drugie kozaki „obciążają” nogę i powodują, że łydka wygląda potężniej, grubiej – opowiada. – Nasze mamy nosiły kozaki po to, aby przy noszeniu sukienek czy spódnic wysoką cholewką buta chronić łydkę przed zimnem. Obowiązujący dziś dress code wykluczył kozaki, zamiast których nosimy szpilki. W ogóle ostatnio odchodzi się od tego modelu obuwia – częściej nosimy spodnie, więc i buty z krótką cholewką – konkluduje Magdalena Potok.

Z kolei w opinii Sylwii Zaręby-Gierz prowadzącej blog shinysyl.com ten model obuwia stanowi wdzięczne uzupełnienie całości stylizacji. – Kozaki bez ozdób i w klasycznym kolorze na pewno nie przysporzą większych trudności przy tworzeniu stylizacji. Schody zaczynają się wtedy, kiedy chcemy zdecydować się na jednosezonowe hity, czyli bardzo modne w danym okresie modele. Często są one w charakterystycznym kolorze (np. czerwone, białe), we wzory (wyszywane kwiaty lub owady) czy też z nietypową długością cholewki. W każdym roku projektanci przygotowują dla nas takie okazy. Tego typu buty wymagają „gimnastyki”. Przykładowo białe kozaki to już nawet swego rodzaju klasyk jeśli chodzi o różnego rodzaju żarty czy też memy, ale przy odrobinie wysiłku można zestawić je w fajny sposób. Warto jednak zawsze przy zakupach (szczególnie na wyprzedażach) zastanowić się, czy w naszej szafie mamy takie ubrania, które pozwolą nam chociaż raz je założyć – mówi. – Jeśli o mnie chodzi to szczególnie upodobałam sobie kozaki za kolano. Nie przepadam jednak za modelami z elastyczną i obcisłą cholewką. Wolę te z szerszą, które są na tyle sztywne, że nie opadają. Udało mi się kilka lat temu znaleźć idealny model na wyprzedaży i przyznam szczerze, że sądziłam, że to trend, który bardzo szybko przeminie. Okazuje się jednak, że zakup był bardzo trafny, bo co sezon są one na topie – dodaje na koniec blogerka.

Joanna Jasikowska

magazyn@allegro.pl
Jak być tatą na medal
Najlepszy prezent, który tata może zrobić sobie na Dzień Ojca? Dużo czasu z dzieckiem! Najlepiej nie tylko tego dnia. Tak rodzi się bliskość i więź, która zostaje na całe życie. Świadomy ojciec uczy się dobrze wykorzystywać każdą chwilę z dzieckiem. Przez wspólne czytanie książek, gry czy rysowanie ojciec uczy dzieci zaangażowania, rozwija ich wiedzę, uczuciowość i wiarę w siebie. 
Teksasy, dżiny i skinny: Lee i Wrangler oficjalnie na Allegro
Nie zakładali ich (masowo) Beatlesi, nie chodził w nich Michael Jackson, ale to nie przeszkodziło dżinsom stać się ikoną popkultury. Wrangler i Lee, które właśnie oficjalnie debiutują na Allegro, skutecznie przetarły szlaki. 
Jak stworzyć modne wnętrze w Polsce AD 2017?
Znane powiedzenie mówi, że nie jest modne, co jest modne, ale co się komu podoba. Mimo tego wielu z nas przy urządzaniu domu czy mieszkania szuka sprawdzonych i będących na czasie rozwiązań z zakresu aranżacji wnętrz. Jakie kolory, faktury i materiały królować będą w tym sezonie?
Moda na grochy nie przemija
Yayoi Kusama mówi o nich, że są centrum wszechświata. Dla Boba Dylana koszula w nie była oznaką wyzwolenia z heteronormatywności. Moda bez nich byłaby o wiele smutniejsza. Kropki lub, jak kto woli, swojskie grochy wracają. I jak na nie przystało, jest to powrót w dobrym stylu. Na Allegro tylko w ciągu ostatniego roku wartość sprzedanych produktów w grochy, groszki i kropki przekroczyła 1,5 miliona złotych!