Wszystko zaczęło się w latach 80., czasie dla mody raczej nie najlepszym. To był atak kolorowych, ściąganych w kostkach dresów, szerokich spodni pumpów, marynarek z gigantycznymi poduszkami wszytymi w ramiona, falbaniastych sukienek i wszechobecnych syntetycznych materiałów. Szczególnie w siermiężnym PRL ten styl zdobywał uznanie, a ówczesna młodzież kupowała takie rzeczy na „ciuchach”. 

Aż nadszedł czas, kiedy na Zachodzie zaczęły pojawiać się w sklepach akrylowe swetry z wzorkami. Najpierw to były nieśmiałe graficzne gwiazdki, kółeczka, zygzaki, stąd już niedaleko do motywu śnieżynek i świątecznych bałwanów. Na słynnym teledysku Wham z 1984 roku „Last Christmas” pojawiają się swetry akrylowe, ale tylko te kolorowe lub ze wzorami graficznymi. Niewiele później „cuda” z uśmiechniętym miśkiem, choinką lub napisem „Merry Christmas" stały się bardzo popularne w kulturze anglosaskiej. Niosły w sobie atmosferę sentymentalnego powrotu do dzieciństwa, urok bycia wiecznym dzieckiem, klimat obdarowywania się gwiazdkowymi prezentami.

A to historia!

– Pierwsze tego typu swetry święciły swe triumfy w latach 80., kiedy to ich ambasadorem został Bill Cosby. Dziś ich popularność jest znaczna – po wpisaniu w Google frazy „christmas sweater” otrzymujemy prawie 7 000 000 wyników – mówi Dawid Tymiński, bloger, twórca strony secondhanddandy.pl.

Z powodu niedawnych seksafer, o które oskarżono Cosby’ego, fani ugly sweaters zmienili ich ojców chrzestnych, zostali nimi Jamie Lee Curtis i Eddie Murphy.


Sweterki zaczęły pojawiać się w teledyskach i filmach. W latach 90. to była już silna ofensywa: noszą je aktorzy w słynnym „Kevin sam w domu” i kolejnych filmach tej serii.

Fot. Shutterstock.com

Swetry popularyzują też prezenterzy amerykańskich i angielskich familijnych programów telewizyjnych. Prowadzą w takich sweterkach audycję w poprzedzającym Boże Narodzenie czasie i podczas świąt. W końcu brzydkie swetry stały się obiektami pożądania. Zarówno dzieci, jak i starsi, dziewczyny, faceci, babcie, dziadkowie zaczęli szaleć na ich punkcie. Z jednej strony uznawane są za synonim obciachu i bezguścia, z drugiej nieustannie bawią. Takie swetry są częstym prezentem gwiazdkowym. 

To ten motyw wykorzystano w filmie „Dziennik Bridget Jones” z 2001 roku. Kiedy Bridget poznaje Marka Darcy’ego podczas świątecznego przyjęcia u sąsiadów rodziców, ten właśnie ma na sobie sweter z reniferkiem, który dostał od mamusi.

– Moim ulubionym jest zdecydowanie model, który miał na sobie Mark Darcy w pamiętnej scenie z „Dziennika Bridget Jones” – mówi Dawid Tymiński. – Te swetry powstały jako idealnie komfortowe i ciepłe ubrania bożonarodzeniowe, a ich design miał podkreślać ten nieformalny charakter świąt. Z tego powodu wielu ludzi nie wyobraża sobie Bożego Narodzenia bez christmas sweaters, gdyż przypominają im ciepłą, rodzinną atmosferę. Występują w szerokiej palecie kolorów i wzorów. Mamy swetry z motywami świątecznymi takimi jak choinka, mikołaj, renifery czy bombki, jak również we wzory typu fair isle (tradycyjne wzory żakardowe). Najczęściej spotykana w ich przypadku kolorystyka składa się z trzech barw: bieli, czerwieni i zieleni.

Stylistka Marcela Stańczyk też przyznaje, że najbardziej lubi takie świąteczne z reniferem i czerwonym nosem, jak nosił pan Darcy. – Moda na „brzydki sweter” przyszła równolegle z bumem na ciuchy vintage – dodaje Marcela.  Są one w kolekcjach u projektantów i w sieciówkach, jednak te nowe swetry wyglądają zupełnie inaczej. Mają podobne kolory i symbole, ale brakuje im specyficznego klimatu. Nie włożyłabym ich do pracy ani teatru czy w innych formalnych sytuacjach. To raczej garderoba weekendowa, wyjazdowa. Jeśli obracasz się w kręgu wyluzowanych, zdystansowanych ludzi, możesz je nosić cała zimę! Ja lubię niekonwencjonalnie zestawiać rzeczy, więc połączyłabym go z jakimiś eleganckimi garniturowymi spodniami. Ale do dżinsów też się sprawdza!

– Swetry świąteczne można nosić tylko wtedy, gdy jest ku temu właściwa okazja, gdy nie poczujemy się w nich głupio – dodaje Adrian/The-Bigwig, autor bloga casualism.pl. – Gdy za oknem zaczynają pojawiać się świąteczne ozdoby, to moment, gdy dress code nieco się rozluźnia i udziela nam się atmosfera świąt, a my, wkładając taki sweter, dajemy jasny wyraz bliskim, że przeżywamy te chwile jeszcze bardziej – tłumaczy bloger. – Oczywiście nasz ubiór może być dla niektórych niezrozumiały. Z tego względu odradzam noszenie bardzo wyrazistych swetrów świątecznych poza domem. Jednak nic nie stoi na przeszkodzie, by sprawić sobie wersję bardziej subtelną, we wzór, który się tylko ze świętami kojarzy, a nie o nich krzyczy – radzi Adrian i dodaje, aby taki sweter po świętach wyczyścić, wyprać i schować do następnych świąt. – To ma być swojego rodzaju laurka, którą obwieszczamy sobie, że TAK JEST, to ten czas! – podpowiada.

Tańcząc wokół choinki

– Swetrów z podobizną Świętego Mikołaja czy renifera Rudolfa raczej próżno szukać w kolekcjach największych domów mody – mówi stylista Paweł Kędzierski. – Jednak co jakiś czas wracają te z folkowymi, „górskimi" motywami, przypominające wytwory naszych babć. W tym roku można je znaleźć w kolekcji Dior Homme czy u Isabel Marant. Swetry z zabawnymi motywami świetnie wpisują się w szalenie modną koncepcję mody nowego projektanta marki Gucci Alessandro MicheleBawi się on motywami vintage, wykorzystuje elementy garderoby zarezerwowane do tej pory dla tzw. geeków i nerdów, co tworzy bardzo kolorową i zabawną całość – mówi bloger.

Fot. Shutterstock.com

Ugly christmas sweaters to moda ponadczasowa. Co roku sklepowe półki zalewa fala odzieży ze świątecznymi motywami i to niezależnie od panujących obecnie trendów. Są one kiczowate, ale właśnie na tym polega ich urok. – Wzory bywają najróżniejsze – dodaje Kędzierski. – Ja mam w kolekcji sweter z panem, psem i chatką. Marzę o egzemplarzu z Rudolfem z doczepionym czerwonym pomponem w miejscu nosa. Jednak zalecałbym noszenie takich swetrów jedynie w okresie okołoświątecznym, wtedy wiadomo, że chodzi o pewną grę z konwencją. Jednocześnie zestawione z czymś bardzo modnym mogą stworzyć ciekawą stylizację. Myślę, że to fajny prezent dla osoby z poczuciem humoru lub jako dodatek do głównego prezentu. Sprawdzi się również jako podarunek dla kolegów z pracy – podpowiada bloger.

– Możemy je znaleźć u większości marek na rynkach, ale także u niszowych projektantów – dodaje Adrian/The Bigwig. – Nie są to co prawda rzeczy z gatunku popularnych, ale jednak możemy poszukać w galeriach interesujących nas sztuk. Ja jednak zalecam poszukiwania internetowe – wtedy mamy pewność, że dostaniemy to, co nam się podoba – mówi bloger. 

Moda na swetry zgodnie z tezą „co brzydkie, to ładne” trwa w najlepsze przed Gwiazdką. Odbywają się przyjęcia, konkursy, a nawet biegi brzydkich swetrów. Nie są one nastawione na wygraną, ale na dobrą zabawę i wspólne spędzenie czasu z rodziną i przyjaciółmi. W zeszłym roku wszystkie znane światowe blogerki/vlogerki robiły przeglądy takich swetrów. Te filmiki mają miliony wyświetleń. Jedna z vlogerek ma kolekcję 350 sztuk.

Od kilku lat także polskie programy śniadaniowe popularyzują ten trend. Na wizji swetry z Mikołajem noszą Magda Mołek, Marcin Prokop, a Filip Chajzer zorganizował nawet konkurs na najbrzydszy. W Internecie znaleźć można instrukcję, jak można „podrasować” swój sweter.

Różni eksperci od DIY proponują kartonowe aplikacje, ozdoby z lampek choinkowych lub doszycie dzwoneczków. Na Allegro znajdziemy mnóstwo służących do tego dodatków, np. cekiny czy naszywki. Reszta zależy już od naszej inwencji. Mnie bardzo spodobały się sweterki z pierniczkiem, jelonki i świąteczny mops.

– Widziałem kiedyś ciekawy, co nie oznacza cudowny, model swetra z nadrukowanym na środku Mikołajem – dodaje Adrian/The-Bigwig. – Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że… Mikołaj ten był wykonany ze świecących małych diód LED. Bardzo zapadł mi w pamięć, głównie po „odpaleniu” gdy myślałem, że stracę wzrok zarówno ja, jak i ludzie którzy mnie otaczali – wspomina bloger. 

Fot. Shutterstock.com

A co do mopsów, buldogów, pudli i innych domowych pupili też możemy przygotować dla nich świąteczne brzydkie sweterki. Bawmy się świętami, przecież to tylko raz do roku.

Fot. Shutterstock.com

Monika Głuska-Durenkamp

magazyn@allegro.pl

Powiązane artykuły

Znaleźć wspólny język, tylko jak?
To nie będzie artykuł o metodach nauki języków obcych. Nie będzie to też tekst o tym, w jaki sposób efektywnie się ich uczyć. Kluczem do zrozumienia postaw wobec języka jest nasz umysł, a ściślej to, jak będziemy umieli go spożytkować.   
Koenig-Specials. Wyjątkowy smak tuningu lat 80.
Lata 80. to czas, w którym pojęcie przepychu w motoryzacji było czymś nieznanym. To, czego nie odważyli się zaproponować producenci, wyjeżdżało z pracowni firm tuningowych. Firmy takie jak ABC Exclusive, AMG, Arden, Carat by Duchatelet, Gemballa, Koenig-Specials, Lorinser, Rinspeed, Sbarro, Strosek czy Treser proponowały daleko idące modyfikacje, czyniące samochody prawdziwymi dziełami sztuki, często zwielokrotniające cenę wyjściowych modeli. Poznajcie bliżej historię jednej z nich.
Święta pachną piernikami
Korzenny aromat unoszący się w całym domu, bursztynowy miód i tysiące pomysłów na dekoracje. Nadchodzi Boże Narodzenie, a więc pieczemy pierniki!
Niebezpieczne kobiety popkultury
Najnowszy film Patryka Vegi „Pitbull. Niebezpieczne kobiety” w ciągu 4 pierwszych dni wyświetlania obejrzało 835 000 widzów! Jednym z powodów tego sukcesu może być fakt, że reżyser tym razem postawił na kobiety. A te, szczególnie jeśli cieszą się złą sławą, przyciągają uwagę widzów jak magnes. Nawet przez kilkaset lat. Przedstawiamy sylwetki 9 kobiet, którym bycie „niebezpiecznymi” zapewniło nieśmiertelność.